Fundusze inwestycyjne w lipcu po raz pierwszy od dawna odnotowały spadek aktywów; warte były na koniec tego miesiąca 225,4 mld zł czyli o 1,8 proc. mniej niż na koniec czerwca. Oznacza to, że w lipcu inwestorzy więcej pieniędzy z funduszy wycofali niż do nich wpłacili.

Pomnażanie oszczędności poprzez fundusze inwestycyjne wybierają najczęściej osoby, które są skłonne do ryzyka, ale nie do tego stopnia, by bezpośrednio inwestować na giełdzie. Mnogość oferty funduszy, których jednostki uczestnictwa można nabyć w danym momencie sprawia, że osoba, która nie ma jeszcze wiedzy i doświadczenia w tym zakresie ma kłopot z wyborem. Jedną ze wskazówek, z której warto wówczas korzystać są trendy panujące na rynku; zachowania bardziej doświadczonych inwestorów mogą być bowiem pomocne przy braku dostatecznej wiedzy o tym co dzieje się na rynkach finansowych.

Warto więc wiedzieć, że w lipcu zdecydowanie najwięcej (3,7 proc.) straciły fundusze inwestujące na rynkach surowcowych.

Spadki cen surowców na rynkach światowych: od ropy, przez miedź aż po złoto trwają od dłuższego czasu, nic więc dziwnego że fundusze z tej grupy odnotowują straty. Drugie na ujemnej liście, fundusze dłużne zanotowały bilans minus 0,5 proc. W tym przypadku jednak większy odpływ kapitału niż przypływ nowego był spowodowany nie stratami, ale mniejszymi od spodziewanych zyskami, które są konsekwencją niskich stóp procentowych. Warto przy tym zauważyć, że w tym segmencie coraz większą popularnością cieszą się fundusze obligacji korporacyjnych, w których oszczędzający poprzez fundusze ulokowali już ponad 12 mld zł. Generalnie jednak w lipcu największy przyrost kapitału, o prawie 16 proc. osiągnęły fundusze ochrony kapitału.


Jednak, mimo nie najlepszej koniunktury na giełdach, na plusie były także fundusze inwestujące w akcje. Trzeba jednak wiedzieć, że zyski dały te, które inwestują głównie w akcje notowane na giełdach tzw. starej Europy, a na polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych - w akcje małych i średnich spółek. Nadal natomiast straty mają fundusze, które były hitem w ubiegłym roku i w pierwszych miesiącach roku bieżącego - inwestujące w akcje spółek notowanych na giełdach azjatyckich.

Oczywiście sama wiedza o trendach nie wystarczy. Trendy mają bowiem to do siebie, że często się zmieniają. Kupno jednostek uczestnictwa w funduszu bazującym na surowcach mogłoby więc okazać się strzałem w dziesiątkę gdyby aktualnie ich rekordowo niskie ceny sięgnęły już dna dekoniunktury i zaczęły iść w górę. Choć taki wariant wydaje się bardziej prawdopodobny, nie można jednak wykluczyć, że nie jest to jeszcze koniec spadków.

Dlatego decydując się na przeniesienie swoich oszczędności z lokat bankowych do funduszy inwestycyjnych musimy choćby w minimalnym zakresie interesować się rynkami finansowymi. Kierowanie się bowiem wyłącznie wyborami innych (obecnymi wynikami funduszy) może prowadzić do wyborów, które zamiast spodziewanych zysków przyniosą straty.