Polski rynek escape room-ów należy do najszybciej rozwijających się w Europie i prawdopodobnie na Świecie. Sama liczba pokoi dostępnych dla graczy z roku na rok rośnie, cały czas wprowadzane są na rynek nowe i innowacyjne propozycje łamiące dotychczasowe standardy. W trendach biznesowych dostrzec można silnie postępującą profesjonalizację podejścia do działalności, która przekłada się na coraz większe budżety na pojedyncze pokoje i perspektywiczne planowanie rozwoju większych firm.

- W 2017 roku mamy kolejny etap boomu escape roomów. Ich liczba względem roku 2016 wzrosłą dwukrotnie. Co daje nam blisko 1 tys pokoi w całej Polsce. Pomimo tego, że branża w kwietniu będzie miała dopiero 4 lata, to mamy do czynienia z 3 generacjami pokoi- tłumaczy w rozmowie z AIP Bartosz Idzikowski, Lockme.pl

W pierwszej generacji mieliśmy do dyspozycji pokoje z kłódkami i prostymi zagadkami. W drugiej generacji w pokojach pojawiła się elektronika. Aktualnie, to co możemy zastać w pokojach, to pełne scenografie filmowe, to są pełne historie w których bardzo często występują aktorzy. Narzędzia techniczne, takie jak elektronika czy skomplikowana mechanika, są już tylko narzędziami, a nie wyróżnikami pokoi.

- To co w tej chwili możemy przeżyć w pokoju, to coś na zasadzie filmu, na który do tej pory chodziliśmy do kina. Dzięki rozwojowi branży możemy stać się aktorami w takim filmie- mówi Idzikowski.

Jak wynika z opracowania Lockme.pl, w Polsce dominują trzy sposoby prowadzenia działalności escape roomów: prowadzenie pojedynczego punktu, sieć franczyzowa oraz sieci pokoi. Najpopularniejszym jest cały czas prowadzenie przez właściciela pojedynczego punktu z jednym bądź kilkoma pokojami. Jest to naturalne podejście wywodzące się z pierwszych pokoi, które powstawały hobbystycznie i były często budowane niskim kosztem i obsługiwane przez samych właścicieli. Aktualnie coraz więcej punktów zatrudnia pracowników do obsługi klienta, co jest przejawem dobrej koniunktury na rynku.

Osoby pragnące prowadzić escape room, które same nie mają wystarczającego doświadczenia w budowaniu i prowadzeniu pokoi zagadek od początku istnienia escape room-ów w Polsce mogą przyłączyć się do jednej z sieci franczyzowych. Aktualnie działa kilka dużych sieci franczyzowych, a wiele mniejszych punktów szuka możliwości rozwinięcia się właśnie poprzez nawiązanie współpracy franczyzowej.

Najmniej popularnym trendem jest prowadzenie wielu punktów escape room-owych w Polsce przez pojedynczego właściciela. Wynika to przede wszystkim z faktu, iż pokoje oraz ich obsługa wymagają stałego nadzoru, co jest tym trudniejsze i bardziej pracochłonne, im bardziej rozrasta się sieć niefranczyzowa.

Branża cały czas ewoluuje. Ograniczona jest wyłącznie ludzką kreatywnością oraz budżetami, które stale rosną. Można więc spodziewać się dalszego wzrostu ilości pokoi, ich zróżnicowania, zaawansowania technologicznego czy scenograficznego. Dochodzi coraz więcej elementów (aktorzy albo wykorzystywanie do rozgrywki VR) oraz zastosowań (pokoje mobilne, marketing, product placement).

Escape room-y chyba na stałe zagościły już w przestrzeni miejskiej, mogą być sposobem na zagospodarowanie nieużytków, są w stanie być dodatkowym magnesem dla turystów, stały się już też regularnie stosowanym narzędziem HR (do integracji, ale coraz częściej assessment center czy rekrutacji).

Ich potencjał dostrzeżony został przez duże korporacje i marki, jak Sony Pictures Entertainment, które stworzyło escape room na potrzeby promocji nowego Jumanji, czy ING Bank Śląski, który wykorzystuje „pokoje ucieczki” do rekrutacji.

Przyjmuje się też, że escape room-y będą coraz większą konkurencją dla kin czy teatrów dając gościom wyjątkowy element – możliwość bezpośredniego uczestnictwa, odczuwania i wpływu na akcję. Zachęcamy `do śledzenia tej dyscypliny – gdyż z całą pewnością nie raz zaskoczy nas ona swoimi rozwiązaniami, pomysłami i ekspansją.