Okradziono butik Liz Malraux, projektantki z Kaszub. Straty...

    Okradziono butik Liz Malraux, projektantki z Kaszub. Straty to 600 tys. euro [ZDJĘCIA]

    Edyta Okoniewska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Okradziono butik Liz Malraux, projektantki z Kaszub. Straty to 600 tys. euro [ZDJĘCIA]
    1/20

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©mat.prasowe

    To była misternie zaplanowana akcja. W ciągu zaledwie kilkunastu minut zamaskowani sprawcy ukradli najnowszą kolekcję ubrań Elżbiety Mallert, projektantki pochodzącej z Chróstów Wysińskich w gm. Liniewo. Właścicielka straty oszacowała na 600 tys. euro!
    Okradziony butik mieścił się w strzeżonym centrum handlowym w Hamburgu.
    - Byłam akurat w Polsce, kiedy policja poinformowała mnie o kradzieży - mówi Elżbieta Mallert, projektująca pod nazwiskiem Liz Malraux. - W pierwszej chwili pomyślałam, że to dziwne, iż policja zajmuje się kradzieżą jednego czy dwóch ubrań. Podeszłam do komputera i włączyłam monitoring ze sklepu. To był szok. Zobaczyłam puste półki.

    Sprawców nie interesowały pieniądze czy drogi sprzęt elektroniczny. Zabrali tylko kolekcję ubrań. Zostawili przecenione rzeczy. - To największa katastrofa w mojej karierze - mówi projektantka. - Centrum, w którym mieścił się mój butik, reklamowało się jako strzeżone przez całą dobę, przez sześciu ochroniarzy. Tymczasem złodzieje podjechali ciężarówką, pokonali szlaban, potłukli szyby w drzwiach i weszli do środka. To musiało trwać.

    Elżbieta Mallert jako mała dziewczynka wyjechała z rodzicami do Niemiec. Od zawsze marzyła o projektowaniu ubrań. Kiedy marzenia udało się zrealizować, powróciła do Chróstów Wysińskich i stworzyła modowe imperium. Tu projektuje i szyje ekskluzywne ubrania pod nazwiskiem Liz Malraux. Ma klientki niemal na całym świecie.

    Kradzież została nagrana przez kamery w sklepie. Miała ona miejsce pomiędzy godziną 24 a 0:30. Pracownicy ochrony zauważyli szkody dopiero o godz. 5 nad ranem.

    - Policja twierdzi, że kradzież została wykonana na zamówienie, jednak mój towar jest w Europie nie do sprzedania - mówi Elżbieta Mallert. - Każda sztuka jest unikatem. Każda część mojej kolekcji ma na stałe wyhaftowane godło lub mój podpis. Dlatego złodzieje musieliby usunąć część ubrania, aby je sprzedać. Mam tysiąc klientek w całej Europie, a moja kolekcja jest bardzo charakterystyczna, dlatego nie sądzę, aby to obyło się bez echa - zaznacza.

    Zdaniem Elżbiety Mallert, ubrania musiały trafić gdzieś naprawdę daleko, być może nawet do Afryki czy Azji. Tymczasem w sierpniu projektantkę czekają pokazy. Dlatego na Kaszubach praca wre.
    - Szwaczki pracują po godzinach, przez sześć dni w tygodniu - mówi Elżbieta Mallert. - Robimy, co możemy. W całej tej sytuacji pocieszająca jest postawa moich klientek, które na każdym kroku okazują wsparcie i motywują mnie do dalszego tworzenia.

    Projektantka wyznaczyła nagrodę - 10 tys. euro dla osoby, która wskaże złodziei.

    e.losinska@prasa.gda.pl

    Cały artykuł na ten temat przeczytasz w papierowym, sobotnio-niedzielnym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" z 11-12.07.2015 r. albo kupując e-wydanie gazety

    Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND






    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (8)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wioska

    gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Straszne te ciuchy, jedynie gdzie zbyt by na nie byl to chyba wschod, rosja i te sprawy. a tak i ubezpieczenei dostanie i darmowa reklame...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gang Olsena

    Bumatarara (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Historia jak z Gangu Olsena, styl ubrań w tym duchu , tylko nie wiem czemu zamiast fotografii z miejsca kradzieży stulecia zamieszczono ( za free?) materiał reklamujący " kolekcję " ofiary.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    POzbyla sie

    cep (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    starych niemodnych ciuchow i bedze zadala od ubezpieczyciela kasy

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sknera

    ewa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    Jak na tak eskluzywny butik i ceny skradzionych rzeczy, skąpa ta nagroda!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    moda

    gdańszczanka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Szkoda że w sklepach niema takiego wzornictwa tylko szarości i beże trzeba sie nagimnastykować by coś dobrać a tu kolory i wzory miło patrzeć choć nie dla zwykłych zjadaczy chleba .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    projektanci

    miki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Piękne ,lecz dla elity może ktoś będzie kopiował mniej eksluzywne materiały i trafią do sieciówek.Albo pirannie się wykoszą bo ostatnio to już drugi projektant na tapecie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Xxx

    Max (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

    Pewnie nie schodziły a ubezpieczenie było.? To szybka kaska


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    znaffca

    armtech@o2.pl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    PEWNIE wiesz coś na ten temat.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo