piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Polecamy » Artykuł

Islamskie burki skłóciły Francję

Islamskie burki skłóciły Francję

Ustawa zakazująca noszenia burek w miejscach publicznych może ściągnąć na Francję gniew ekstremistów i zagrożenie atakami terrorystów (© Dar Yasin/ap)

Polska Charles Bremner

2010-01-29 22:44:31, aktualizacja: 2010-01-29 22:45:37

Wielu nad Sekwaną obawia się, że po wejściu w życie prawa, które zakaże noszenia islamskich burek, dojdzie w tym kraju do niepokojów, a nawet krwawych starć - pisze Charles Bremner

Prezydent Sarkozy nie ma tęgiej miny. Raz jeszcze chciał pokazać Francuzom, że jest twardzielem, że jest niezwyciężony - jak wtedy, gdy jeszcze jako minister spraw wewnętrznych nie bał się pojechać do płonących dzielnic Paryża zamieszkanych głównie przez imigrantów wyznających islam i gromić ich za zakłócanie porządku oraz niszczenie mienia prywatnego i państwowego.

To Sarkozy był ojcem pomysłu
wprowadzenia zakazu noszenia burek zakrywających twarz muzułmańskich kobiet. Przekonywał Francuzów, że nie jest to uderzenie w symbol religijny, tylko w symbol zniewolenia kobiet. A na to - według niego - nie ma miejsca we Francji, a mówiąc wprost - nie ma we Francji miejsca na burki.

Próba poskromienia teraz entuzjazmu swojej partii wobec zakazu noszenia burek jest spóźniona, bo mleko się już rozlało, i - jak się ocenia - już wiosną może zacząć obowiązywać ustawa zakazująca całkowitego zakrywania twarzy w przestrzeni publicznej, co oznacza zakaz noszenia muzułmańskiej burki w miejscach publicznych.

Ustawa jest już we francuskim parlamencie i wywołała emocje oraz krytykę nie tylko wielu środowisk francuskich, ale także w innych krajach europejskich. Sam Sarkozy stara się teraz co prawda nieco dystansować od tego projektu, ale nie powstrzyma już wprawionej w ruch ustawodawczej machiny, a i rządzące ugrupowanie nie powinno mieć problemów z uchwaleniem ustawy.

Aby jednak uniknąć zarzutów o dyskryminację, za radą prawników w ustawie nie mówi się tylko o zakazie noszenia chusty integralnej, jak nazywa się burkę, w przestrzeni publicznej, ale tak naprawdę ustawa ten zakaz zawiera. I miałby on obowiązywać na pocztach, uniwersytetach, w szpitalach, w publicznym transporcie oraz na każdym należącym do państwa terenie. Sarkozy uzasadniał to prawo tym, że takie stroje uwłaczają czci kobiet. We Francji nie ma miejsca dla burki, bo nie ma tu miejsca dla poniżania kobiet - przypominał tuż przed trafieniem ustawy do parlamentu Sarkozy. Dopiero teraz Sarkozy zauważył, że w sprawie zakazu noszenia islamskich burek zagalopował się. Ale na odwrót od tego pomysłu jest za późno

Przeciwnicy prezydenta przypominają, że kampania przeciw burkom była Nicolasowi Sarkozy’emu na rękę. Chciał on odzyskać miano niezwyciężonego, ale wedle opozycji głowa państwa robi wszystko, by bez względu na konsekwencje przepychać swoje pomysły. Mówi się nawet o kopiowaniu przez niego stylu rządzenia, jaki kultywuje w Italii Silvio Berlusconi.

Sarkozy zaufał sondażom opinii publicznej, a te mu sprzyjają, bo dwóch na trzech Francuzów jest za wprowadzeniem zakazu zakładania burek, które ma nosić niewielka grupa fundamentalistek.
Przez pół roku sondowano religijnych liderów, aktywistów praw człowieka, wreszcie skierowano projekt prawa do komisji parlamentarnej. Zdaniem muzułmańskich liderów we Francji wprowadzenie zakazu noszenia burki sprawi, że wielu wyznawców islamu poczuje się odrzuconych.
strona: 1 z 3 »

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy