Z profesorem Leszkiem Rafalskim, przewodniczącym Rady Głównej Instytutów Badawczych rozmawia Michał Szczygielski.

W środowisku instytutów badawczych od dłuższego czasu wrze, a to przez projekt ustawy o Narodowym Instytucie Technologicznym. Na Forum Instytutów Badawczych padały ostre słowa na temat projektowanej reformy. Dlaczego?
Tak, spotkanie dyrektorów i elektorów instytutów badawczych zdominowała tematyka dotycząca NIT. Jest to obecnie najbardziej palący problem naszego środowiska. Projekt ustawy opracowany w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, który ukazał się 14 kwietnia br., zakłada przekształcenie 35 instytutów badawczych w jeden megainstytut z pozbawieniem instytutów osobowości prawnej. Podczas debat – w tym jednej z uczestnictwem Podsekretarza Stanu w MNiSW Piotra Dardzińskiego – przedstawiciele instytutów, przedsiębiorców i związków zawodowych bardzo krytycznie wypowiadali się na temat tego kontrowersyjnego projektu ustawy.

Dlaczego projekt ustawy jest tak bardzo kontrowersyjny?
No cóż, już samo uzasadnienie projektu ustawy budzi wiele zastrzeżeń, ponieważ jest nierzetelne. Zawiera wiele nieprawdziwych stwierdzeń krzywdzących nasze środowisko. Planowana reorganizacja pionu instytutów badawczych z pewnością nie wynika z nieefektywności badań. Wystarczy przytoczyć dane z raportu opracowanego w 2014 r. przez firmę Index Copernicus International – zatrudniając 13% polskich badaczy, przy bardzo niskim finansowaniu budżetowym, jesteśmy twórcami 34% osiągnięć naukowych i 84% wszystkich wdrożeń zrealizowanych przez jednostki naukowe w Polsce. To świadczy o dużej efektywności instytutów badawczych w procesie prowadzenia badań naukowych i wdrażania nowych rozwiązań. MNiSW przedstawia same dobre strony proponowanej reformy, niestety nie bierze pod uwagę wielu zagrożeń, która ona niesie zarówno dla polskiej nauki, jak i całej gospodarki.

Największy opór wśród naukowców budzi pomysł pozbawienia instytutów badawczych osobowości prawnej. Co to oznacza w praktyce?
Odebranie instytutom badawczym osobowości prawnej oznacza utratę tożsamości i marki rozpoznawalnej w kraju i za granicą, utratę kompetencji akredytacyjnych oraz trudności związane z ciągłością projektów finansowanych ze środków UE. Kolejnymi minusami tego rozwiązania są niszczenie dużego potencjału kadrowego instytutów badawczych, pozbawienie możliwości ich indywidualnego uczestnictwa w organizacjach międzynarodowych oraz w projektach krajowych i międzynarodowych. Proponowana przez MNiSW zmiana spowoduje duży chaos w systemie badań i wdrożeń w Polsce, z pewnością zakłócona zostanie też skuteczność instytutów badawczych w komercjalizacji wyników badań. Spowoduje bardzo wysokie koszty transformacji 35 instytutów badawczych w jeden megainstytut zatrudniający ponad 12 tysięcy pracowników. Takie rozwiązanie stwarza poważne ryzyko. Negatywne opinie na temat projektu ustawy o NIT przedstawiły także, m.in. liczne towarzyszenia przedsiębiorców, Krajowa Sekcja Nauki NSZZ „Solidarność”, Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Komitet Polityki Naukowej. Chciałbym podkreślić, że my nie jesteśmy przeciwko reformie, ale chcemy, aby odbyła się ona na drodze ewolucji a nie ryzykownej rewolucji. Ponadto trzeba ją rozpatrywać przede wszystkim z punktu widzenia polskich przedsiębiorców, którym ma służyć.

Środowisko instytutów badawczych bulwersuje także fakt, że projekt dotyczący utworzenia NIT zakłada radykalne zmniejszenie finansowania badań w instytutach badawczych, które nie wejdą w strukturę Narodowego Instytutu Technologicznego.
To prawda, takie założenia dyskryminują kilkadziesiąt instytutów badawczych. Niedopuszczalne jest ograniczanie – i tak obecnie już bardzo niskich – środków na działalność jednostek naukowych. Są one niezbędne do realizacji badań wyprzedzających, które pozwalają uniknąć nadmiernego ryzyka przy wdrażaniu nowych technologii i produktów. Jeśli instytuty zostaną pozbawione tego finansowania, nie będą mogły realizować podstawowego celu swojej działalności, a mianowicie wdrożeń i komercjalizacji badań.

Czy Rada Główna Instytutów Badawczych ma jakąś kontrpropozycję dla Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego?
RGIB powołała Komisję ds. Narodowego Instytutu Technologicznego, która już od wielu miesięcy pracuje nad alternatywną propozycją reformy. Dążąc do konsolidacji potencjału badawczego instytutów pierwszym etapem powinno być tworzenie sieci instytutów i koordynowanie ich działań. Dałoby to możliwość utworzenia powiązań instytutów oraz ukierunkowanie i wspieranie prowadzonych prac badawczych. Proponujemy, aby pogrupować instytuty badawcze, zachowując ich osobowość prawną, w centra kompetencji, specjalizujące się w najważniejszych dla gospodarki i społeczeństwa kierunkach badań i wdrożeń. Instytuty nie utraciłyby swojej, przez lata, wypracowanej marki, zachowałyby swoje uprawnienia i ciągłość współdziałania z przedsiębiorcami. Opracowana przez Radę Główną Instytutów Badawczych koncepcja zakłada, że w wyniku utworzenia grup koordynowanych branżowo oraz centralnie zarządzanej sieci instytutów badawczych, ujednolicone zostaną zasady działania instytutów. W ramach grupy o zbliżonej specjalizacji i specyfice branżowej możliwe jest ujednolicenie zasad: marketingu, ofertowania, zawierania umów oraz realizacji i wdrażania wyników badań, a w rezultacie – zwiększenie współdziałania instytutów, przy jednoczesnym zachowaniu ich dotychczasowego dorobku.

Co to może oznaczać w praktyce?
Zaproponowane przez Radę Główną Instytutów Badawczych rozwiązanie byłoby korzystne nie tylko dla instytutów badawczych, ale również dla całej gospodarki oraz innych obszarów związanych, m.in. z ochroną zdrowia i bezpieczeństwem państwa. Połączony potencjał instytutów badawczych, wraz z ich otoczeniem biznesowym – przedsiębiorstwami, instytucjami, z którymi instytuty na co dzień współpracują, utrzymałby wysoki poziom komercjalizacji i zapewniłby zdolność do realizacji dużych projektów badawczych. Pamiętajmy, że jeśli polskie instytuty badawcze zostaną pozbawione osobowości prawnej, to na polskim rynku badań i wdrożeń szybko pojawią się podobne jednostki zagraniczne, które przejmą ich dotychczasową działalność.