Unia Europejska postuluje zmiany w prawie. Czy obowiązkowe 4-miesięczne urlopy dla ojców to dobry pomysł?

W polskim prawie ojciec z racji opieki nad nowo narodzonym dzieckiem ma prawo do 2-tygodniowego urlopu ojcowskiego lub rodzicielskiego, ale ten jest „wykrajany” z urlopu rodzicielskiego przysługującego matce dziecka.

Tymczasem UE przygotowała projekt dyrektywy, na mocy której ojcom przysługiwałby obowiązkowy 4-miesięczny urlop rodzicielski. Jeśli mężczyzna nie wykorzysta tego urlopu, to on przepadnie.

Bruksela tłumaczy, że takie rozwiązanie zdejmie z barków matek część ciężaru opieki nad dzieckiem i pozytywnie wpłynie to na aktywizację zawodową kobiet. Czyli panie będą mogły szybciej wrócić na rynek pracy, bo to ojciec będzie opiekował się dzieckiem.

Jednak zajmujące się sprawą senackie komisje i Sejm do propozycji UE odniosły się negatywnie. Przeciwne wprowadzeniu takiego rozwiązania w Polsce jest także Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Senatorowie i urzędnicy resortu uznali, że dyrektywa w zbyt dużym stopniu ingeruje w polskie prawo. Dodatkowo unijna propozycja - według senatorów - narzuca rodzicom sposób dysponowania przysługującym im urlopem, podczas gdy dziś decyzja o tym, jak wykorzystać wolne, należy wyłącznie do rodziców.

„Nowe przepisy spowodują także, że kobieta będzie mogła skorzystać z niecałych 9 miesięcy płatnej opieki (teraz, zgodnie z polskim prawem, może wykorzystać nawet do 12 miesięcy takiego urlopu). Polskie regulacje dotyczące urlopu zapewniają dużą swobodę i elastyczność w korzystaniu z tego uprawnienia przez oboje rodziców (jedynie przy urlopie macierzyńskim pierwsze 14 tygodni przysługuje wyłącznie matce dziecka)” - czytamy w opinii Senatu.

Według wyliczeń resortu, od stycznia do kwietnia tego roku z urlopów rodzicielskich skorzystało 2 tys. ojców, a z ojcowskich ponad 50 tys. mężczyzn.

----------------
Zobacz także: "Ojcostwa uczymy się każdego dnia". Jak dziecko zmienia życie mężczyzny?