niedziela 01 sierpnia 2010 r. imieniny obchodzą: Nadia, Justyna, Piotr

Polska » Artykuł

Prokurator Andrzej Kaucz donosi na Zbigniewa Ziobrę

Prokurator Andrzej Kaucz donosi na Zbigniewa Ziobrę

Były minister sprawiedliwości odpowie na zarzuty Kaucza (© Wojciech Barczyński/POLSKA)

Polska Marcin Rybak, Łukasz Cieśla

2009-03-09 23:16:37, aktualizacja: 2009-03-10 12:21:46

Minister sprawiedliwości w rządzie PiS Zbigniew Ziobro szukał haków na niewygodnych dla siebie prokuratorów - twierdzi znany prokurator z Wrocławia Andrzej Kaucz.

"Polska" dotarła do jego zeznań, na podstawie których prokuratura w Płocku wszczęła śledztwo.

Już wkrótce Ziobro będzie musiał złożyć wyjaśnienia w tej sprawie. Czy obroni się przed zarzutami wrocławskiego prokuratora? Pewne jest jedno: Kaucz sam wywikłał się z podejrzenia o udział w korupcyjnym układzie. I teraz przystępuje do kontrataku.

Andrzej Kaucz oskarża: w resorcie kierowanym przez Ziobrę powstała lista prokuratorów, "wobec których za wszelką cenę należy wszcząć postępowanie karne albo dyscyplinarne". Znaleźć się na niej miał między innymi Kaucz. Jak twierdzi, szukaniem haków zajmował się osobiście

Bogdan Święczkowski - w czasach PiS szef Biura Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej, a później szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Andrzej Kaucz pracuje dziś w Prokuraturze Krajowej, odpowiada za komputeryzację prokuratur. Wcześniej był m.in. śledczym wrocławskiej prokuratury apelacyjnej i szefem prokuratury wojewódzkiej. A karierę zaczął na początku lat 80. Trafił wtedy do osławionej "Brygady Tygrysa". Był to specjalny zespół prowadzący śledztwa gospodarcze, a potem rozpracowujący działaczy opozycji.

Dziś Kaucz twierdzi, że Ziobro postanowił go zniszczyć, a do tego celu wykorzystał prowadzone we Wrocławiu śledztwo dotyczące przekrętów w oddziale Agencji Nieruchomości Rolnych. Chodziło o ustawianie przetargów na sprzedaż ziemi po byłych PGR-ach.

Dwaj podejrzani w sprawie urzędnicy Agencji poszli na współpracę ze śledczymi i swoimi zeznaniami obciążyli właśnie Kaucza. Jego wątek wyłączono nawet do osobnego śledztwa i przekazano do Poznania. Tam po kilkunastu miesiącach zostało ono umorzone. Jak podano, nie udało się znaleźć dowodów, że doszło do przestępstw.

Pierwszy skruszony urzędnik to Wiesław D., były dyrektor wrocławskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych, potem prezes należącej do agencji spółki Ton Agro. Przeciw niemu od końca lat 90. toczyło się kilka różnych śledztw. Był podejrzewany o niegospodarność i korupcję. D. zeznał, że Kaucz obiecywał mu pomoc w umorzeniu tych dochodzeń. W zamian miał oczekiwać sprzedaży atrakcyjnych gruntów sobie i swoim znajomym.

Działo się to pod koniec lat 90. Wiesław D. opisał, jak pewnego dnia przyszedł do niego Kaucz z wrocławskim biznesmenem Ryszardem Nawratem. Przekazali mu listę atrakcyjnych gruntów. Chcieli, by Wiesław D. umożliwił przejęcie ziemi przez firmę Nawrata.

Drugi z obciążających Kaucza urzędników Agencji Nieruchomości Rolnych to Zbigniew N. Opowiedział śledczym o spotkaniach we wrocławskim Polmosie w 2002 r. Grupa wrocławskich VIP-ów zbierała się tam i rozmawiała o planach zakupu gruntów. W spotkaniach uczestniczył m.in. prokurator Kaucz. Na jedno zaproszono dyrektora Zbigniewa N., by podpowiedział, jak kupować ziemię i jakie atrakcyjne grunty Agencja wystawia na sprzedaż.
strona: 1 z 2 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (6)

Sonda

Czy prowadziłeś kiedyś samochód pod wpływem alkoholu?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy