Mamy XXI w. i coraz więcej spraw możemy załatwiać bez wychodzenia z domu. By jednak było to możliwe, musimy udostępniać urzędom czy kontrahentom swoje dane osobowe, które pozwolą na potwierdzenie naszej tożsamości. By osiągnąć idealny kompromis –_wygoda bez wystawiania na szwank bezpieczeństwa –_obie strony takich relacji w sieci muszą się stosować do surowych zasad bezpieczeństwa.

Zazwyczaj wiemy, jakie konsekwencje niesie z sobą zgubienie lub kradzież dokumentów, zwłaszcza dowodu osobistego lub paszportu. Zgłaszamy więc to szybko na policji oraz coraz częściej do bankowego systemu dokumentów zastrzeżonych. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że osoby niepowołane mogą wejść w posiadanie pełnego zestawu naszych danych osobowych. Dysponując naszym imieniem i nazwiskiem, datą urodzenia, numerem dowodu osobistego oraz numerem PESEL, mogą przejąć naszą tożsamość.

Podszywając się pod nas, mogą wyłudzić kredyt „chwi-lówkowy” czy zawrzeć umowę z firmą telekomunikacyjną.

Skradziona tożsamość często służy też do wyłudzeń, np. zaciąganych na nasze konto innych zobowiązań: najem mieszkania,  umowy z operatorami sieci komórkowych itd. Im dłuższa jest lista dostępnych usług, tym większe jest pole do działania dla oszusta, który przejmie naszą tożsamość.

Skradziona tożsamość

Komplet danych, który ułatwia kradzież tożsamości, zawarty jest przede wszystkim w dowodzie osobistym. Poza kradzieżą samego dokumentu musimy więc chronić go przed okazją do skopiowania danych. Unikajmy więc kserowania dokumentów czy oddawania ich w cudze ręce poza naszą kontrolą, np. jako krótkoterminowy zastaw. Niszczmy też wszystkie dokumenty zawierające nasze dane osobowe.

Zachowajmy powściągliwość w udostępnianiu danych przez telefon. Jeśli dzwoni do nas faktycznie przedstawiciel banku, w celu weryfikacji naszej tożsamości nigdy nie poprosi o komplet danych osobowych. Pamiętajmy też, że procedura bankowa nie dopuszcza zmiany przez telefon czy serwis transakcyjny kluczowych danych osobowych. Za ich pomocą możemy zmienić adres korespondencyjny lub numer telefonu kontaktowego. Pozostałe dane, jak np. nowe nazwisko, musimy zgłosić w placówce banku.

Miejmy też na względzie, że złodzieje tożsamości coraz częściej do wyłudzeń danych osobowych wykorzystują portale spo­łecznościowe.

Zakładamy cyberrygle

W jeszcze bardziej wyrafinowany sposób działają cyber­prze­stępcy włamujący się po nasze dane przez internet lub aplikację mobilną. Podobnie jak w realu mogą to robić, by tylko okraść nas jednorazowo, ale też wejść w posiadanie naszej tożsamości dla bardziej złożonych oszustw lub przestępstw. Dlatego dla ochrony danych musimy „zaryglować się” w sieci. Tylko w ten sposób nie tylko sami półświadomie lub całkiem nieświadomie nie ujawnimy swoich danych, ale nie pozwolimy ich przejąć skrycie.

Podstawa to zabezpieczenie komputera czy telefonu przed używaniem przez niepowołane osoby (login, PIN) oraz ochrona jego oprogramowania: aktualizowanie systemu i oprogramowania, korzystanie z aktualnego programu antywirusowego. Następna fundamentalna zasada – kontaktowanie się z bankiem tylko z własnego komputera i wyłącznie przez jego główną stronę. Nie korzystajmy z linków, sprawdzajmy, czy strona jest autentyczna (symbol zamkniętej kłódki w adresie). Nie otwieramy podejrzanych e-maili. Wykonując przelew, wpisujemy numery konta ręcznie, nie korzystamy z linków, nie kopiujemy numerów (np. z elektronicznych faktur). Przed zatwierdzeniem operacji sprawdzamy, czy numer konta kontrahenta jest zgodny z wcześniej wpisanym.

Tomasz Nowak

 

Pamiętaj!

- Nie podawaj nieznanym osobom danych osobowych, zwłaszcza PESEL-u i numeru dowodu osobistego.

- Operacje bankowe przeprowadzaj tylko z własnego komputera i poprzez główną stronę banku.

-  W razie zgubienia lub kradzieży dowodu zastrzeż go w banku.

-  Nie dawaj swoich dokumentów w zastaw, np. kiedy wypożyczasz sprzęt sportowy.

-  Niszcz korespondencję, na której są twoje dane osobowe czy tele­adre­sowe.

 

KONKURS BANKOMANII

Konkursy z atrakcyjnymi nagrodami oraz więcej informacji o bezpiecznej bankowości znajdziesz na portalu edukacyjnym:  www.bankomania.pkobp.pl

Masz pytania? Napisz na adres:
ekspert@pkobp.pl

 

Fot. Piotr Smoliński

lllAktualne dane w banku to forma zabezpieczenia klienta

Rozmowa z Katarzyną Laską, kierownikiem Zespołu Bankowości Hipotecznej PKO Banku Polskiego z Oddziału 45 w Warszawie

Dlaczego warto podawać nasze aktualne dane w banku?

Dane, które przekazujemy do banku, potrzebne są do zapewnienia nam bezpieczeństwa. Podając aktualny adres korespondencyjny, zabezpieczamy się przed sytuacją, w której przesyłka skierowana do nas zostanie przechwycona przez nieuprawnione osoby. Kontaktujemy się z klientami również za pomocą telefonu komórkowego czy poczty mejlowej, warto więc te dane aktualizować.

Czy możemy aktualizować je samemu?

Takie dane jak adres korespondencyjny czy mejlowy możemy zmienić samodzielnie za pomocą bankowości elektronicznej czy też poprzez kontakt z infolinią banku.

Czy możemy to również zrobić tradycyjnie, w placówce banku?

Oczywiście, to ciągle najpopularniejsza i najbezpieczniejsza forma dokonywania tej zmiany. Podczas tej wizyty pracownik potwierdzi, że jesteśmy właścicielami rachunku i zmieni nieaktualne dane.

W jakich innych sytuacjach bank potrzebuje naszych danych?

Potrzebne są do potwierdzania operacji, przelewów czy obsługi kredytów. Z kolei dane adresowe do przesyłania korespondencji, np. wyciągów bankowych lub kart bankowych. Pamiętajmy, że klient zawiera z bankiem umowę, więc jest to zwyczajna procedura.

Komu jeszcze możemy podać nasze dane adresowe?

W zasadzie nie powinniśmy dzielić się nimi z nikim poza organami takimi jak policja czy sąd, jeśli zostaną do tego uprawnione.

Czy bank może zadzwonić do nas lub skontaktować się z nami mejlowo z prośbą o podanie naszych danych?

Bank, telefonując do klienta, prosi jedynie o potwierdzenie jego tożsamości. Czasem w celu weryfikacji osoby może zadać inne pytania, np. o nazwisko panieńskie matki. Jeśli chcemy upewnić się, czy faktycznie jest to kontakt z banku, przerwijmy rozmowę, informując o tym osobę po drugiej stronie i skontaktujmy się z infolinią bankową i potwierdźmy, czy faktycznie był to kontakt z banku. Robiąc to, mamy pewność, że kontaktowała się z nami właściwa osoba. Ponadto bank nigdy nie prosi drogą mejlową o nasze dane osobowe. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, to na pewno ktoś chce wyłudzić nasze dane.

A czy może poprosić o potwierdzenie numeru PIN lub numeru karty?

Nie, taka sytuacja również powinna zapalić nam czerwoną lampkę, że ktoś próbuje przechwycić nasze dane.

Dlaczego gdy dzwoni do nas konsultant banku, najpierw prosi o potwierdzenie imienia i nazwiska, a dopiero potem mówi, o jaką sprawę chodzi?

Klienci bardzo często mają o to pretensje, ale pracownik banku musi się najpierw upewnić, że rozmawia z właściwą osobą, np. właścicielem danego rachunku. Załóżmy taką sytuację, że telefon odbiera małżonka, która nie ma rachunku w banku i nie ma pojęcia o tym, że jej mąż taki rachunek posiada. W takiej sytuacji mamy do czynienia z ujawnieniem pewnej informacji o powiązaniach małżonka z danym bankiem. Dlatego prosimy, żeby klienci się nie denerwowali, gdy dzwoni do nich nasz pracownik i najpierw prosi o potwierdzenie tożsamości. Robimy to ze względu na bezpieczeństwo danych, które klienci nam powierzyli.

Bank wydaje nam ładną kartę debetową lub kredytową i chcemy podzielić się jej zdjęciem z naszymi znajomymi, np. w mediach społecz­noś­ciowych. Czy to jest bezpieczne?

Odradzam czynności tego typu. Na karcie debetowej oraz kredytowej znajdują się nasze dane osobowe, przez które autoryzujemy transakcje internetowe. Gdyby ktoś zamieścił takie zdjęcie w internecie, bardzo szybko mogłoby się okazać, że z jego konta znikną środki. Taką informacją nie należy się dzielić.

Które spośród kart w PKO są kartami wypukłymi pozwalającymi na wykonywanie transakcji internetowych?

Wszystkie karty kredytowe. Większością kart kredytowych można płacić w internecie.

Rozmawiała
Lena Grochowska