Federer i Nadal nadal piszą historię tenisa

    Federer i Nadal nadal piszą historię tenisa

    Zdjęcie autora materiału

    Hubert Zdankiewicz

    Sportowy24

    Sportowy24

    Rafael Nadal goni Rogera Federera w liczbie wielkoszlemowych tytułów. Jego wujek i trener Toni Nadal jest zdania, że go dogoni.

    Rafael Nadal goni Rogera Federera w liczbie wielkoszlemowych tytułów. Jego wujek i trener Toni Nadal jest zdania, że go dogoni. ©Ella Ling/REX/Shutterstock/EAST NEWS

    Gdyby ktoś rok temu powiedział, że Roger Federer i Rafael Nadal znów zdominują męskie rozgrywki, pewnie mało kto by mu uwierzył. Szwajcar i Hiszpan wydawali się mieć swoje najlepsze lata zdecydowanie za sobą...
    Rafael Nadal goni Rogera Federera w liczbie wielkoszlemowych tytułów. Jego wujek i trener Toni Nadal jest zdania, że go dogoni.

    Rafael Nadal goni Rogera Federera w liczbie wielkoszlemowych tytułów. Jego wujek i trener Toni Nadal jest zdania, że go dogoni. ©Ella Ling/REX/Shutterstock/EAST NEWS

    Ubiegłoroczne US Open Federer oglądał w telewizji, bo po Wimbledonie ogłosił, że wycofuje się z gry do końca sezonu, żeby podleczyć operowane wiosną kolano. Kłopoty zdrowotne dopadły również Nadala. Kontuzja nadgarstka zmusiła go do wycofania się z Roland Garros (w trakcie), opuścił również Wimbledon.

    Wrócił co prawda na korty, a w Rio de Janeiro udało mu się nawet wywalczyć złoty medal olimpijski w deblu (w parze z Markiem Lópezem). Turniej w Nowym Jorku zakończył za to na 1/8 finału, przegrywając pięciosetową batalię z Francuzem Lucasem Pouille’m.

    Po US Open Hiszpan dotarł jeszcze do ćwierćfinału w Pekinie, ale turniej w Szanghaju zakończył już po pierwszym meczu, po czym ogłosił, że kończy sezon. Oprócz nadgarstka dokuczały mu również stopy i kolana.

    Obaj zapowiadali, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i wrócą w 2017 roku. Nie wszyscy jednak brali te deklaracje na serio, a już z pewnością mało kto spodziewał się, że bieżący sezon znów będzie stać pod znakiem „Fedal War” (zbitka słowna łącząca nazwiska obu graczy). Najpierw Federer pokonał Nadala w finale Australian Open. Później Hiszpan wygrał bez straty seta Roland Garros. Szwajcara w Paryżu nie było, bo odpuścił sobie wiosenną część sezonu na kortach ziemnych, żeby lepiej przygotować się do rywalizacji na trawie. Z dobrym skutkiem, bo wygrał bez straty seta Wimbledon, zdobywając swój 19. wielkoszlemowy tytuł.

    W Nowym Jorku do „szesnastki” dobił w tej rywalizacji Hiszpan, który najpierw pokonał w półfinale pogromcę Federera, Argentyńczyka Juana Martina del Potro, a w finale nie dał szans Kevinovi Andersonowi z RPA.

    - Obecność tego ostatniego w finale wyraźnie sugeruje, że męski tenis przeżywa kryzys. Podobnie, jak obecność Pablo Carreño-Busty w półfinale - uważa Karol Stopa, komentator i tenisowy transmitującego US Open ekspert Eurosportu.

    Słusznie, bo - przy całym szacunku dla klasy Federera i Nadala - obaj starsi panowie mieli też trochę szczęścia. Tak się składa, że zwyżka ich formy przyszła w momencie, gdy znacznie obniżyli loty dominujący w ostatnich latach w męskim tenisie Serb Novak Djoković i Brytyjczyk Andy Murray.

    - Murray „zajechał” się końcówką poprzedniego sezonu, gdy walczył [z dobrym skutkiem - red.] o pozycję numer jeden na świecie. Z Djokovicia z kolei zeszło powietrze po tym, jak w końcu wygrał Roland Garros - uważa Stopa, nawiązując do medialnych wypowiedzi Serba, który w pewnym momencie stwierdził nawet, że nie czuje motywacji do dalszej gry w tenisa.

    Na temat Djokovicia krążyły w dodatku dość niemiłe plotki. Według jednej miał mieć problemy osobiste. Drugą rozpuściła latem tego roku była tenisistka Helene Pelletier, której zdaniem mógł mieć dopingową wpadkę.

    To oczywiście tylko (nie poparte żadnymi dowodami) plotki, niemniej ani Serba, ani Brytyjczyka nie zobaczyliśmy w tym roku w Nowym Jorku i wszystko wskazuje na to żadnego z nich (Djokovicia na pewno, Murray jeszcze się waha) nie zobaczymy już w tym roku na korcie.

    Wydawać by się mogło, że to wymarzona sytuacja dla tenisistów młodszej generacji. Szansa tym większa, że z US Open wycofał się również ubiegłoroczny triumfator, Szwajcar Stan Wawrinka. Tak się jednak nie stało.

    - Okazało się, że młodzi nie dorośli jeszcze mentalnie do tego, by wygrywać największe turnieje. Nawet ci pozornie najbardziej poukładani, jak Niemiec Alexander Zverev, czy Austriak Dominic Thiem - mówi Stopa. - Znacznie lepiej od nich poradził sobie Kanadyjczyk Denis Szapowałow - dodaje.

    Młodzież wciąż dorasta. A Federer i Nadal szykują się do walki o pozycję lidera rankingu ATP na koniec roku. Na razie prowadzi w nim Hiszpan, ale końcówka sezonu to turnieje na szybkich kortach twardych, na których Szwajcar czuje się, jak ryba w wodzie. Nikogo nie powinno też dziwić, jeśli w przyszłym roku znów powalczą o kolejne wielkoszlemowe tytuły.

    [/cs]

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama