Menu Region

24. kolejka Ekstraklasy. Piotr Mosór: Piast strzeli w końcu...

24. kolejka Ekstraklasy. Piotr Mosór: Piast strzeli w końcu gola, ale przestanie być liderem [VIDEO]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Biliński, Tomasz Dębek AIP

Prześlij Drukuj
Piotr Mosór Piotr Mosór

Piotr Mosór (© AIP)

Piłkarze Legii w niedzielę podejmą Ruch. Jeśli wygrają, a Piast po raz kolejny straci punkty (gra z Lechią w Gdańsku), wskoczą na pierwsze miejsce w tabeli.

AIP/x-news


Jedyną bolączką trenera Stanisława Czerczesowa może być brak bocznych pomocników. Jedyni nominalni skrzydłowi w kadrze, Guilherme i Michał Kucharczyk, w zeszłym tygodniu w Lubinie dostali czwarte żółte kartki w sezonie i czeka ich przymusowa przerwa od gry.


– Może Czerczesow ustawi Tomasza Brzyskiego na lewej obronie, a Adama Hlouska przesunie na skrzydło. Na drugim może z kolei zagrać Bartosz Bereszyński albo Łukasz Broź. A za jednym z nich Artur Jędrzejczyk. Możliwości jest wiele – uważa Piotr Mosór, były obrońca m.in. Legii i Ruchu. – Nawet bez skrzydeł Legia będzie zdecydowanym faworytem. Wygrała wiosną oba mecze i pewnie idzie w stronę upragnionego tytułu. Ruch zwyciężył w derbach z Górnikiem i pewnie piłkarzom doda to pewności siebie. Ale przyjeżdżając na Legię chorzowianie muszą liczyć się z tym, że gospodarze będą dyktować warunki – dodaje „Ino”.

Ruch w tym sezonie spisuje się powyżej oczekiwań, z 34 punktami zajmuje piąte miejsce w tabeli, wyprzedzając m.in. Lecha. – Jako nastolatek grałem z Waldkiem Fornalikiem w Ruchu. Wtedy mi pomagał, teraz w roli trenera też daje szanse młodym chłopakom, którzy nie łapali się do składu w innych klubach. Jest wychowankiem Ruchu, świetnie zna tamto środowisko, potrafi dobrać piłkarzy pod względem charakterologicznym. Wrócił z kadry do piłki ligowej i szybko stworzył ekipę, która może walczyć o pierwszą ósemkę w tabeli – chwali trenera „Niebieskich” Mosór.

W niedzielę karty powinny być jednak w rękach legionistów. – Przerwa zimowa pomogła Czerczesowowi. Poukładał zespół, doszło też do dużych wzmocnień, takich jak Jędrzejczyk, Hlousek czy przede wszystkim Kasper Hamalainen, który zaczął jednak rundę na ławce. Ale będą kartki czy kontuzje i na pewno zacznie grać. Legia potrzebuje 20 ciekawych zawodników, którzy pociągną zespół do końca i zdobędą tytuł. W zeszłym sezonie tego zabrakło. Tym razem wydaje się, że legioniści mogą przegrać mistrzostwo tylko sami ze sobą – ocenia Mosór.

24. kolejka Ekstraklasy
Piątek: Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze (godz. 18, transmisja Eurosport 2), Cracovia – Zagłębie Lubin (20.30, Canal+ Sport); Sobota: Górnik Łęczna – Korona Kielce (15.30, nSport+), Lechia Gdańsk – Piast Gliwice (18., Canal+ Sport), Wisła Kraków – Podbeskidzie Bielsko-Biała (20.30, Canal+ Sport); Niedziela: Lech Poznań – Jagiellonia Białystok (15.30, Canal+ Sport), Pogoń Szczecin – Termalica Bruk-Bet Nieciecza (15.30, nSport+), Legia Warszawa – Ruch Chorzów (18, Canal+).
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się