niedziela 01 sierpnia 2010 r. imieniny obchodzą: Nadia, Justyna, Piotr

Polska » Artykuł

Platforma obawia się haków na Komorowskiego. I wyczekuje

Platforma obawia się haków na Komorowskiego. I wyczekuje

Marszałek Sejmu jest wciąż najpewniejszym kandydatem (© fot. Andrzej Wiktor)

Polska Anna Wojciechowska

2010-02-08 08:40:46, aktualizacja: 2010-02-08 08:40:46

Wbrew zapowiedziom nie dowiemy się w ten wtorek, kogo Platforma Obywatelska wystawi w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego po tym, jak z planów kandydowania zrezygnował premier Donald Tusk.

Wyczekiwane posiedzenie zarządu partii, który miał wskazać kandydata, zostało przełożone o kolejny tydzień. Powód? Formalnie o opóźnieniu zdecydowały dawno zaplanowane ferie wiceszefowej Platformy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Nieoficjalnie politycy Platformy mówią, że dobrze się złożyło, bo decyzja wciąż jeszcze nie jest gotowa. Pytanie numer jeden: jak zdetonować ataki, jakie, jak słychać, już są szykowane na największego faworyta Bronisława Komorowskiego.

Prezydent Komorowski ma zmienić konstytucję

Marszałek Sejmu Komorowski czy może raczej minister spraw zagranicznych Radek Sikorski? 50 na 50 - tak w ubiegłym tygodniu o swoich

preferencjach mówił sam Donald Tusk. Także jego współpracownicy przyznają, że faktycznie jest niemal pewne, iż postawi na marszałka Sejmu. Choć stuprocentowego przekonania do tej kandydatury nie ma, to jednak jeszcze mniejszym zaufaniem obdarza Sikorskiego. Tusk miał już nawet mieć bardziej konkretną rozmowę z Komorowskim na temat jego ewentualnej prezydentury i współpracy w tej roli z Tuskiem jako premierem. Na spotkaniu miało paść ustalenie, że marszałek w roli prezydenta weźmie na siebie inicjatywę zmiany konstytucji. Ustawa zasadnicza i potrzeba jej zmiany byłaby też jednym z wiodących tematów kampanii Komorowskiego.
Są sygnały, że szykowane są materiały kompromitujące Komorowskiego - mówi polityk PO
Stąd po czasie pewnego marazmu w PO na tym polu nastąpiło przyspieszenie: marszałek Komorowski w marcu na bazie projektu Platformy ma zaordynować powołanie komisji konstytucyjnej. By podkreślić szacunek dla urzędu głowy państwa, w ostatnim momencie do projektu dopisano obok ograniczenia prawa weta dla prezydenta, przywileje dla niego po skończonej kadencji. Byłe głowy państwa otrzymywałyby dożywotni mandat senatorski. Jasne jest, że w tej kadencji nie ma ani większości, ani czasu, by całościowa zmiana konstytucji z pomysłami w stylu zmniejszenie liczby parlamentarzystów została uchwalona. Sam Komorowski jednak - jak usłyszeliśmy - by zebrać punkty już w kampanii , będzie starał się doprowadzić do tego, by jeszcze przed wyborami parlamentarnymi doszło do porozumienia politycznego tak, by chociaż przeszły niezbędne zmiany konstytucji w związku z naszym członkostwem w Unii Europejskiej. Gotowy rozdział dotyczący naszych relacji z Brukselą również zawiera projekt PO.

Zarząd Platformy jest przeciw Sikorskiemu

Ku kandydaturze Komoro-wskiego przychyla się zresztą nie tylko sam premier, od którego faktycznie zależeć będzie ostateczne wskazanie. W całym zarządzie partii obecny szef MSZ też nie ma dobrych notowań. Jak ustaliliśmy, mógłby liczyć na wsparcie tylko trzech jego członków: Jarosława Gowina, Sławomira Nitrasa i Jacka Saryusza-Wolskiego. Wobec braku innych alternatyw kandydatura Komorowskiego, po tym, jak przekonał żonę, wydawać mogłaby się już klepnięta. Szybko jednak pojawiły się inne obawy. - W lochach prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest tyle ciekawych teczek, że pozwoliłyby wygrać z Komorowskim nawet Gosiewskiemu - tych słów Romana Giertycha z wywiadu dla "Polski" wbrew oficjalnym wypowiedziom politycy PO wcale nie bagatelizują. - Lochy to tylko metafora. Ale mamy coraz więcej sygnałów, że już są przygotowywane i zaraz po wskazaniu Komorowskiego mają być odpalone materiały kompromitujące go. Odgrzewa się stare kotlety: powiązania z WSI, historie z czasów kiedy współpracował z piskorczykami, kupno atrakcyjnej działki w Jabłonnej ze znajomym Foglerem w tle i takie różne, transportery opancerzone i przetargi - mówi polityk z kierownictwa PO. - Czekamy, co takiego ma zostać odpalone, by zobaczyć, na ile to groźne. Zresztą lepiej, żeby wystrzelali, co mają teraz - mówi inny członek władz. A inny polityk partii Tuska wspomina, że nie bez powodu w korytarzowych rozmowach politycy PiS tylko zacierają ręce, kiedy Platforma wystawi Komorowskiego. - Sikorskiego boją się oczywiście bardziej, bo sam fakt wystawienia go powaliłby Kaczyńskiego, który uznałby rywalizację z Sikorskim, którego wyzywał od najgorszych, za największe upokorzenie. Ale wiedzą też, że Radka Sikorskiego już próbowali hakami zdyskredytować i nic. A nuż uda się więc trafić czymś celnie w Komorowskiego - analizuje jeden z polityków PO.
strona: 1 z 2 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (8)

Sonda

Czy prowadziłeś kiedyś samochód pod wpływem alkoholu?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy