PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Warszawa » Pieniądze » Artykuł

Kryzys ogołocił pensje z nagród (ZOBACZ LISTĘ PŁAC)

Kryzys ogołocił pensje z nagród (ZOBACZ LISTĘ PŁAC)

Zdjęcie ilustracyjne (© Fot. Polskapresse)

Polska Karolina Kowalska

2010-03-08 22:14:03, aktualizacja: 2010-03-18 13:29:00

Pracownicy budżetówki nigdy nie zarabiali kokosów, ale za to zawsze mogli mieć pewność, że w przypadku kryzysu nie stracą pensji. I tak mikre pensje mundurowych i nauczycieli w kryzysie ani drgnęły, co nie znaczy, że nie odczuli oni skutków załamania na rynku. Zobacz listę płac w zakładce Pliki.

Instytucje państwowe wstrzymały bowiem wypłatę nagród, a w pierwszej połowie 2009 r. również należnych świadczeń dodatkowych, takich jak dofinansowanie na wczasy pod gruszą czy dopłata do letnich obozów dla dzieci.

Stołeczni policjanci, którzy nie mają własnych mieszkań i którym policja płaci co miesiąc specjalny dodatek za wynajem lokum, narzekali na opóźnienia w wypłacie. Największym rozczarowaniem było jednak wstrzymanie premii i nagród. Choć motywacja policjantów nie spadła, efektowne zatrzymania były w zeszłym roku nagradzane często wyłącznie uściskiem dłoni komendanta i okolicznościowym dyplomem.

Kilkusetzłotowe nagrody

odeszły w zapomnienie. Podobnie było w stołecznych szkołach, gdzie cięcia dotknęły przede wszystkim nauczycieli z dużym stażem, których zarobki powiększały dodatki uznaniowe. W niektórych szkołach dyrektorzy, w ramach oszczędności, ocenili pedagogów niżej, niż powinni, tylko po to, by uniknąć wypłacania im premii.

Choć w kryzysie ludzie zaczynają oszczędzać na dobrach luksusowych i najprędzej rezygnują z fryzjera czy manikiurzystki, dochody osób zatrudnionych w branży urodowej, przynajmniej w Warszawie, nie spadły drastycznie. Choć mieszkanki stolicy w kryzysie urodę upiększają rzadziej, nadal nie zapominają o napiwkach dla fryzjerów i manikiurzystek. Korzystają również z usług szewców, krawców czy pralni.

Na mniejsze zarobki narzekają głównie osoby zatrudnione w usługach na peryferiach miasta. W kryzysie pogorszyła się nieco sytuacja kelnerów, którym napiwki zapewniały często wielokrotność podstawowego wynagrodzenia.

Na hojność klientów nadal zaś nie mogą narzekać barmani i kelnerzy z restauracji w centrum stolicy - za dnia pełnych biznesmenów załatwiających w nich sprawy służbowe, wieczorem - poszukujących rozrywki na najwyższym poziomie.

Wszystkie komentarze »

Komentarze (4)

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Warszawa»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy