W święta nie brałem do ręki prztykadła. Zaczytywałem się w "Tajnym dzienniku" Mirona Białoszewskiego. Tom tłusty, w przypisach opasły. Ale święta przeszły, a do Białoszewskiego nadal co rusz zaglądam. Na każdej stronie kwintesencja stylu tego "niepoprawnego istnieniowca", jakby poetę pewnie Leśmian nazwał. Kiedy w roku 1982 Białoszewski trafił do Nowego Jorku, zakręcił stamtąd do Miłosza do Berkeley i mimochodem rozmówcy bąknął, że jego wiersze są... esejowate. Noblista gorzką pigułkę jakoś przełknął. »
Bożydar Brakoniecki Polska Aktualizacja 2012-01-16 14:46:29
W lutym do księgarń trafi "Tajny dziennik" Mirona Białoszewskiego, sensacyjnie zapowiadane literackie wykopalisko, zapis duchowych przeżyć jednego z najoryginalniejszych polskich pisarzy i artystów. »
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.