W I półroczu br. sądy rozpatrzyły 2189 wniosków o upadłość polskich firm. Jest to 4 proc. spadek w stosunku do I półrocza 2014 r. Jak wynika z danych resortu sprawiedliwości, w I połowie 2015 r. do polskich sądów wpłynęło 2 189 wniosków o upadłość, czyli o 4 proc. mniej niż w tym samym okresie roku 2014 (2283 wnioski).

Spadła także liczba wydanych przez sądy postanowień o upadłości, było ich 409, czyli o  7 proc. mniej niż w okresie pierwszych sześciu miesięcy 2014 r., kiedy zanotowano 439 bankructw. Od początku 2009 roku, (czyli od czasu, kiedy zaobserwowano wyraźnie wzrastające problemy polskich firm z wypłacalnością) do końca czerwca 2015 r. do sądów wpłynęło 25 929 wniosków o upadłość przedsiębiorstw. Liczby te oznaczają, że poważne zagrożenie dla płynności dotyczyło znacznie większej liczby przedsiębiorstw, niż wynika to ze statystyk.  Analiza danych z ostatnich 7 lat wskazuje, że ogłoszeniem upadłości kończy się od 18 do 23 proc.

postępowań wszczętych na skutek złożenia wniosku o upadłość.  -W obliczu podwojenia tempa wzrostu gospodarczego Polski z 1,7 proc. w 2013 r. do 3,4 proc. w 2014 r. i jego stabilizacji w pierwszej połowie tego roku, spadek liczby wniosków upadłościowych o zaledwie 4 proc. wydaje się dynamiką rozczarowującą- ocenia Grzegorz Sielewicz główny ekonomista Coface w Polsce. Jego zdaniem niższa liczba wniosków o upadłości przedsiębiorstw w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku potwierdza poprawę sytuacji gospodarczej i otoczenia makroekonomicznego w Polsce, jakiej doświadczają krajowe firmy. Sytuacja dotycząca płynności wielu polskich przedsiębiorstw jest nadal często wynikiem trudnej sytuacji z lat ubiegłych. przeciągająca się deflacja, duża konkurencja i konieczność akceptowania niskich marż w wielu branżach, powodują, że poprawa sytuacji gospodarczej będzie następować stopniowo.