[b]Rózgi[/b] Tu numerem jeden jest Grzegorz Lato - słowa Michała Listkiewicza: "Jeszcze za mną zatęsknicie", kiedyś brzmiały co najwyżej jak kiepski żart. Dziś brzmią niczym przepowiednia. Coraz bardziej tęsknimy do czasów, gdy nikt nie zdzierał piłkarzom orzełków z koszulek, a prezes PZPN potrafił powiedzieć zagranicznym dziennikarzom coś więcej niż: "Nie, I speak the Polish".
Z naszym sportem było w mijającym roku trochę jak z amerykańską komedią erotyczną. To znaczy były "momenty" i trochę śmiechu (jak awans siatkarzy na igrzyska olimpijskie i wyjście dwóch polskich klubów z grupy w Lidze Europy). Fabuła pozostawiała jednak wiele do życzenia, podobnie jak gra aktorów (Tomaszowi Adamkowi trochę jednak brakuje do Rocky'ego Balboa). A do tego bałagan na planie (czytaj problemy z przygotowaniami do Euro 2012). »
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.