W czwartek 17 września Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w Luksemburgu zajmował się sprawą kredytów denominowanych w walucie obcej. Sędziowie zapoznali się z opinią Rzecznika generalnego Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Nie zarekomendował on jednak uznania takich umów za nieważne.

Ponieważ kredyt denominowany w walucie, np. we franku szwajcarskim wiąże się z ryzykiem kursowym, pojawiła się wątpliwość, czy taka umowa kredytowa nie łączy w sobie dwóch usług: umowy kredytowej oraz finansowego instrumentu finansowego. W przypadku tego drugiego produktu dyrektywa unijna (tzw. dyrektywa MIFID) nakłada na bank dodatkowe obowiązki. Przed TSUE postawiono więc m.in. pytanie czy nie wypełnienie takich wynikających z tej dyrektywy obowiązków nie powoduje stwierdzenia nieważności umowy kredytowej zawartej przez bank z klientem.

Rzecznik generalny ETS zaopiniował Trybunałowi, by ze względu na niedopatrzenia formalne sądu węgierskiego, który złożył wniosek w tej sprawie TSUE uznał go za niedopuszczalny do rozpatrzenia przez Trybunał. Niezależnie od tego, w jego opinii kredyt denominowany w walucie nie jest objęty dyrektywą MIFID.

Oczywiście ostateczny werdykt w tej sprawie podejmie Trybunał (nie wyznaczył on jeszcze terminu wydania wyroku). W praktyce jednak zazwyczaj Trybunał przy wydawaniu wyroku kieruje się opinią Rzecznika generalnego ETS.