niedziela 01 sierpnia 2010 r. imieniny obchodzą: Nadia, Justyna, Piotr

Polska » Artykuł

WSI w kampanii prezydenckiej

WSI w kampanii prezydenckiej

(© Fot. Jakub Szymczuk/Polskapresse)

Polska Dorota Kowalska

2010-03-08 08:35:17, aktualizacja: 2010-03-08 10:50:01

Pan Romuald Szeremietiew włączył się w kampanię zwalczania kandydatów Platformy - twierdził Bronisław Komorowski, nawiązując do wywiadu, którego Szeremietiew udzielił ''Polsce''.

Były wiceminister obrony narodowej stwierdził w rozmowie z naszą gazetą, że na polecenie Bronisława Komorowskiego (ówczesnego szefa MON) był inwigilowany przez Wojskowe Służby Informacyjne. - Cóż, minister wysłał na mnie WSI - stwierdził Szeremietiew. Dalej, na pytanie, czy Komorowski ma moralne prawo, aby stawać teraz w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego, Szeremietiew ocenił, że nie.

Tymczasem
Bronisław Komorowski stanowczo zaprzecza, jakoby nasyłał na swojego zastępcę służby specjalne. - Rzeczą normalną jest, jeżeli są wielkie, wielomiliardowe przetargi, że zawsze osłania to kontrwywiad, także poddając szczególnej kontroli ludzi, którzy je organizują - tłumaczył. - Ja też jako minister bywałem kontrolowany, jeżeli sprawy dotyczyły jakichś wielkich przetargów - dodał.

Różnica między inwigilacją a tzw. osłonką kontrwywiadowczą jest zasadnicza. W pierwszym przypadku o zainteresowaniu służb osoba kontrolowana nie jest poinformowana, w drugim współpracuje niejako z jej pracownikami. Informuje ich na przykład, kiedy ktoś zbyt intensywnie nalega na spotkanie albo składa korupcyjne propozycje. Szeremietiew twierdzi jednak, że nie miał do czynienia z osłoną, a Komorowski zbierał na niego haki. - Wojskowe służby rozpoczęły inwigilowanie mnie. Byłem śledzony. I dziś wiem, że szukano na mnie haków - mówi.
Gromadzone przez WSI plotki i pogłoski o politykach są prawdopodobnie w rękach Macierewicza
Jednak zdaniem marszałka Sejmu Szeremietiew prowadzi grę polityczną przeciw PO, bo w wywiadzie udzielonym ''Polsce'' zasugerował także jakieś niejasne związki z wywiadem brytyjskim Radosława Sikorskiego. - Tak samo atakuje mnie, w sposób nieuzasadniony - stwierdził marszałek Sejmu.

I choć partyjni koledzy uważają, że oskarżenia rzucane pod adresem Bronisława Komorowskiego są bezpodstawne, a wynikają jedynie z rozgoryczenia Szeremietiewa, opozycja chce, aby cała sprawa została jak najszybciej wyjaśniona. - Warto zbadać, co mówił pan minister, i uważam te słowa za wielce prawdopodobne - stwierdził Grzegorz Napieralski, szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Także Jarosław Sellin z Polska Plus uważa, że to poważny zarzut wobec marszałka Sejmu, który chce kandydować w wyborach prezydenckich, więc informacje Szeremietiewa powinny zostać wyjaśnione.

Komorowski uważa jednak, że sprawa jest dalszym ciągiem tzw. polityki hakowej. Bo jeżeli Szeremietiew mówi, że są haki na niego i Sikorskiego, ''to mówi dokładnie to samo, co sugerował pan Jarosław Kaczyński, co mówił pan Bielan, co mówił pan Giertych''.

Co takiego zawierają archiwa Wojskowych Służb Specjalnych? I jakich jeszcze rewelacji możemy się dowiedzieć podczas zbliżającej się kampanii prezydenckiej? - PiS wygrał w 2005 r. wybory dzięki WSI i obawiam się, że teraz będzie chciał zrobić to samo - mówi gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI.

Przypomina też, że podczas weryfikacji oficerowie byli wypytywani przez członków komisji na okoliczność polityków różnych opcji, a także osób publicznych. - Sugerowano im, aby wyszli naprzeciw oczekiwaniom i coś ciekawego sobie przypomnieli - mówi Dukaczewski. Oficerowie WSI byli na pewno pytani i o Bronisława Komorowskiego, i o Radka Sikorskiego. Po złożeniu wyjaśnień nie mieli możliwości ich przeczytania, nie wiedzą więc, co zostało wpisane do protokołu.
strona: 1 z 2 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (10)

Sonda

Czy prowadziłeś kiedyś samochód pod wpływem alkoholu?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy