piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Artykuł

Minister Drzewiecki prosi o zwrot premii

Minister Drzewiecki prosi o zwrot premii

Minister Sportu sprzeciwia się cięciu zarobków w spółce PL.2012 (© Wojciech Barczyński/POLSKA)

Polska TVN24

2009-07-16 14:08:47, aktualizacja: 2009-07-17 18:27:14

Minister sportu zwrócił się do spółki PL.2012 o rezygnację z premii za zeszły rok.

Apel argumentował kryzysem gospodarczym. Według komunikatu resortu, spółka przyjęła propozycję ze zrozumieniem. Wcześniej minister sportu w czasie obrad sejmowej komisji kultury i sportu zapowiedział, że rozważa rezygnację ze stanowiska.

Mirosław Drzewiecki jest przeciwny poprawce przegłosowanej podczas porannych obrad, zakładającej zmniejszenie pensji członków zarządu spółki PL.2012, odpowiedzialnej
za organizację w Polsce Euro 2012. Przyszłość poprawki rozstrzygnie się podczas wieczornego głosowania w Sejmie. PiS domaga się, żeby minister Mirosław Drzewiecki podał się do dymisji, nie czekając na sejmowe głosowanie nad ustawą o Euro 2012.

Posłowie komisji postulują, by zarząd spółki zarabiał zgodnie z ustawą kominową, czyli dużo mniej niż obecnie. - Minister Drzewiecki jako konstytucyjny minister powinien dotrzymać słowa - oświadczył Adam Hofman, który już oczekuje dymisji ministra. Poseł PiS zaprezentował przy okazji nagrany przez członków spółki PL.2012 film z życzeniami świątecznymi. - Oto czym zajmują się dobrze opłacani "chłopcy Drzewieckiego" - ironizował poseł. Hofman argumentował, że Drzewiecki daje swoim "chłopcom" premie w momencie, kiedy "nie ma pieniędzy na kolonie dla biednych dzieci, na wieś, szklankę mleka, gimbusy i podręczniki".

O dotrzymaniu słowa przez ministra sportu mówił również Tomasz Garbowski z klubu Lewicy, który zgłosił poprawkę. - Miejmy nadzieję, że minister jest osobą honorową i dotrzyma słowa - powiedział. Dodał też, że mało kogo przekonały tłumaczenia ministra o słuszności nagród dla członków zarządu spółki zajmującej się koordynacją mistrzostw Europy w 2012 roku.

- Tłumaczył, że panowie zaoszczędzili 4 miliony złotych i że te pieniądze możemy im wypłacić - nie ukrywał oburzenia poseł Lewicy. - To tłumaczenia osoby, która nie zdaje sobie sprawy, że nie jest to spółka prywatna, tylko publiczna - dodał.


W sejmowych kuluarach mówi się, że za przegłosowaniem poprawki opowiedzieli się nie tylko posłowie PiS i Lewicy, którzy w czwartek krytykowali podwyżki w spółce PL.2012, ale też posłowie z koalicyjnego PSL. Posłowie tego ugrupowania zapewniają, że nie ma mowy o problemach w koalicji. - Poprawka jest zasadna. Trzeba się zastanowić nad pracą spółki - zapewnił Aleksander Sopliński. - Liczymy na to, że PSL do wieczora podtrzyma swoją decyzję i przegłosujemy poprawkę - powiedział Adam Hofman z PiS.

- Jak emocje opadną, rodzina koalicyjna będzie w zgodnej atmosferze pracowała - zapewniał Waldy Dzikowski z PO. Polityk ocenił, że "jeżeli opozycja dobrze życzy polskiemu sportowi, to minister Drzewiecki powinien zostać". Poseł zwrócił się do - jak to określił - "swojego kochanego koalicjanta". - Nie można wylewać dziecka z kąpielą, trzeba wysłuchać argumentów ministra - apelował Dzikowski. Poseł ocenił, że wypłacone premie były zasadne, bo "fachowcy zarządzający tak dużym projektem, powinni być godziwie nagradzani".

Parlamentarzyści opozycji nie ukrywali w czwartek oburzenia z powodu przyznania tak wysokich premii za 2008 rok członkom zarządu. Miały być one płatne w dwóch transzach w dniach 31 marca i 18 maja 2009 - łącznie każdy z trzech członków zarządów otrzymał 110 tysięcy 846 złotych premii.

Wszystkie komentarze »

Komentarze (17)

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy