piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Pieniądze » Gospodarka » Artykuł

Nadchodzi druga fala kryzysu

Nadchodzi druga fala kryzysu

(© Marcin Obara/Polskapresse)

Polska Tomasz Rożek

2010-02-05 21:16:14, aktualizacja: 2010-02-06 18:25:02

Niemal 4 proc. stracił wczoraj indeks największych spółek na warszawskiej giełdzie - WIG20, o kilka procent stopniała również wartość spółek na parkietach we Frankfurcie i Paryżu. Ekonomiści nie mają wątpliwości: indeksy lecą w dół kolejny dzień ze względu na mało pocieszające dane ze światowej gospodarki.

Wczesnym popołudniem gruchnęła informacja o tym, że w czwartym kwartale 2009 r. PKB Hiszpanii spadł o 0,1 proc. w porównaniu z trzecim kwartałem i o 3,1 proc. w ujęciu rocznym. Były to wprawdzie tylko szacunki hiszpańskiego banku centralnego, ale inwestorzy są szczególnie uwrażliwieni na dane z Półwyspu Iberyjskiego. Hiszpania i Portugalia z powodu kryzysu zmagają się z gigantycznymi deficytami w sektorze
finansów publicznych - obligacje tych państw stają się coraz mniej warte. I nic dziwnego, skoro np. dziura w kasie Portugalii wyniosła na koniec ubiegłego roku 9,3 proc. PKB (dla porównania w Polsce nieco ponad 7 proc.) .

Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że PKB Hiszpanii w 2009 r. spadnie o 0,6 proc. wobec 1 proc. wzrostu gospodarki Eurolandu. Inwestorów nie przekonała determinacja rządu Hiszpanii, który ogłosił plan zmniejszenia wydatków o o 50 mld euro, który ma spowodować redukcję deficytu budżetowego do 3 proc. PKB do 2013 roku. W 2009 roku wyniósł on aż 11,4 proc.

Kolejną informacją, która przyprawiła inwestorów o dreszcze, był komunikat niemieckiego ministerstwa gospodarki o niespodziewanym spadku produkcji przemysłowej w grudniu 2009 r. - 0 2,6 proc. w porównaniu do listopada. Dane zaskoczyły analityków, którzy spodziewali się wzrostu produkcji w ujęciu miesięcznym o 0,6 proc.

- Taka garść negatywnych informacji może nas uprawniać do postawienia czytelnego wniosku: nadchodzi druga fala kryzysu, tym razem przenosi się on ze sfery finansów i banków do realnej gospodarki - uważa Roman Przasnyski, analityk Gold Finance. I dodaje: kończą się rządowe programy pomocowe w zachodniej Europie i Stanach Zjednoczonych - rządy nie wydadzą już w najbliższym czasie tak dużych pieniędzy na ratowanie gospodarek.

Większość analityków jest podobnego zdania, choć niektórzy unikają stwierdzenia "druga fala" i wolą mówić o kolejnym etapie kryzysu, który może potrwać jeszcze co najmniej kilka miesięcy.

- To tylko pokazuje, że ci, co mówili, że kryzys mamy już za sobą, nie mają racji. Teraz czeka nas co najmniej kilka miesięcy zmagań poszczególnych krajów z długami publicznymi i deficytami. Te kłopoty będą miały duży wpływ na zachowanie się rynków akcji - mówi prof. Witold Orłowski, główny ekonomista PricewaterhouseCoopers.

Wszystkie komentarze »

Komentarze (3)

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy