Menu Region

[LECH LEGIA] Zbliża się wielki hit ekstraklasy....

[LECH LEGIA] Zbliża się wielki hit ekstraklasy. Zdziesiątkowany "Kolejorz" spróbuje zatrzymać Legię

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Biliński, Karol Maćkowiak

Prześlij Drukuj
Lider z Warszawy zmierzy się w Poznaniu ze zdziesiątkowanym Lechem, który jest w lidze piąty. Bilety na sobotnie spotkanie już dawno zostały wyprzedane. Zobaczy je zatem 45 tysięcy kibiców.

AIP/Press Focus/x-news


Tym razem nie będzie to mecz o mistrzostwo, a o to, jaka będzie różnica między obiema drużynami w drugiej fazie rozgrywek - stwierdził Stefan Białas, były trener stołecznego zespołu.
- Wygrana Legii sprawi, że będzie ona miała około dziewięciu, dziesięciu punktów przewagi. I to po podziale punktów! Na siedem kolejek to bardzo dużo. Natomiast zwycięstwo Lecha może spowodować podobną sytuację, jak rok temu. „Kolejorz” wygrał przy Łazienkowskiej i poszedł prostą drogą po mistrzowski tytuł. Teraz ta różnica jest większa, ale po fazie zasadniczej to będzie kwestia dwóch wygranych - analizował Białas.

[MECZ LEGIA LECH] STEFAN BIAŁAS: W POZNANIU LEGIA MOŻE ZBLIŻYĆ SIĘ DO MISTRZOSTWA [VIDEO]


Legioniści są liderami. Lechici zajmują piąte miejsce. Między nimi jest aż 15 punktów różnicy. To efekt m.in. słabego startu w rozgrywkach, za co głową zapłacił Maciej Skorża. Zastąpił go Jan Urban, który ze stołecznym klubem zdobył m.in. podwójną koronę w 2013 r. Lecha wyprowadził ze strefy spadkowej. Biorąc pod uwagę tylko tegoroczne mecze, obie drużyny idą niemal łeb w łeb. W sześciu kolejkach drużyna Stanisława Czerczesowa zdobyła 15 punktów, poznaniacy trzy mniej. Jesienią, już z nowymi szkoleniowcami na ławce, przy Łazienkowskiej goście wygrali 1:0. Gola strzelił... Kasper Hamalainen.

Fin od stycznia jest piłkarzem Legii. Zimą nie chciał rozmawiać o nowym kontrakcie, mówił ponoć, że chce wyjechać za granicę. Zatrzymał się jednak w Warszawie. W Poznaniu są na niego wściekli. Nienawiść wykorzystał sponsor klubu, wymyślając akcję „#odHAMsię”. Przed sobotnim meczem kibicom, którzy mają koszulkę Lecha z nazwiskiem Hamalainena, wymieni na trykot Dawida Kownackiego.

LECH - LEGIA: NIEZWYKŁA AKCJA STS. WYMIEŃ KOSZULKĘ HAMALAINENA NA KOWNACKIEGO


Dla Hamalainena najbliższe starcie będzie pewnie niezapomniane. Pytanie, czy w nim wystąpi. W ostatnich tygodniach leczył uraz łydki. Do składu wrócił w środę, w pierwszym półfinałowym spotkaniu Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz, które legioniści wygrali u siebie 4:0 (rewanż 6 kwietnia). Wszedł na boisko w 72. min.

- I dał dobrą zmianę. W pierwszej akcji wywalczył rzut karny. To bardzo dobry zawodnik, ale nie wiem, czy dobrym pomysłem byłoby, żeby zagrał w sobotę. Raz, że wciąż jest świeżo po kontuzji. Dwa, że nie będzie oklaskiwany, jak do niedawna, a wygwizdywany i to tak do potęgi - prognozował Białas.

- Ktokolwiek jednak nie wystąpi, Legia i tak jest lepsza. Lech ma tylko taką przewagę, że ma mistrzowski tytuł, który chce obronić. Jednak to Legia ma szerszą i mocniejszą kadrę, a piłkarze wracają do formy - ocenił komentator stacji Eleven.

Poza tym w stołecznym zespole problemów nie ma. Wydawało się, że takim będzie sytuacja z 73. min meczu z Zawiszą. Sędzia podyktował dla Legii rzut karny. Nie wykorzysta go Ondrej Duda, jego strzał obronił bramkarz. - Przekombinowałem, mam do siebie pretensje - przyznał Słowak Duda. Zły był też trener Czerczesow. - Jest coś takiego jak dyscyplina. Ondrej jej nie ma. To nie on był wyznaczony do rzutu karnego. Nemanja Nikolić powinien strzelać. Takiej samowolki nie toleruję i pogadam sobie z Dudą na ten temat - zapowiedział Rosjanin.

Jak poinformowała oficjalna strona klubu, do rozmowy doszło. Szkoleniowiec „nie wyciągnął wobec zawodników żadnych konsekwencji, ale podkreślił, że wymaga od nich wykonywania jego poleceń”.

- Wziąłem piłkę i chciałem strzelać, ale „Dudi” zapytał, czy może wykonać jedenastkę. Zgodziłem się, bo wiem, że każda zdobyta bramka zwiększa u zawodnika pewność siebie - wyjaśnił jeszcze w środę Nikolić.

DAWID KOWNACKI: W MECZU Z LEGIĄ POKAŻEMY, KTO JEST NAJLEPSZY W POLSCE


- I dobrze. W podobny sposób pomogli sobie ostatni Zlata Ibrahimović i Edinson Cavani. Jakiekolwiek karanie Dudy byłoby niepotrzebne. Decyzje trenera należy szanować, ale mimo wszystko nie robiłbym afery. To mogłoby tylko zaszkodzić drużynie - ocenił Białas.

Więcej problemów ma Lech. Od dłuższego czasu kontuzjowani są Marcin Robak i Szymon Pawłowski. We wtorek w Pucharze Polski (Lech wygrał z Zagłębiem Sosnowiec 1:0) staw skokowy skręcił Łukasz Trałka. Za kartki nie zagra Marcin Kamiński. Z powodu choroby od kilku dni na pełnych obrotach nie trenują Abdul Tetteh, Gergo Lovrencsics i Paulus Arajuuri.

- Najbardziej bolesny jest brak Pawłowskiego, który decyduje o sile ofensywnej Lecha. Od niego może zależeć, czy drużyna skończy sezon na podium - stwierdził Białas.

Ekstraklasa, 28. kolejka:
Piątek: Korona Kielce - Piast Gliwice (godz. 18, transmisja Eurosport 2), Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok (20.30, Canal+ Sport); Sobota: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze (15.30, nSport+), Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów (18, Canal+ Sport), Lech Poznań - Legia Warszawa (20.30, Canal+); Niedziela: Lechia Gdańsk - Termalica Bruk-Bet Nieciecza (15.30, Canal+ Sport), Górnik Łęczna - Zagłębie Lubin (15.30, nSport+), Pogoń Szczecin - Cracovia (18, Canal+).
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się