Od kilku miesięcy rząd Ukrainy stara się osiągnąć porozumienie z prywatnymi posiadaczami obligacji państwowych. Jego celem miałaby być restrukturyzacja długu ukraińskiego. Negocjacje utknęły jednak w martwym punkcie, podczas gdy sytuacja gospodarcza i kondycja finansowa kraju pogarsza się w zatrważającym tempie.

W I kwartale 2015 r. ukraińska gospodarka skurczyła się o 17 proc. (r/r), co nastąpiło po 6,5 proc. spadku tempa wzrostu PKB w całym 2014 r. W ramach porozumienia zawartego w marcu 2015 r. z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, Kijów rozpoczął negocjacje z prywatnymi posiadaczami ukraińskich obligacji państwowych. Przewidywało ono między innymi, umorzenie 15 mld USD zadłużenia u prywatnych wierzycieli do 2018 r.

Ukraina zwróciła się do swoich kredytodawców, na czele których stoi amerykański fundusz inwestycyjny Franklin Templeton, o 40 proc. redukcję zadłużenia, swoją prośbę motywując tym, że kraj stanął w obliczu problemów dotyczących płynności finansowej, ale przede wszystkim – wypłacalności. Wierzyciele natomiast są zdania, że Ukraina boryka się „jedynie” z kryzysem dotyczącym płynności finansowej. Zaproponowali więc zmianę profilu zadłużenia bez możliwości redukcji jego wartości nominalnej.W tej sytuacji Ukraina stanęła w obliczu bardzo trudnej sytuacji gospodarczej, która może zaważyć na wypłacalności kraju.

- Kraj jest pozbawiony głównych źródeł wpływów do budżetu. Rząd centralny Ukrainy utracił kontrolę nad częścią wschodnich regionów kraju, w których koncentruje się największy potencjał przemysłowy i zasoby naturalne: produkcja przemysłowa w obwodach ługańskim i donieckim odpowiadała za blisko 15 proc. PKB kraju i 20 proc. wartości jego eksportu. Ponadto wpływy do budżetu Ukrainy z eksportu pochodzą głównie ze sprzedaży towarów (ruda żelaza, stal), których ceny na rynkach światowych odnotowują tendencję spadkową.

- Popyt wewnętrzny ograniczają rosnąca w zawrotnym tempie inflacja(która w czerwcu br. osiągnęła poziom 57,5 proc. mierzony rok do roku) oraz wysokie stopy procentowe (w marcu 2015 r. bank centralny podniósł bazową stopę referencyjną do 30 proc.). Podobny wpływ mają cięcia wydatków publicznych (w okresie od marca do maja br. wysokość świadczeń socjalnych realnie spadła o 50 proc.).

- Wprowadzono rygorystyczną kontrolę kapitału w celu podjęcia próby ustabilizowania kursu hrywny, której wartość w ciągu roku spadła o 80 proc. (o 40 proc. od stycznia br.). Stabilizacja kursu waluty ma kluczowe znaczenie dla podtrzymania wartości zadłużenia zewnętrznego, ponieważ 60 proc. długu publicznego jest denominowana w USD, a wiele ukraińskich firm, banków, a nawet gospodarstw domowych posiada zobowiązania wynikające z kredytów zaciągniętych w obcej walucie.

- Stosunek długu publicznego do PKB zmienia się w niezwykle niekorzystnym tempie z powodu ostrego spadku tempa wzrostu gospodarczego i szacuje się, że w 2015 r. przekroczy próg 90 proc. PKB (w 2013 r. wartość ta wynosiła 40 proc.).

- Sektor bankowy dotkliwie odczuwa skutki kryzysu gospodarczego i dewaluacji hrywny. Konieczna była rekapitalizacja niektórych banków państwowych, a cały sektor podlega działaniom zmierzającym do konsolidacji (w 2015 r. zamknięto 24 banki). Największy bank prywatny, PrivatBank, zamierza zrestrukturyzować swoje zadłużenie, jednak jego wierzyciele odrzucili propozycję wydłużenia terminu zapadalności euroobligacji z terminem spłaty w 2015 i 2016 r.

Trwające negocjacje z zadłużonymi podmiotami prywatnymi mają kluczowe znaczenie dla podtrzymania obsługi ukraińskiego długu. Ich ewentualne fiasko oznaczałoby poważny cios dla wiarygodności Ukrainy w oczach inwestorów i utrudniłoby odzyskanie dostępu do rynków w przyszłości. Bez wątpienia jednak jest to trudne zadanie.

- Do tej pory Ukraina spłaciła należne odsetki na rzecz prywatnych kredytobiorców, w tym kwotę 120 mln USD spłaconą 24 lipca. Wciąż wymagane do spłaty w 2015 r. pozostają duże części zadłużenia: spłata 500 mln USD przypada na wrzesień br., 600 mln EUR na październik i 3 mld USD na grudzień (dług wobec Rosji).

- Rozmowy prowadzone z Rosją mają trudny przebieg. Poza kontrowersjami politycznymi, oba kraje dzielą kwestie gospodarcze i finansowe. Po załamaniu negocjacji na temat cen gazu, w lipcu Rosja wstrzymała dostawy tego surowca ze swojego terytorium na Ukrainę. Poza tym Moskwa konsekwentnie odmawia udziału w negocjacjach dotyczących restrukturyzacji wartego 3 mld USD zadłużenia Ukrainy wynikającego ze sprzedaży emitowanych przez ten kraj obligacji. Status tego zadłużenia jest przedmiotem dyskusji: jeżeli uzna się je za zadłużenie prywatne, należy je objąć negocjacjami w sprawie restrukturyzacji. W przeciwnym razie zadłużenie to będzie należne do spłaty w całości w grudniu br., a każdy przypadek niewypełnienia zobowiązań dotyczących długu państwowego będzie oznaczał zawieszenie programu pomocowego MFW.

Wsparcie finansowe udzielone przez zagranicę może pomóc uniknąć ryzyka bankructwa w perspektywie krótkoterminowej, jednak nie przyczyni się do zagwarantowania wypłacalności kraju w perspektywie średniookresowej. Postęp w negocjacjach z wierzycielami prywatnymi jest jednym z warunków porozumienia zawartego z MFW. Oczekuje się, że decyzja o wypłacie drugiej raty kredytu (w kwocie 1,7 mld USD) zostanie potwierdzona przez Radę Dyrektorów MFW 31 lipca 2015 r. Decyzja pozytywna będzie oznaczać pewną pomoc dla rządu Ukrainy, jednak tylko w perspektywie doraźnej. Przy utrzymujących się na niskim poziomie wpływach z tytułu podatków i eksportu, wyczerpujących się rezerwach (obecnie rezerwy pokrywają 2-miesięczne potrzeby importowe kraju), Ukraina może prędzej czy później mieć trudności ze spłatą swoich zobowiązań.

Zawarcie kompromisu z wierzycielami jest prawdopodobne przed wrześniowym terminem spłaty zadłużenia, jednak z poziomem restrukturyzacji wynoszącym mniej niż 40 proc., co proponuje ukraiński rząd. Byłby to pierwszy krok w dobrą stronę, jednak sytuacja Ukrainy nadal jest niestabilna, ponieważ uwaga ukraińskiego rządu i zasoby, jakimi on dysponuje, skupiają się na wschodnich regionach kraju, a to z kolei oddala perspektywę dogłębnych reform, które mogłyby zapewnić trwały wzrost i stabilne wpływy budżetowe.

Co doprowadizło Ukrainę na skraj bankructwa:

sytuacja gospodarcza i kondycja finansowa Ukrainy pogarsza się w zatrważającym tempie. W I kwartale 2015 r. gospodarka skurczyła się o 17 proc. (r/r), co nastąpiło po 6,5 proc. spadku tempa wzrostu PKB w całym 2014 r.

 od kilku miesięcy rząd Ukrainy stara się osiągnąć porozumienie z prywatnymi posiadaczami obligacji państwowych.

·kraj jest pozbawiony głównych źródeł wpływów do budżetu – Ukraina utraciła kontrolę nad częścią wschodnich regionów kraju, w których koncentruje się największy potencjał przemysłowy i zasoby naturalne: produkcja przemysłowa w obwodach ługańskim i donieckim odpowiadała za blisko 15 proc. PKB kraju i 20 proc. wartości jego eksportu.

·  popyt wewnętrzny ograniczają rosnąca w zawrotnym tempie inflacja (która w czerwcu br. osiągnęła poziom 57,5 proc.) oraz wysokie stopy procentowe (w marcu 2015 r. bank centralny podniósł bazową stopę referencyjną do 30 proc.).

·  wartość kursu hrywny w ciągu roku spadła o 80 proc.

·  wsparcie finansowe udzielone przez zagranicę może pomóc uniknąć ryzyka bankructwa w perspektywie krótkoterminowej, jednak nie przyczyni się do zagwarantowania wypłacalności kraju w perspektywie średniookresowej.