piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Sport » Artykuł

Polski finał w Serie A jest bardzo możliwy

Polski finał w Serie A jest bardzo możliwy

Sebastian Świderski (© Szymon Siewior/POLSKA)

Polska rozmawia Robert Małolepszy

2009-04-20 23:25:59, aktualizacja: 2009-04-21 12:02:44

Z Sebastianem Świderskim, siatkarzem reprezentacji Polski i włoskiego klubu Lube Banca Macerata, rozmawia Robert Małolepszy

Będzie pierwszy w historii finał siatkarskiej Serie A, w którym naprzeciw siebie staną dwaj polscy zawodnicy?
Szanse są duże. Zarówno moja Macerata, jak i Trentino Michała Winiarskiego i Łukasza Żygadły wygrały pierwsze mecze półfinałowe. Ale wygrać trzeba trzy.

Zarówno Macerata, jak i Trentino są jednak zdecydowanymi faworytami w swoich parach półfinałowych.
Fakt. My wygraliśmy z Piacenzą 3:0, a Trentino pokonało 3:2 Cuneo. Ale to nie będzie spacerek. Pokazał to choćby niedzielny mecz ekipy Michała. Prowadzili 2:0. Wydawało się, że rozjadą mocno osłabionych rywali. A skończyło się tie-breakiem.

Na dodatek groźnie wyglądającej kontuzji doznał Michał Winiarski. W połowie trzeciego seta spadł na piłkę, skręcił kostkę i już go na boisku nie zobaczyliśmy. Coś wie Pan o jego zdrowiu?


Napisał mi SMS-a. Ponoć nic nie jest złamane i urwane. Ale opuchlizna jest duża, bardzo go też boli. Na pewno nie zagra w środowym meczu z Cuneo (transmisja od 20.30 w Orange Sport). Mam nadzieję, że do "naszego" finału się wykuruje.

A Pan jest zdrowy?
Żaden zawodowy siatkarz nie jest w pełni zdrowy, ale jakoś się trzymam. W ćwierćfinałowej rywalizacji z Sisleyem Treviso odezwał się mój stary uraz kolana. Mam kłopoty, zwłaszcza gdy muszę zrobić szybki i gwałtowny przysiad, np. przy przyjęciu zagrywki. Na szczęście atakować mogę.

I to jak. W ostatnim spotkaniu zdobył Pan 12 pkt przy 77-procentowej skuteczności. To wybitny wynik.
Ja nigdy nie patrzę na statystyki, bo one zakłamują rzeczywistość. To tylko cyfry. Najważniejsze, że wygraliśmy.

Ucieszył się Pan, gdy trener Daniel Castellani ogłosił skład kadry na Ligę Światową?
Raczej miałem mieszane uczucie, gdy zobaczyłem, że mnie w nim nie ma.

Jak to? Większość siatkarzy narzeka, że Liga Światowa to strasznie męcząca impreza. Że praktycznie nie ma się czasu na odpoczynek. Wreszcie będzie go Pan miał.
Ale ja grałem we wszystkich dotychczasowych edycjach. Oczywiście cieszę się, że będę miał czas na odpoczynek, podleczenie, urlop z rodziną, ale z drugiej strony dla kogo, jak nie dla kibiców się gra. A Liga Światowa to jedna z najfajniejszych imprez. Pełne hale, wspaniały doping, czy można tego nie chcieć?

Jednym słowem można się uzależnić od dopingu polskich kibiców?
Zawsze sportowiec, który całe życie spędził na boisku, gdy idzie na emeryturę, czuje się nieswojo. Ja na emeryturę wprawdzie się nie wybieram, ale głupio będzie oglądać kolegów w telewizji.

Do kadry oczywiście Pan wróci?
W czerwcu mam się stawić na zgrupowanie. Oczywiście przyjadę. Dopóki trener będzie brał mnie pod uwagę, nawet jako rezerwowego, zawsze jestem do jego dyspozycji.

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy