Menu Region

Zbigniew Boniek: Gdy patrzę wstecz to muszę przyznać, że...

Zbigniew Boniek: Gdy patrzę wstecz to muszę przyznać, że jestem przeszczęśliwym człowiekiem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz

5Komentarzy Prześlij Drukuj
Zbigniew Boniek Zbigniew Boniek

Zbigniew Boniek (© ap photo/lionel cironneau)

- Hucznie obchodziłem czterdziestkę, teraz będzie spokojniej - mówi Zbigniew Boniek, z którym rozmawialiśmy w dniu jego 60. urodzin. Prezes PZPN wspomina również mundial w Hiszpanii, mówi o kadrze Adama Nawałki i Euro 2016.
Wszystkiego najlepszego.
Dziękuję.

Okrągłe rocznice to dobra okazja do świętowania. Czy przyjęcie urodzinowe będzie bardziej okazałe, niż zazwyczaj?
Na pewno będzie dobra kolacja z rodziną i znajomymi, ale niczego hucznego tym razem nie planuję.

Tym razem?
Bardzo hucznie obchodziłem czterdzieste urodziny. Żona przygotowała fajną imprezę. Były tańce, przyszło wielu znajomych, w sumie ponad setka. Wydaje mi się, że to było wczoraj, a tymczasem minęło już dwadzieścia lat. Tym razem będzie troszkę spokojniej, ale na pewno będzie miło.

Okrągłe rocznice to również dobra okazja do wspomnień, refleksji. Co poszło dobrze, a co mogło lepiej. Starsi kibice do dziś zastanawiają się na przykład co by było, gdyby na mundialu w 1982 sędzia nie wykartkował Bońka przed półfinałem. Być może wrócilibyście z Hiszpanii, jako pierwszy, a nie trzeci zespół świata...

Trudno powiedzieć, czy ze mną w składzie pokonalibyśmy Włochów. Oni na pewno by się jednak bardziej z nami męczyli. Trudno by im było poradzić sobie z taką parą napastników, jak ja i Włodek Smolarek, bo musieli by nas obu indywidualnie kryć. To by z kolei dawało więcej miejsca innym. Trudno, stało się jak się stało - choć moim zdaniem sędzia [Bob Valentine - red.] dał mi celowo tę kartkę. Włosi mieli wówczas bardzo dużo do powiedzenia w FIFA. Wiceprezydentem odpowiedzialnym za sędziów był Artemio Franchi [był w tym czasie również prezydentem UEFA - red.]. Dziś piłka jest trzy razy bardziej czysta jasna i przejrzysta, wtedy różnie z tym bywało. Muszę przyznać, że do dziś bywam lekko poddenerwowany, gdy wspominam tamtą sytuację.

Z drugiej strony to i tak był mega sukces. Zwłaszcza, jeśli się pamięta, jak wyglądały przygotowania do tamtych mistrzostw i w jakich warunkach musieliście mieszkać i trenować w Hiszpanii. Opisał to m.in. w swojej książce trener Antoni Piechniczek.
Mieliśmy wówczas naprawdę mocny zespół. Oś tworzyli Młynarczyk, Żmuda, Boniek, Smolarek i Lato. Był Matysik... Praktycznie na każdej pozycji mieliśmy dobrych piłkarzy. Do Hiszpanii jechaliśmy jednak trochę niepewni tego, co się stanie, bo ze względu na trwający w Polsce stan wojenny przez ostatnie pół roku przed mundialem nikt nie chciał grać z nami meczów towarzyskich.

Teraz też mamy mocną drużynę, ale przed Euro 2016 też będzie trochę niepewności ze względu tzw. klątwę Bońka.
Nie uważałem tego za klątwę. W 1986 roku Meksyku były pretensje do drużyny, że nie poradziła sobie z Brazylią, więc powiedziałem, że już sam awans na mistrzostwa świata był sukcesem i że jeszcze zatęsknimy za polskimi awansami. To była jednak po prostu obiektywna ocena sytuacji...

Niemniej te słowa przeszły do historii. A klątwa tak naprawdę działa do dziś, bo na wielkich imprezach co prawda grywamy już w miarę regularnie, ale od tamtych mistrzostw ani razu nie wyszliśmy z grupy. Uda się we Francji?
Mogę powiedzieć tyle, że mam doświadczenie pod każdym względem: jako piłkarz, trener, działacz. I na podstawie tych doświadczeń mogę stwierdzić, że obecnej reprezentacji Polski nie brakuje absolutnie niczego. Eliminacje mistrzostw Europy pokazały również, że ta drużyna ma potencjał. Czy uda jej się przełożyć ten potencjał na wynik to już inna historia.

Jakie stawia Pan jej cele?
Plan minimum to wyjście z grupy. Potem zobaczymy.
1 3 4 »
5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Gdy patrzę wstecz to muszę przyznać, że jestem przeszczęśliwym człowiekiem

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

i tak już od 40 lat (gość)  •

A poza tym jestem pazernym, wrednym bufonem. Każdy ryży tak ma.

odpowiedzi (0)

skomentuj

boniek

+2 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krakus NIE CWEL (gość)  •

Z innej beczki byłeś dobrym piłkarzem ale prezesem jesteś skorumpowanym jak wcześniej twoi poprzednicy przykład po co wymogi podgrzewanych muraw skoro i tak nie wymagacie tego. WSTYD żeby mecze w dwudziestym pierwszym wieku przekładać. Przecież są to wymogi Lpzpenu i przyznawania licencji.Mimo wszystko z okazji urodzin najlepszego.

skomentuj

On kręci się tam gdzie kręci się wielka forsa.

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rudy krętacz (gość)  •

Szczytem bezczelności było latanie na obiadki włoskie i po forsę do kasy we Włoszech i rozłożenie reprezentacji na łopatki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

boniek

+3 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krakus NIE CWEL (gość)  •

co ty pie...lisz robisz to samo co opisujesz drukujesz razem z tym Lpzpn-em na korzyść cweli z warszwki przykład cierzniaka jest dowodem a ten gluś z przeglądu sportowego co napisał artykuł o tym cwelu cierzniaku i potem dwa razy zmieniał na korzyśc cwelki to nic jak tylko drukarka za przyzwoleniem Lpzpn-u

odpowiedzi (0)

skomentuj

Do prezesa Bonka

+3 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aloiz (gość)  •

Panie Boniek nie patrz pan wstecz lecz przed siebie i do przodu.Proszę aby się pan przyjrzał tej komisji która rozpatrywała sprawę Cięrzniaka.

odpowiedzi (0)

skomentuj