piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Artykuł

Premier zaprasza, prezydent gratuluje (z błędami)

Premier zaprasza, prezydent gratuluje (z błędami)

Donald Tusk zaprosił Baracka Obamę do Polski (© Grzegorz Jakubowski/POLSKA)

Polska Artur Grabarczyk

2008-11-06 09:04:11, aktualizacja: 2008-11-06 09:05:52

Donald Tusk i Lech Kaczyński na wynik amerykańskich wyborów zareagowali zgodnie. Obaj błyskawicznie wysłali do Baracka Obamy listy z gratulacjami.

Premier Tusk już na początku swojego listu stwierdził, że Obama to "dobry wybór dobry dla Ameryki, dla Polski i dla przyszłości naszego globu". Przypomniał też, że ten rok był bardzo ważny dla współpracy Polski i Stanów Zjednoczonych.

I dodał: "Wyrażam nadzieję, że dzięki pełnemu zaangażowaniu obu stron w w realizację zakreślonych dotąd planów, relacje pomiędzy naszymi państwami
ulegną dalszemu zacieśnieniu. Nadzieja ta wydaje się tym bardziej zasadna, że obywatele Stanów Zjednoczonych wybrali kandydata reprezentującego region zamieszkały przez ponad milion Amerykanów polskiego pochodzenia, a przez to drogi wszystkim Polakom". W ostatnim zdaniu listu Tusk w imieniu całego rządu zaprosił Baracka Obamę do odwiedzenia Polski.

Do takiej wizyty może dojść bardzo szybko. I to dlatego, że Obama jeszcze na początku swojej kampanii wyborczej zapowiedział, że bardzo chce przyjechać do naszego kraju. Jego deklarację, złożoną przed kamerami reportera TVP, przypomniały wczorajsze "Wiadomości".

Znacznie gorzej wypadła depesza gratulacyjna wysłana do Obamy przez prezydenta Kaczyńskiego. I to nie dlatego, że zabrakło w niej kilku słów zaproszenia do złożenia wizyty w Polsce. W prezydenckich gratulacjach znalazły się trzy dość poważne błędy, co odkrył portal TVP Info. Jeden z tych błędów dotyczy oficjalnej nazwy kraju, na którego czele stanie Obama.

Zamiast poprawnej "Stany Zjednoczone Ameryki" prezydenccy urzędnicy napisali "Stany Zjednoczone Ameryki Północnej".

Błędy to efekt braku zaufania Kancelarii Prezydenta do urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Bo to właśnie podwładni ministra Radosława Sikorskiego zgodnie z procedurą przygotowali pismo w imieniu prezydenta. I napisali je bezbłędnie. Ale przed wysłaniem listu do USA swoje korekty nanieśli urzędnicy prezydenta Kaczyńskiego.

Wszystkie komentarze »

Komentarze (5)

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy