PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Warszawa » Pieniądze » Artykuł

Banki biorą pieniądze za to, że do nas dzwonią

Banki biorą pieniądze za to, że do nas dzwonią

(© Piotr Krzyżanowski/Polskapresse)

Polska Joanna Pieńczykowska

2010-02-19 11:42:45, aktualizacja: 2010-02-20 09:34:40

Jeden telefon przypominający z banku i już do sumy twojego zadłużenia zostaje doliczona kwota 35 zł, jeden list z upomnieniem i płacisz 50 zł więcej.

Takie właśnie opłaty niektóre polskie banki pobierają od klientów, którzy spóźnili się ze spłatą rat kredytów gotówkowych - wynika z raportu, jaki sporządził portal AlertFinansowy.pl. Co gorsza, wygórowane opłaty znacznie przewyższające koszty wysłania i sporządzenia listu stosuje większość banków.

- Pewnego razu wpłaciłem ratę kredytu w ostatnim dniu, niestety, została zaksięgowana po dwóch
dniach. Ale ja już następnego dnia rano miałem telefon informujący o mojej zaległości wraz z informacją, że oprócz odsetek karnych za monit zapłacę bankowi dodatkowe 20 zł - opowiada swoje osobiste doświadczenia Artur Skoneczko, redaktor naczelny portalu Alert Finansowy.

Alert Finansowy dokładnie sprawdził w 36 bankach wysokość opłat pobieranych od osób spóźniających się z płatnością rat. Okazało się, że takie opłaty stosuje większość banków. - Nie chodzi tutaj o wysokość odsetek, bo te są oczywiste, ale o dodatkowe opłaty za listy i telefony z przypomnieniem. Wiele z tych banków zrobiło sobie dochodowy interes - mówi Skoneczko. - Listy przypominające wysyłają wszystkie ankietowane przez nas banki. Rekordzistami wśród banków są Getin, BRE Bank i HSBC. Każą sobie płacić aż 50 zł za list!

W środku stawki jest MultiBank. Za telefon pobiera 5 zł, a wysłanie listu kosztuje 25 zł. - Czynności windykacyjne wymagają stałego monitoringu, zaangażowania zasobów i prowadzenia postępowania administracyjnego. Ustalone stawki pozwalają pokryć te koszty. Bankowi zależy przede wszystkim na tym, by klienci terminowo spłacali swoje zobowiązania. Opłaty windykacyjne nie są traktowane jako źródło przychodów - tłumaczy Mateusz Żelechowski, rzecznik MultiBanku. Pozytywnie wyróżnia się AIG, które za wysłanie nam powiadomienia listem zwykłym naliczy 5,2 zł, a za list polecony 8,8 zł.
strona: 1 z 2 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (1)

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Warszawa»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy