Deontay Wilder znokautował słabego rywala i wyzwał...

    Deontay Wilder znokautował słabego rywala i wyzwał Anthony'ego Joshuę

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Dębek

    Aktualizacja:

    Polska

    Deontay Wilder

    Deontay Wilder ©AP/EAST NEWS

    To była egzekucja. Deontay Wilder (39-0, 38 KO) już w pierwszej rundzie trzykrotnie posłał na deski Bermane'a Stiverne'a (25-3-1), broniąc tytułu mistrza świata organizacji WBC wagi ciężkiej. Amerykanin zaimponowałby jednak bardziej mierząc się z mocniejszym przeciwnikiem. Po walce wyzwał takiego - wypowiedział wojnę Anthony'emu Joshui (20-0, 20 KO).
    Deontay Wilder

    Deontay Wilder ©AP/EAST NEWS

    - Obiecuję, 4 listopada ktoś zginie w ringu! W pierwszej walce zabrałem mu trochę życia, teraz je zakończę - buńczucznie zapowiadał przed sobotnią galą w Nowym Jorku mistrz WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder. Niepokonany Amerykanin mierzył się z pochodzącym z Haiti Bermanem Stivernem, któremu zabrał tytuł w styczniu 2015 roku. Były czempion zastąpił Luisa Ortiza (27-0, 23 KO), który został przyłapany na dopingu.


    Mistrzowskiej, a nawet solidnej dyspozycji Stiverne do ringu jednak nie wniósł. Po porażce na punkty z Wilderem stoczył tylko jedną walkę, ze słabym przeciwnikiem. Po dwóch latach wrócił z solidnym brzuchem i dał się znokautować agresywnemu "Bronze Bomberowi" sekundę przed gongiem kończącym pierwszą rundę. Wcześniej leżał na deskach jeszcze dwukrotnie. Wilder zachował miano niepokonanego i opinię pięściarza unikającego wyzwań. W pięciu poprzednich obronach tytułu mierzył się ze średniakami: Erikiem Moliną (26-5, 19 KO), Johannem Duhaupasem (36-4, 23 KO), Arturem Szpilką (20-3, 15 KO), Chrisem Arreolą (36-5-1, 31 KO), Geraldem Washingtonem (18-2-1, 12 KO). Wspomnianego Ortiza oraz Aleksandara Powietkina (32-1, 23 KO) z rywalizacji z nim wykluczały oblane badania antydopingowe.

    Po zdemolowaniu Stiverne'a 32-letni pięściarz rzucił wyzwanie godnemu przeciwnikowi. - Długo czekałem na tę walkę. Anthony Joshua, wypowiadam ci wojnę. Akceptujesz wyzwanie? Jestem mistrzem, jestem najlepszy. Chcesz się zmierzyć? - zaproponował.

    Joshua to złoty medalista olimpijski z Londynu (Wilder zdobył brąz cztery lata wcześniej, w 2008 r. w Pekinie), a dziś mistrz organizacji WBA, IBF oraz IBO, pogromca Władimira Kliczki i postać uwielbiana w Wielkiej Brytanii. Tydzień temu jego walkę z Carlosem Takamem (35-4-1, 27 KO) obejrzało z trybun Principality Stadium w Cardiff prawie 80 tys. kibiców.

    Unifikacyjny pojedynek z Wilderem cieszyłby się jeszcze większym zainteresowaniem fanów i mediów. Na "tak" są Joshua i jego promotor Eddie Hearn. Ten ostatni niedawno zapowiadał, że musi dojść do walki z Amerykaninem. Sugerował jednak, że wcześniej Wilder powinien zmierzyć się z innym z jego podopiecznych, wysoko notowanym Dillianem Whytem (22-1, 16 KO). - Król nie gania za chłopami, tylko mierzy się z innymi królami. Chcę Joshuę, a świat boksu żąda naszej walki. Stań do walki, dzieciaku. Koniec z uciekaniem, koniec z wymówkami. Ustalmy termin, nie ma na co czekać - odpowiedział po sobotniej walce "Bronze Bomber".

    - Dajcie spokój. Whyte? Kto to, k..., jest? Eddie, jeśli chcesz walki Wilder - Joshua na stadionie w Wielkiej Brytanii, zrobimy to. Deontay położy Joshuę tak samo jak Stiverne'a. To jego największy test. I najgorszy koszmar - dodał promotor Wildera Lou DiBella.

    Obserwuj autora artykułu na Twitterze

    Albert Sosnowski: Anthony Joshua ma wszystko, by rządzić w wadze ciężkiej przez długie lata

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wilder

    maxymalny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Nie wiem kto to pisal ale jedno chce sprostowac. Wilder walczyl nid ze sredniakami tylko z pretendentami wiec musial z nimi walczyc. Nie sadze zeby to byli sredniacy po prostu byl od nich lepsze i...rozwiń całość

    Nie wiem kto to pisal ale jedno chce sprostowac. Wilder walczyl nid ze sredniakami tylko z pretendentami wiec musial z nimi walczyc. Nie sadze zeby to byli sredniacy po prostu byl od nich lepsze i tyle! jak nie umiesz oceniac sportu i nie znasz sie to zmien robote czlowieku. O maywheaterze tez tak napiszes ze unikal przeciwników przez tyle lat? albo o mannym? boze co za niekmpetentny czlowiek z ciebiezwiń


    Zdjęcie autora komentarza
    maxymalny

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Szanownemu ekspertowi proponuję zapoznanie się z pojęciem "obowiązkowy pretendent". I z liczbą takowych, z którymi walczył Wilder. Podpowiem - jeden, Stiverne. Nieaktywny od dwóch lat (wtedy rzucił...rozwiń całość

    Szanownemu ekspertowi proponuję zapoznanie się z pojęciem "obowiązkowy pretendent". I z liczbą takowych, z którymi walczył Wilder. Podpowiem - jeden, Stiverne. Nieaktywny od dwóch lat (wtedy rzucił go na deski Derric Rossy) i z brzuchem. Pięciu pozostałych było pretendentami nieobowiązkowymi. Wśród nich dziś tylko Duhaupas i Molina są w "15" rankingu WBC - na 9. i 11. miejscu.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo