Jak wynika z danych Systemu Informacji Oświatowej, w roku szkolnym 2013/2014 w samych tylko szkołach naliczono ponad 71 tys. wypadków. Wg. danych MEN, większość uczniów (80 proc.) ubezpieczanych jest w ramach ubezpieczenia grupowego w szkole. Za złamaną nogę mogą dostac najwyżej 200 zł.

Najpopularniejsze wśród dzieci i młodzieży jest szkolne lub studenckie ubezpieczenie NNW (następstw nieszczęśliwych wypadków). Jest to najpowszechniej zawierane ubezpieczenie grupowe, mimo że nie jest obowiązkowe. Ubezpieczającym jest szkoła lub uczelnia, a ochrona ubezpieczeniowa dotyczy osób uczących się, obowiązując także poza terenem szkoły.

Warto wiedzieć, że najbiedniejsze dzieci mogą być objęte ubezpieczeniem bez konieczności opłacenia składki (nie może być to jednak więcej niż 10-20 proc. ogółu uczniów danej szkoły). Szkoły najczęściej oferują rodzicom ubezpieczenia na sumę 5 do 10 tys. zł., co skutkuje niskimi wypłatami odszkodowań w razie wypadku lub uszczerbku na zdrowiu.

Rodzice rzadko kiedy sprawdzają na jaką sumę ubezpieczeniową szkoła zawiera polisę, nie znają zakresu ubezpieczenia i nie wiedzą na jakiej podstawie wypłacane są świadczenia. Obecnie, coraz rzadziej likwidacja szkód odbywa się za pośrednictwem komisji lekarskiej. Powszechnym rozwiązaniem jest stosowanie tabel, w których od razu każdemu rodzajowi uszczerbku na zdrowiu przyporządkowany jest procent sumy ubezpieczenia. Następnie suma ubezpieczenia mnożona jest przez ustalony w tabeli procent. Przykładowo, jeżeli nasze dziecko jest objęte polisą, której suma ubezpieczenia wynosi jedyne 5 tys. zł. i złamie nogę, a odszkodowanie za tego typu uszczerbek na zdrowiu wynosi np. 4 proc. , od ubezpieczyciela otrzymamy tylko 200 zł.


-Przed przystąpieniem do ubezpieczenia grupowego proponowanego przez szkołę warto zapoznać się z jego warunkami i sprawdzić koniecznie sumę ubezpieczenia oraz jego zakres, czyli od czego rzeczywiście polisa chroni nasze dziecko. Należy pamiętać, że nie mamy obowiązku do jego zawierania. Dziecko możemy ubezpieczyć na własną rękę, zapewniając szerszą ochronę i wyższe odszkodowanie - wyjaśnia Grzegorz Wróblewski z CUK Ubezpieczenia.

Rodzice nie mają obowiązku korzystania z ubezpieczenia proponowanego przez szkołę. Mogą zawrzeć ubezpieczenie NNW indywidualnie. Ubezpieczyciele wychodzą naprzeciw potrzebom rodziców i ich dzieci i przykładowo InterRisk oferuje indywidualne ubezpieczenie dla dzieci i młodzieży na zasadach ubezpieczenia grupowego, które można rozszerzyć o dowolnie wybrane rodzaje ubezpieczeń, np. oparzenia, czy odmrożenia w wyniku NW, pobyt w szpitalu w wyniku NW i choroby, czy koszty leczenia (również stomatologicznego) w wyniku NW. Świadomie dobrany zakres ubezpieczenia obowiązuje cały rok i pozwala uniknąć zaskoczenia podczas wypłaty odszkodowania.

Koszty mogą być wyższe niż te za ubezpieczenie oferowane przez szkołę, ale ich zakres będzie również zdecydowanie szerszy, a suma ubezpieczenia o wiele wyższa. Przykładowo Compensa za 150 zł/rok gwarantuje ubezpieczenie na sumę aż 40 tys. zł. W przypadku złamania nogi, gdzie według tabeli stanowi to do 10  proc. trwałego uszczerbku na zdrowiu, odszkodowanie opiewać może nawet na kwotę 4 tys. zł. Z kolei ubezpieczając dziecko na sumę 20 tys. zł, składka wyniesie jedyne 70 zł za cały rok. Warto zawsze porównywać dostępne na rynku oferty, bo za polisę z taką samą sumą ubezpieczeniową możemy zapłacić w Concordii niemal dwukrotnie więcej - 132 zł.

Biorąc pod uwagę powszechnie niskie sumy ubezpieczeń szkolnych, często prowadzi to do rozczarowania związanego z wysokością przyznanego świadczenia. Niskie składki przekładają się na niskie świadczenia w razie wypadku. Dobrze pamiętać o zawarciu umowy, w ramach której będzie możliwe uzyskanie świadczenia stanowiącego odczuwalną rekompensatę i rzeczywistą pomoc finansową dla ubezpieczonego. Ubezpieczyciele proponują wiele rozszerzeń gwarantujących kompleksową ochronę naszych pociech, warto porównać ich oferty – tłumaczy Grzegorz Wróblewski, ekspert multiagencji CUK Ubezpieczenia.

Pamiętajmy, że ubezpieczenia szkolne mają charakter dobrowolny, a uczeń, który nie osiągnął pełnoletności ma prawo do opieki zdrowotnej gwarantowanej przez NFZ. Gdy dozna urazu w skutek zaniedbań obowiązków ciążących na szkole, poszkodowany lub jego rodzice mogą żądać odszkodowania pieniężnego od szkoły. Warto wtedy zadbać o stosowną dokumentację zdarzenia, ponieważ tego typu roszczenia odszkodowawcze dochodzi się za pośrednictwem sądu cywilnego, gdzie pozwanym jest jednostka samorządu terytorialnego – np. urząd miasta. Jest to jednak rzadkość, ponieważ większość rodziców ubezpiecza swoje dzieci i w momencie wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela uważa temat za zamknięty.