Adam Małysz: Jesteśmy jedną z potęg w skokach, więc świat...

    Adam Małysz: Jesteśmy jedną z potęg w skokach, więc świat powinien się z nami liczyć [rozmowa]

    Przemysław Franczak

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Adam Małysz

    Adam Małysz ©Pawel Relikowski / Polska Press

    - To, co się wydarzyło na początku igrzysk na normalnej skoczni, ten wiatr i tak dalej, to nas trochę przygniotło – opowiada Adam Małysz, dyrektor-koordynator PZN.
    Adam Małysz

    Adam Małysz ©Pawel Relikowski / Polska Press

    To były dla was trudne igrzyska?
    Bardzo trudne. Jechaliśmy tu jako jedni z faworytów i oczekiwania były bardzo duże. Oczywiście, zawodnicy starali się o tym nie myśleć, ale gdzieś z tyłu głowy zawsze jest myśl, że nie można zawieść. To, co się wydarzyło na początku igrzysk na normalnej skoczni, ten wiatr i tak dalej, to nas trochę przygniotło. Wiadomo, że każdy się pocieszał i robił dobrą minę, ale taki niedosyt pozostawał. Wiedzieliśmy, że na dużej skoczni trzeba dać wszystko z siebie. Kamil skakał tu jak nakręcony, walczył o swój złoty medal z zaciśniętymi zębami, a o ten dla drużyny jeszcze bardziej.

    Po konkursie drużynowym było uczucie ulgi?
    Wielkiej ulgi. Igrzyska nie tylko dla nas jako skoczków, ale dla całej polskiej reprezentacji rozpoczęły się trochę pechowo. Wobec wszystkich oczekiwania były dużo większe, gdy brakowało wyników zaczęły się pojawiać różne nagłówki i komentarze, potem były różne emocjonalne reakcje zawodników i zawodniczek. To nie było dla nikogo łatwe. A te medale to jest pociecha.

    Teraz chyba można już to powiedzieć: jak ciężko było wam pozbierać się po konkursie na normalnej skoczni?
    Było bardzo ciężko. Może tego nie okazywaliśmy, ale każdemu było bardzo trudno się z tym pogodzić. Dlatego też moja reakcja była taka a nie inna. Wiem, że niektórzy ludzie z Międzynarodowej Federacji Narciarskiej się na mnie obrazili, ale już jest w porządku. Musiałem to wziąć na klatę, nie mogłem czegoś takiego zostawić. Trzeba głośno mówić o takich sprawach, zwłaszcza, gdy wiesz, że masz rację. Nie jest już tak jak kiedyś, że liczono się tylko z Austriakami, Niemcami i Norwegami. Jesteśmy jedną z potęg w skokach, więc świat powinien się z nami liczyć. I wiem, że się liczy. Wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat i oni doskonale wiedzą, jaka byłą sytuacja w tym konkursie. Z jednej strony mogli coś zrobić, a z drugiej - to są igrzyska. FIS ma tu mniej do powiedzenia.

    Pan wyrzucił już z pamięci tamtą sobotę?
    Nie, bo dziennikarze mi cały czas ją przypominają (śmiech). Gdzieś to w głowie zostaje i wiadomo, że wraca się do takich sytuacji. Ale te momenty, gdy Kamil zdobywał złoto, a drużyna brąz powodują, że schodzi to na drugim plan.

    To już ten czas, gdy trzeba zacząć Stefanowi Horngacherowi wiercić w brzuchu dziurę w sprawie nowego kontraktu?
    Nie trzeba wiercić. Albo inaczej: ja mu wiercę tę dziurę w brzuchu już od początku sezonu. Powiedzmy, że mam od niego zapewnienia, że wszystko będzie wszystko. Teraz tylko PZN msui stanąć na wysokości zdania i postawić kropkę na i.

    Nie trzeba się spieszyć? Co będzie jeśli parol zagną na niego Austriacy?
    Stefan mi obiecał, że jeśli faktycznie taka sytuacja by była, to będę o tym wiedział dużo wcześniej. Powiedziałem mu, że przynajmniej miesiąc-dwa przed końcem umowy muszę wiedzieć. Nie zostało już dużo czasu, a nie mam od niego takiego sygnału.

    Te igrzyska to też trudne doświadczenie dla Piotra Żyły, który nie skakał w olimpijskich konkursach.
    Cóż, zawsze jest jedna osoba, która jest rezerwową. W tym przypadku padło na Piotrka. Jest już jednak po rozmowach z trenerami, ze swoim motywatorem Horngacherem, więc my jesteśmy pełni nadziei, że po igrzyskach Piotrek się odbuduje i będzie zespołowi bardzo pomagał w ostatnich zawodach Pucharu Świata. Na pewno jest bardzo potrzebny tej drużynie.

    Na drugim biegunie – Stefan Hula. Powiedziały Pan pięć lat temu, że to jest przyszły medalista olimpijski?
    Pięć lat temu nie, ale w tym roku tak. Zresztą przed igrzyskami powiedziałem, że to jest nasz czarny koń. Dużo nie brakowało, gdyby warunki nie pokrzyżowały nam planów na normalnej skoczni to byłby niesamowity czarny koń. A teraz jest koń czarny (śmiech).

    Transmisje najważniejszych wydarzeń z Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pjongczang 2018, w tym starty Polaków, w Eurosporcie 1 i Eurosporcie 2. Całe igrzyska w Eurosport Player

    Wszystko o IO Pjongczang 2018 - polub nas i bądź na bieżąco!





    Wszystkie polskie medale w historii zimowych IO [GALERIA]





    Sportowy24 na Igrzyskach Olimpijskich 2018 w Pjongczangu



    Więcej wideo na Youtube Sportowy24 - zasubskrybuj i nie przegap!

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Apoloniuszowi T. dziękujemy!

    Foxtrot (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Najwyższy czas zacząć zastanawiać się, jak oderwać od koryta Apoloniusza T. - grabarza sportów narciarskich w Polsce. Łatwo nie będzie a Małysz w każdej rzeczywistości będzie już tylko zasłużonym...rozwiń całość

    Najwyższy czas zacząć zastanawiać się, jak oderwać od koryta Apoloniusza T. - grabarza sportów narciarskich w Polsce. Łatwo nie będzie a Małysz w każdej rzeczywistości będzie już tylko zasłużonym figurantem, pieszczochem Prezesa.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak jest

    a nie inaczej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    ich POtega to PO.

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Lech Poznań Live 32 58 16 10 6 50-24
    2 Jagiellonia Białystok Live 32 57 17 6 9 49-38
    3 Legia Warszawa Live 32 57 18 3 11 44-32
    4 Wisła Płock Live 32 53 16 5 11 45-37
    5 Górnik Zabrze Live 32 50 13 11 8 58-48
    6 Korona Kielce Live 32 48 12 12 8 45-40
    7 Zagłębie Lubin Live 32 46 11 13 8 40-34
    8 Wisła Kraków Live 32 45 12 9 11 43-39
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Cracovia Live 32 43 11 10 11 42-41
    2 Arka Gdynia Live 32 40 10 10 12 40-37
    3 Śląsk Wrocław Live 32 37 9 10 13 38-49
    4 Pogoń Szczecin Live 32 35 9 8 15 36-48
    5 Lechia Gdańsk Live 32 34 8 11 13 41-52
    6 Piast Gliwice Live 32 31 6 13 13 29-40
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 32 29 7 8 17 33-56
    8 Sandecja Nowy Sącz Live 32 28 5 13 14 30-48
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Lechia Gdańsk została ukarana odjęciem jednego punktu za zaległości finansowe.
    1 Lech Poznań Live 30 55 15 10 5 49-23
    2 Jagiellonia Białystok Live 30 54 16 6 8 45-36
    3 Legia Warszawa Live 30 54 17 3 10 43-31
    4 Wisła Płock Live 30 49 15 4 11 42-35
    5 Górnik Zabrze Live 30 47 12 11 7 56-46
    6 Korona Kielce Live 30 45 11 12 7 44-37
    7 Wisła Kraków Live 30 44 12 8 10 41-36
    8 Zagłębie Lubin Live 30 43 10 13 7 39-33
    9 Arka Gdynia Live 30 40 10 10 10 38-32
    10 Cracovia Live 30 39 10 9 11 40-40
    11 Śląsk Wrocław Live 30 31 7 10 13 35-48
    12 Pogoń Szczecin Live 30 31 8 7 15 34-48
    13 Piast Gliwice Live 30 30 6 12 12 28-38
    14 Lechia Gdańsk Live 30 30 7 10 13 39-51
    15 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 30 29 7 8 15 32-52
    16 Sandecja Nowy Sącz Live 30 25 4 13 13 27-46