piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Artykuł

Na Komorowskiego będą głosować nawet koledzy Radka Sikorskiego

Na Komorowskiego będą głosować nawet koledzy Radka Sikorskiego

(© Mikołaj Suchan/Polskapresse)

Polska Joanna Miziołek

2010-03-10 08:03:01, aktualizacja: 2010-03-10 12:32:59

Na dwa tygodnie przed zakończeniem prawyborów w Platformie Obywatelskiej szala poparcia przechyla się na korzyść Bronisława Komorowskiego. Deklarują je już nie tylko europosłanki, szefowie regionów, ale nawet ministrowie w rządzie Donalda Tuska. Jak udało się ustalić "Polsce", większość z nich zdecydowała się oddać głos właśnie na marszałka Sejmu.

Bliski współpracownik z otoczenia jednej z pań minister mówi, że mimo tego, iż niektórzy ministrowie chcieliby poprzeć kogoś, kto ma świetne kontakty z zagranicą, to teraz żaden z członków rządu nie odważy się zadeklarować, że zagłosuje na Radosława Sikorskiego. Bo ten po swoich występach medialnych ma już, jego zdaniem, faktycznie przegrane prawybory i nie najlepsze relacje z ministrami.

Sam
zainteresowany najwyraźniej zrozumiał, że stosunki z członkami Rady Ministrów, które do tej pory bardzo zaniedbywał, należy naprawić. I - jak twierdzą nasi informatorzy - starał się to nadrobić. Przedwczoraj wieczorem Radosław Sikorski miał dzwonić do szefów regionów i ministrów z prośbą o poparcie. Ale ten zabieg nie za bardzo mu się udał, bo zamiast zaskarbić sobie ich przychylność, tylko ich bardziej do siebie zniechęcił. Przy okazji wykazał się nieznajomością realiów w Platformie Obywatelskiej. Jak relacjonują nasi informatorzy, Sikorski podobno mylił imiona rozmówców. W dodatku rozzłoszczony na kogoś miał nawet powiedzieć: Jeszcze przyjdzie koza do woza.

Antoni Mężydło (PO) mówi, że Radosław Sikorski nie ma szans na wygraną w prawyborach ze względu na atmosferę w klubie. - Sam proponowałem publicznie Sikorskiemu, żeby wycofał się z prawyborów, bo to nierówna walka. On ma już na koncie jedną przegraną z szefem NATO. Będzie miał kolejną - mówi Mężydło. Ta surowa ocena z ust klubowego kolegi wynika przede wszystkim z tego, że podczas prawyborów szef MSZ miał kilka niewybaczalnych, zdaniem niektórych polityków Platformy Obywatelskiej, wpadek. Jak na przykład ta w Bydgoszczy podczas konferencji, gdzie rozpoczął walkę o nominację PO w wyborach prezydenckich, kiedy nazwał prezydenta małym człowiekiem. Albo jego nieobecność na szczycie w Cordobie, gdzie miał reprezentować polską dyplomację. A zamiast tego uczestniczył w zjeździe Młodych Demokratów, młodzieżówki Platformy, który odbył się w sobotę w Katowicach. A tam, zdaniem części polityków Platformy Obywatelskiej, większą przychylność zdobył nie szef MSZ, a marszałek Sejmu.

- Chociaż zdawałoby się, że naturalnym elektoratem Sikorskiego będą ludzie młodzi, to podczas zjazdu było widać, że lepsze wrażenie na nich robi Bronisław Komorowski - mówi Antoni Mężydło. I twierdzi, że im bliżej prawyborów, tym mniej grup popiera Sikorskie_go. Czy jednak to grupy, które deklarują poparcie dla jednego z kandydatów, będą miały wpływ na ostateczny wynik prawyborów?

Ireneusz Raś, wiceprzewodniczący klubu PO, mówi, że w sprawie kandydata Platformy jeszcze nic nie jest przesądzone. Bo jest jeszcze spora część polityków PO, która waha się co do kandydata na prezydenta, chociaż lada moment wszystko się rozstrzygnie. - Kiedy rozmawiam z członkami PO, to ich zdania są podzielone. I chociaż bezsprzecznie w klubie Bronisław Komorowski ma poparcie, to pamiętajmy, że Platforma liczy obecnie 46 tys. członków - mówi Raś. I dodaje, że wciąż nie wiadomo, kogo poprze najważniejsza osoba w Platformie - Donald Tusk. Bo premier, zdaniem jego współpracowników, jeszcze nie podjął decyzji, na kogo odda swój głos.

Wszystkie komentarze »

Komentarze (8)

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy