Od początku roku, w Polsce deweloperzy rozpoczęli 34 tysięcy mieszkań. To o 4 tysiące więcej niż w najlepszym 2008 roku.

Jak wynika z najnowszego raportu przygotowanego przez Lion's Bank, deweloperzy spodziewają się, że nadchodzące kwartały będą tak dobre jak ostatnie, a być może nawet lepsze. Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży i marketingu RED Real Estate Development zauważa, że najwięcej buduje się w segmencie popularnym, który znalazł odbicie w rządowym dofinansowaniu Mieszkanie dla Młodych: - W porównaniu z programem Rodzina na swoim, MdM odniosło większy sukces.

Średnia za metr kwadratowy jest bardzo atrakcyjna, deweloperzy mają szeroką ofertę, a klienci duży wybór - mówi. Jak dodaje, nie bez znaczenia pozostają niskie stopy procentowe, które skłaniają do zaciągania tanich kredytów oraz szukania alternatywnych form lokowania pieniędzy. Coraz częściej mieszkania traktuje się jako inwestycje, która dzięki wynajmowi pozwala zarobić. Zjawisko można wytłumaczyć jeszcze w jeden sposób. Wiel projektów zostało ogłoszonych przed ustawą deweloperską, a dopiero teraz deweloperzy przystąpili do realizacji.

W najbliższym czasie rynek mieszkaniowy czekają poważne zmiany. Pod koniec sierpnia program Mieszkanie dla Młodych (MdM) obejmuje również rynek wtórny. Zmienią się również niektóre warunki i wielkości dofinansowania. Dla rodzin wychowujących co najmniej troje dzieci przewidziano zwiększenie z 50 do 65 mkw. powierzchni mieszkaniowej, od której byłaby liczona dopłata do wkładu własnego. Rodziny z dwójką dzieci będą mogły otrzymywać dofinansowanie w wysokości 20 proc. Zrezygnowano z warunku dofinansowania tylko zakupu pierwszego mieszkania, a także limitu wieku w przypadku osób wychowujących co najmniej troje dzieci.

Teresa Witkowska pozytywnie ocenia zmiany, zauważa jednak, że liczbą chętnych na dopłaty może drastycznie wzrosnąć - Pula pieniędzy przeznaczona na program Mieszkanie dla Młodych jest ograniczona. W 2015 roku do 715 mln zł rocznie. Środki mogą szybko się skończyć, a wraz z nimi możliwośc skorzystania z dofinansowania. To może przyśpieszyć dezycje o zakupie mieszkania -tłumaczy.

Nadchodzącą zmianą jest również zwiększenie obowiązkowego wkładu własnego przy kredytach hipotecznych – od stycznia 2016 roku wyniesie 15 proc. wartości nieruchomości, obecnie wynosiła 10 proc., a od 2017 roku – 20 proc. Mimo to, zdaniem Teresy Witkowskiej, rynek pierwotny w Polsce nie straci na znaczeniu - Jesteśmy inni niż Hiszpanie czy Amerykanie, którzy chętnie korzystają z wynajmu. W Polsce istnieje bardzo silna potrzeba posiadania własnej nieruchomości. Cena jest ważna, ale nie kupujemy mieszkań, ponieważ są tanie. Decydujemy się na nie, ponieważ ich potrzebujemy – mówi.