Ostatecznie w 1981 r. osiedliła się w Londynie. Zaczęła szukać pracy, ale nie mogła znaleźć niczego, co by ją satysfakcjonowało. Aż pewnego dnia w jednej z gazet znalazła ogłoszenie grupy muzyków, którzy poszukiwali wokalistki. Poszła na umówione spotkanie i tak poznała pianistę Danny'ego White'a, z którym do dziś stanowi artystyczną parę.
Danny szybko przedstawił nikomu nieznaną Polkę swojemu
kumplowi Markowi Reilly'emu i od tej pory zaczęli występować jako trio. Z początku pod nazwą Bronze, a później jako Matt Bianco. Wydany w 1984 r. debiutancki album grupy "Whose Side Are You On?" sprzedał się w imponującej liczbie półtora miliona egzemplarzy.
A już w 1985 r. opuścili szeregi grupy, aby rozpocząć pracę nad solowym debiutem Basi. Ryzykowny krok opłacił się - wydany w 1987 r. krążek "Time And Tide" swoim ciepłym, zainspirowanym jazzem i bossa novą brzmieniem zachwycił zarówno Amerykanów (którzy szybko kupili ponad milion sztuk), jak i mieszkańców innych kontynentów. Śpiewająca jaworznianka stała się gwiazdą z prawdziwego zdarzenia.
Pierwszy od 15 lat premierowy krążek artystki, znamiennie zatytułowany "It's That Girl Again" ("To znów ta dziewczyna"), trafił do sprzedaży wiosną tego roku. I udowodnił wszelkim niedowiarkom, że w realiach XXI wieku Basia Trzetrzelewska wciąż jest wielką diwą. Jej głos nic a nic się nie zestarzał, nowe kompozycje urzekają stylową dojrzałością i życiowym optymizmem, a dzisiejszy koncertowy comeback na scenie Sali Kongresowej zapowiada się jako niezwykłe wydarzenie.
Tym bardziej że w nastrojowym, akustycznym secie wspomogą wokalistkę naprawdę znakomici muzycy. Obok starego kumpla Danny'ego White'a usłyszymy bowiem m.in. trębacza Kevina Robinsona (znanego ze współpracy m.in. z Simply Red, Incognito czy Paulem McCartneyem) i gitarzystę Giorgio Serciego. A całość zostanie zarejestrowana na potrzeby przyszłej płyty live. Pamiętajcie zatem, by dać z siebie wszystko.