Menu Region

Stanisław Czerczesow: Kibicem Legii być nie mogę. Ale czuję...

Stanisław Czerczesow: Kibicem Legii być nie mogę. Ale czuję do niej ogromny sentyment [WYWIAD]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Sebastian Staszewski, Polsat Sport

3Komentarze Prześlij Drukuj
Trener Stanisław Czerczesow z Legią zdobył mistrzostwo i Puchar Polski Trener Stanisław Czerczesow z Legią zdobył mistrzostwo i Puchar Polski

Trener Stanisław Czerczesow z Legią zdobył mistrzostwo i Puchar Polski (© Bartek Syta)

- W Rosji Legia stała się „nasza” - mówi Stanisław Czerczesow, były trener Legii Warszawa, selekcjoner reprezentacji Rosji.
Ma Pan wciąż smycz z herbem Legii Warszawa?
Mam. Wisi na niej mój pierwszy gwizdek.

Niedawno wśród polskich internautów furorę zrobiło zdjęcie ze zgrupowania reprezentacji Rosji. Rozmawia Pan na nim przez telefon, a na Pana szyi wisi gwizdek na legijnej smyczy. Został Pan legionistą?
Kibicuję tylko jednemu klubowi - Spartakowi Moskwa. Jestem więc spartakowcem. Kibicem Legii być nie mogę, chociażby dlatego, że jestem trenerem. A trener powinien być bezstronnym profesjonalistą. Nie kryję jednak, że do tego klubu mam sentyment. Przecież spotykamy się w Warszawie, nie w Moskwie.

Zgadza się. Z czego bierze się ten sentyment?
Raczej nie z faktu, że zrobiłem tu dobry wynik. Legia jest bardzo podobna do Spartaka. Mam na myśli jej popularność, atmosferę, kibiców. Może dlatego tak łatwo było mi przystosować się do warszawskich warunków i oczekiwań?

Dlaczego pracę w Warszawie zakończył Pan po zaledwie ośmiu miesiącach?
To nie jest pytanie do mnie.

MARCIN FEDDEK: JEŚLI NAWAŁKA CHCE AWANSOWAĆ NA MUNDIAL W ROSJI, MUSI NAS CZYMŚ ZASKOCZYĆ (WIDEO)


Ale zna Pan odpowiedź?
Znam. Ale nie ja powinienem jej udzielać.

Prezes Legii Bogusław Leśnodorski powiedział…
Nie chcę ustosunkowywać się do słów innych ludzi. Ty masz mnie pytać.

A więc pytam. Leśnodorski powiedział w „Pulsie Biznesu”, że chciał Pan na transfery 20 milionów euro, a za 50 mln - gwarantował Pan Ligę Mistrzów głową. Prawda czy fałsz?
Nie interesuje mnie to. Powiem tak: jeśli mamy rozmawiać o tym, to możemy tę rozmowę zakończyć.

Pana idée fixe był awans Legii do Ligi Mistrzów? Na Łazienkowskiej powtarzano: Czerczesow wymyślił sobie, że skoro 20 lat temu rywalizował z Legią w LM, to teraz właśnie on wprowadzi ją tam z powrotem.
Tak, to był mój priorytet. Historia zatoczyłaby piękne koło. Wygraliśmy ligę i pojawiła się szansa, aby zagrać w LM. Los sprawił, że tę szansę mógł otrzymać pan Czerczesow, który kiedyś grał przeciwko Legii. Szybko spodobał mi się pomysł, abym to ja zamknął ten krąg. Dziś naprawdę cieszy mnie to, że Legii się udało. Kibice mogli oglądać wielkie mecze, piłkarze w nich grać, a klub zarobił sporo forsy.

To szczera radość? A może tylko kurtuazja?
Po awansie od razu napisałem wiadomość z gratulacjami. Zresztą, to ja i mój sztab pokierowaliśmy piłkarzy do mistrzostwa. Dzięki temu mogli zagrać w eliminacjach LM. A czy udało im się je przebrnąć ze mną, czy beze mnie, to nie takie istotne.

Ja byłbym zły...
A ja nie byłem. Spokojnie do tego podszedłem.

Czy z drużyną, z którą zdobył Pan mistrzostwo - z Arturem Jędrzejczykiem, Ondrejem Dudą, Arielem Borysiukiem i tymi, którzy w Legii zostali - zagrałby Pan w fazie grupowej LM?
Przecież Legia awansowała.

Pytam w kontekście wzmocnień.
Każdej drużynie na świecie co jakiś czas trzeba dopuścić świeżej krwi. Żeby piłkarze się nie rozleniwili, żeby im się chciało. Ci, których wymieniłeś, to ekstraklasowy top. Wygrali nie tylko ligę, ale i Puchar Polski. Na pewno stać ich było na ten awans. Ale należało im pomóc. Przypomnę tylko, że kiedy graliśmy w Lidze Europy, rywalizowaliśmy tylko z jednym zespołem na poziomie Ligi Mistrzów - Napoli. I mieliśmy z nimi naprawdę duże problemy.

MICHAŁ KOPCZYŃSKI: ZROBIMY WSZYSTKO, BY ZA ROK W LIDZE MISTRZÓW ZDOBYĆ WIĘCEJ PUNKTÓW [WIDEO]


Transfery były niezbędne?
Zgadza się. Ale na pewno nie za 20 milionów euro.

Czy awans do Champions League byłby Pana ostatnim słowem wypowiedzianym w Warszawie?
Nie wiem... Raczej nie sądzę. Po prostu dalej bym pracował.

Zdarza się Panu marzyć?
Nie.

Nigdy?
Przecież mam już 53 lata. W tym wieku się nie marzy, tylko pracuje. Kiedy zaczynasz marzyć, zapominasz o tym, co musisz zrobić.

Leśnodorski powiedział mi kiedyś, że Pana marzeniem jest praca w zachodnim klubie.
Za mnie nikt mówić nie musi. Ja ci tego nie powiedziałem.

Czyli tak nie jest?
Pracuję tam, gdzie mnie chcą. Kiedy przyjeżdżałem do Warszawy, nie myślałem o tym, co będzie za rok. Trener musi myśleć o tym co tu i teraz. Być skoncentrowanym na teraźniejszości. Jeśli tego zabraknie, to nie osiągnie nic ani teraz, ani jutro. I z planów nici.
1 3 4 »
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

do P. Staszewskiego

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

unknown (gość)  •

Zdaję sobie sprawę, że Pan Czerczesow jest niezwykle trudnym rozmówcą, jednak mam wrażenie, że ten wywiad powinien wyciągnąć maksimum treści, a nie pozwolić Panu Stanisławowi przejąć ster i spokojnie płynąć do horyzontu. "Pytania" P. Sebastiana z obszernego wywiadu: "Ha,ha", "Bo?", "Aha.", "Ja byłbym zły...", "Należy się Panu medal!" itp. Jasne, łatwo jest wyciąć kilka kawałków papieru i najostrzejszą krawędź wymierzyć prosto w ofiarę, jednak nie w tym rzecz. Panie Staszewski, wg mnie jest Pan jednym z najlepiej zapowiadających się redaktorów sportowych w Polsce. Ma Pan się od kogo uczyć w środowisku. Tylko niech tym środowiskiem będzie czysty, wolny od polityki, sport. Pozdrawiam

odpowiedzi (0)

skomentuj

widział bym go w KSP

+4 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

za jakies 5 lat hehe (gość)  •

nie jestem kibicem legii ale czerczesow mi sie podobal cisną bylo widac ze pilkarze zapieprzaja a nie sie lenią potrafil opieprzyc humoru mu tez nie brakowalo fajny gość

odpowiedzi (0)

skomentuj

kretyńskie pytania

+5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zorro (gość)  •

jak można pytać w kółko o to samo? Nie można zadać innych pytań tylko wałkować jeden temat! Ma gość szacunek do klubu, kibiców więc o co wam chodzi pismaki.

odpowiedzi (0)

skomentuj