Tak wysoki wzrost oznacza, że w tym roku rynek pożyczek pozabankowy będzie wart 5,1 mld zł. Jak wynika z prognozy ZFP, kolejny rok również zapowiada się optymistycznie. Na koniec 2016 r. rynek pożyczkowy wzrośnie o 18 proc. -To prognozy uwzględniające wejście w życie ustawy, która miała ograniczać ceny pożyczek. Ustawodawca nie przewidział efektu wypychania klientów z segmentu mikropożyczek, do segmentu pożyczek ratalnych, stąd wzrost wartości sprzedaży mimo wprowadzenia limitów.

Oznacza to, że sumarycznie zadłużenie gospodarstw domowych w wyniku tej regulacji się zwiększy się, co zostało uwzględnione w naszej prognozie -tłumaczy Jarosław Ryba prezes ZFP. - Warto na koniec zwrócić uwagę, że nasze prognozy dotyczą wartości sprzedaży, a nie ogólnego zadłużenia konsumentów (tzw. portfela kredytowego). Zatem utożsamianie wartości sprzedaży z zadłużeniem konsumentów, co często powielają media, jest błędem metodologicznym. dodaje prezes Ryba.

Rynek przeterminowanego zadłużenia tylko w segmencie pożyczek internetowych,  rocznie warty jest ok 2,1 mld zł . Wskaźnika pożyczek straconych wynosi 11 proc. co oznacza że  zadłużenie gospodarstw domowych z tytułu niespłaconych pożyczek po 2014 r. wynosi  231 mln zł.
Zdaniem analityków ogólna dynamika rynku spada, ponieważ jest on bliski nasycenia. W kolejnych latach, o ile nie pojawią się nieprzewidziane czynniki zewnętrze, wzrosty sprzedaży rok do roku będą znacznie niższe. Docelowo, tak jak w innych krajach rozwiniętych, rynek pożyczek pozabankowych będzie silnie skorelowany z rynkiem bankowym, pełniąc rolę  jedynie substytutu.