Rząd postanowił dziś we wtorek 15 grudnia skierować do Sejmu nowelizację ustawy budżetowej na 2016 r., która wcześniej została uchwalona na przez Sejm poprzedniej kadencji. Zgodnie z zapowiedzią ministra finansów, budżet realizuje priorytetowy program rządu „Rodzina 500+", a zarazem zachowuje stabilność makroekonomiczną finansów kraju.

Rządowa autopoprawka budżetu państwa na 2016 r., zakłada zwiększenie wydatków w przyszłym roku, z 351,5 mld zł (wersja ustawy budżetowej uchwalona przez Sejm poprzedniej kadencji) do 368,5 mld zł. Deficyt budżetowy w 2016 ma jednak pozostać niezmieniony wobec założeń poprzedniej ustawy dzięki tylko dzięki zaplanowaniu przyrostu dochodów budżetowych – z 296 mld zł do 313,7 mld zł. Jest to możliwe m.in. dzięki wpływom z podatku bankowego w wysokości 5,5 mld zł i od sprzedaży detalicznej (tzw.

od supermarketów) 2 mld. Ale, jak zauważa dr Jacek Adamski, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan „Inna część ma niestety charakter jednorazowy np. przesunięty na 2016 wpływ dochodów z aukcji częstotliwości (9,2 mld zł)”, zauważa dr Adamski.

Wielu ekspertów makroekonomicznych poddaje w wątpliwość założony na 3,8 proc. wzrost PKB gdyż instytucje europejskie i światowe szacują go poniżej 3,5 proc., na co wpływ ma otoczenie makroekonomiczne, przede wszystkim wciąż słaba gospodarka ważnych polskich partnerów handlowych: krajów Unii Europejskiej oraz Chin. Jednakże minister finansów Paweł Szałamacha zwrócił uwagę, iż lekki wzrost dynamiki PKB powinien spowodować „silny bodziec popytowy, jakim jest program prorodzinny i związany z nim optymizm obywateli”. Prezes NBP Marek Belka uważa, że 3,8-proc. Wzrost PKB w przyszłym roku jest ambitny, ale i do osiągnięcia, jeśli „efekt stymulujący, płynący z wydatków socjalnych nastąpi”. Jeśli wzrost gospodarczy w Polsce będzie niższy od zakładanego, to w konsekwencji niższe będą też wpływy do budżetu państwa. Wówczas przy planowanym zwiększeniu wydatków rząd może mieć problem w utrzymaniem deficytu budżetowego na planowanym poziomie 2,8 proc. PKB. Szacowany poziom zarejestrowanego bezrobocia pod koniec 2016 r. to 9,7 proc., a inflacji 1,7 proc. W konsekwencji spodziewanych silnych fundamentów polskiej gospodarki w ustawie budżetowej założono mocny wzrost siły złotego; średni kurs w okresie roku euro 4,03 złotego a dolara 3,66 zł (aktualnie odpowiednio 4,35 zł i 3,95 zł).