75 tysięcy euro kary zapłacą organizatorzy pokazów mody i zdjęciowych sesji za zatrudnienie modelki, która będzie zbyt chuda. To nowe francuskie przepisy, które właśnie weszły w życie.

To kolejny krok w walce z anoreksją, która w dużej mierze wynika z promowania bardzo szczupłej budowy ciała i kojarzenia figury modelek z ideałem kobiecego piękna.

Szacuje się, że tylko we Francji na zaburzenie odżywiania cierpi ok. 40 tys. osób., z czego 90% z nich to kobiety. Pomimo protestów świata mody, z wybiegów mają ostatecznie zniknąć zbyt szczupłe modelki.

Światowa Organizacja Zdrowia ustaliła, że dolna granica BMI dla osoby dorosłej wynosi 18.

Wartość niższa oznacza niedożywienie lub poważne niedożywienie. Wszystkie modelki biorące udział w pokazach będą teraz musiały przedstawić zaświadczenie od lekarza potwierdzające, że są zdrowe, a ich BMI jest prawidłowe.

Francja nie jest pierwszym krajem, które wprowadziło taki przepis. Funkcjonuje on już we Włoszech, Hiszpanii i Izraelu.

Również zdjęcia, które zostały graficznie poprawione, muszą mieć zamieszczone oznaczenie informujące o retuszu. Modyfikowane w programach graficznych wizerunki modelek sprawiają, że dziewczyny i młode kobiety żyją pod presją idealnego wyglądu i figury, dążąc do osiągnięcia rezultatu podobnego do nierealnego wizerunku wygenerowanego przez grafika.

Badania WHO wykazały, że wśród nastolatek z 42 krajów najbardziej niezadowolone ze swojego wyglądu są polskie dziewczynki a ich ogólna samoocena jest najniższa.

Czytaj także: