Menu Region

Wyścig Mediolan-San Remo: Sensacyjne zwycięstwo Arnaud...

Wyścig Mediolan-San Remo: Sensacyjne zwycięstwo Arnaud Démare. Kwiatkowski znów w formie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Arlena Sokalska

Prześlij Drukuj
Arnaud Demare Arnaud Demare

Arnaud Demare (© Peter Dejong)

Michał Kwiatkowski znów w formie. Polak zaatakował na Poggio i został schwytany przez rozpędzony peleton kilometr przed metą.
Inaczej niż w poprzednich latach, kolarzom biorącym udział w La Primavera dopisała pogoda. Nie obeszło się jednak bez komplikacji. Rano, na trasie, którą mieli jechać kolarze, doszło do osuwiska. Organizatorzy zadziałali szybko, zawodnicy zostali poprowadzeni autostradą, co wydłużyło o cztery kilometry i tak już bardzo długą trasę (pierwotnie kolarze mieli do pokonania 291 km). Tradycyjnie najtrudniejszymi podjazdami na trasie były słynne Cipressa i Poggio.


La Primavera, nazywana „wiosennymi mistrzostwami świata” jak to ostatnio bywa, okazała się wyścigiem dla sprinterów. Ale wcześniej było już bardzo nerwowo, dochodziło do licznych kraks,w jednej z nich uczestniczyli faworyci: Geraint Thomas (Sky) i Michael Mathews (Orica GreenEDGE).

Ataków probował Giovanni Visconti (Movistar), podążył za nim Ian Stannard (Sky). Jeszcze przed Poggio dołączyli do nich Daniel Oss (BMC) i Matteo Trentin (Etixx Quick-Step) oraz Matteo Montagutti (AG2R La Mondiale). Mocno ścigała ich Katiusza, z uwagi na Alexandra Kristoffa, jednego z faworytów, zwłaszcza w przypadku sprintu z większej grupy. Przygoda uciekinierów zakończył się więc jeszcze przed Poggio.

Na tym podjeździe na solowy atak zdecydował się Michał Kwiatkowski (Sky). Polak zyskał na podjeździe kilka sekund, a przewagę próbował zbudować na zjeździe do mety. Jednak peleton nie został poszatkowany, a starcie pojedynczego kolarza z rozpędzoną grupą musi skończyć się porażką. Na płaskim grupa zasadnicza wchłonęła Kwiatkowskiego i doszło do finiszu sprinterów. W końcowce zamieszanie spowodował upadek Fernando Gavirii (Etixx Quick-Step) i na kresce zameldowali się zawodnicy, którzy nie zaliczali się do faworytów wyścigu. Dla Arnaud Démare’a zwycięstwo w Mediolan-San Remo to największy sukces w karierze. Przy okazji jest pierwszym Francuzem od 1995 r., który wygrał M-SR. Wtedy dokonał tego Laurent Jalabert.

W wyścigu, dzięki tzw. „dzikiej karcie”, brał udział polski zespół II dywizji - CCC Sprandi Polkowice. Tradycyjnie już do ucieczki zabrał się Adrian Kurek, został doścignięty przez peleton 37 km przed metą. Pod nieobecność Macieja Paterskiego, który wciąż dochodzi do siebie po kontuzji, najlepiej zaprezentował się weteran Davide Rebbelin. Włoch po raz piętnasty uczestniczył w tym wyścigu.

Rok temu Paterski ukończył Mediolan-San Remo na dobrej 22 pozycji. Dzień później przemieścił się do Katalonii, gdzie wygrał etap na Vuelta Ciclista a Catalunya i był przez dwa liderem. Niestety, dla Paterskiego ten sezon zaczął się znacznie gorzej - podczas Strade Bianche upadł i doznał kontuzji kolana. Ma pojawić się w środę na starcie klasyku Dwars door Vlaanderen.

Wyniki Mediolan-San Remo:

1. Arnaud Démare (FDJ) 6:54:45
2. Ben Swift (Sky)
3. Jurgen Roelandts (Lotto Soudal)
4. Nacer Bouhanni (Cofidis)
5. Greg Van Avermaet (BMC)
6. Alexander Kristoff (Katiusza)
7. Heinrich Haussler (IAM Cycling)
8. Filippo Pozzatto (Southeast-Venezuela)
9. Sonny Colbrelli (Bardiani-CSF)
10. Matteo Trentin (Etixx Quick-Step)
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się