niedziela 14 marca 2010 r. imieniny obchodzą: Leon, Matylda, Michał

Polska » Artykuł

Atak na Polskę jest możliwy

Atak na Polskę jest możliwy

Najłatwiej złapać terrorystów w czasie, kiedy prowadzą obserwację obiektów, które planują zaatakować (© fot. STRATFOR )

Polska Anna Gwozdowska

2009-09-10 22:33:53, aktualizacja: 2009-09-11 00:25:49

Stewart: To wcale nie jest tak, że terroryści omijają Europę Wschodnią. Przecież próby zamachów miały miejsce bardzo blisko, w Niemczech. Poza tym macie znakomitych żołnierzy w Afganistanie. Nie wykluczałbym więc możliwości ataku terrorystycznego także w Polsce.

Ze Scottem Stewartem ekspertem ds. bezpieczeństwa w instytucie analitycznym Stratfor Global Intelligence, rozmawia Anna Gwozdowska.
Od zamachu na dwie wieże w Nowym Jorku minęło osiem lat. Czy jesteśmy dziś bardziej bezpieczni?

Al Kaida i islamscy fundamentaliści wciąż są aktywni i nadal chcą zabijać ludzi. Jednak dzięki środkom bezpieczeństwa przyjętym w USA i i na całym świecie ich możliwości zostały od 2001 roku mocno ograniczone.

Nie udało się jednak złapać bin Ladena.

Ale dobrano się do struktury, którą zbudowała Al Kaida, mocno ją osłabiając i uderzono w ludzi z drugiego szeregu, którzy przygotowywali i przeprowadzali operacje terrorystyczne.

Z waszego raportu wynika jednak, że terroryści się nie poddają. Zmienili tylko metody działania.

Trzon Al-Kaidy sprzed zamachu 9/11 to byli znakomicie wyszkoleni profesjonalni terroryści, którzy byli zdolni do ataków na wielkie cele, pociągających za sobą olbrzymią liczbę ofiar. Dzisiejsza generacja terrorystów ma już niewiele wspólnego z tamtymi profesjonalistami. Działania antyterrorystycznej koalicji osłabiły Al-Kaidę także finansowo, dlatego pojawili się terroryści mniejszego kalibru, tacy domorośli zamachowcy, którzy działają w regionalnych komórkach. Są gorzej wyszkoleni i nastawiają się na łatwiejsze cele, takie jak hotele czy publiczny transport, tak jak choćby organizacja Jemaah Islamiyah w Indonezji, odpowiedzialna za dwa samobójcze zamachy z lipca br. na hotele Marriott i Ritz-Carlton w Dżakarcie. Terroryści mają szczególna zdolność dostosowywania się do nowych warunków. Nie są już w stanie uderzać w ambasady czy placówki wojskowe, dlatego wybierają łatwiejsze cele.

A kto dziś wspiera terrorystów?

Zamachy, które miały miejsce w ciągu ostatnich kilku lat wcale nie były tak bardzo kosztowne. Wybuchy w hotelach w Dżakarcie mogli sfinansować miejscowi zamachowcy. Potrzebowali kilku tysięcy dolarów na materiały wybuchowe i tyle. Bywa jednak, że regionalne organizacje terrorystyczne finansują się ze sprzedaży narkotyków. Tak było w przypadku zamachu na pociągi podmiejskie w Madrycie. Środki na zamachy pochodzą też często z innych przestępstw takich jak choćby fałszowanie kart kredytowych. Nadal jednak są ludzie, którzy wspierają finansowo islamski terroryzm np. używając w tym celu kont różnych organizacji społecznych.
strona: 1 z 3 »



Wszystkie komentarze »

Komentarze (3)

Sonda

Robert Kubica ma szansę na podium w tym sezonie Formuły 1?

Reklama

Polska»

Reklama

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy