piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Opinie » Wywiady » Artykuł

Gen. Dukaczewski: Politycy grają służbami, a służby politykami

Gen. Dukaczewski: Politycy grają służbami, a służby politykami

(© Andrzej Wiktor/Polskapresse)

Polska Mira Suchodolska

2010-02-15 13:23:15, aktualizacja: 2010-02-15 13:26:14

Po opublikowaniu raportu Macierewicza o likwidacji WSI państwo wypłaciło 250 tys. zł odszkodowania zniesławionym nim ludziom. Teraz ciąg dalszy rozgrywania WSI - zaczną wyciekać informacje oczerniające kandydujących do Pałacu polityków - prognozuje gen. Marek Dukaczewski, ostatni szef WSI, w rozmowie z Mirą Suchodolską.

Jeśli marszałek Bronisław Komorowski zostanie kandydatem PO na prezydenta, wejdzie Pan w skład jego sztabu wyborczego?
Nie zamierzamy się angażować politycznie. SOWA to stowarzyszenie, które powstało po to, aby chronić dobre imię instytucji, żołnierzy oraz osób cywilnych, które tam pracowały.

To jakiś akronim, służby całego świata lubują się w takich zabawach. Stowarzyszenie Obrony Wojskowych Aborygenów?
Nie, po prostu SOWA. Bo sowa jest międzynarodowym symbolem służb wywiadowczych.

Pytam o Bronisława Komo-rowskiego, bo ostatnio pan marszałek wygłosił płomienną obronę Wojskowych Służb Informacyjnych, a ich likwidację określił słowem "hańba".


Trudno mi się nie zgodzić z tą opinią. Ostatnio faktycznie nastąpiły wydarzenia, które każą się zastanowić, czy polskie wojsko wie, co się wokół niego dzieje. Weźmy Nangar Khel chociażby czy inne wydarzenia w Afganistanie, kiedy powinniśmy wiedzieć, że nasz obóz zostanie zaatakowany, a nie wiedzieliśmy.

Pana zdaniem należało zostawić WSI w spokoju?
Ja nie dyskutuję z tym, czy WSI należało zlikwidować, to była suwerenna decyzja rządu. Ale uważam, że sam sposób likwidacji był niezgodny z oczekiwaniami pewnej grupy posłów, którzy głosowali za pisowskim projektem likwidacji, bowiem stosowano bezprawne działania - łamano zasady życia wojskowego, ludzi upokarzano. To nie są zasady państwa demokratycznego. I mój sprzeciw budzi też to, że - mając takie uprawnienia, jakie miały komisje likwidacyjna i weryfikacyjna - nie zadbano, aby każdy dokument, każdą informację zweryfikować. Jak widać, inicjatorom likwidacji wojskowych służb nie chodziło o prawdę, bo gdyby tak było, to badanie dokumentów WSI musiałoby zająć kilka lat. Tymczasem likwidacja WSI była sztandarowym elementem programu wyborczego PiS (bo łatwo skupić ludzi w walce przeciwko jasno określonemu wrogowi) - PiS potrzebny był zatem szybki i głośny efekt medialny, a nigdy nie chodziło braciom Kaczyńskim o rzetelne i uczciwe zbadanie rzeczywistej sytuacji w służbach wojskowych.

Ustawa o raporcie dawała panu prezydentowi prawo do upublicznienia informacji na temat WSI.
Ale w raporcie zostały zawarte informacje, które nie spełniają podstawowych wymogów ustawy, tam nie ma nazwisk przestępców. Proszę zauważyć - żadnej z osób w nim wymienionych prokuratura nie oskarżyła, a sąd nie skazał. Tymczasem wiele osób pomówionych w raporcie wniosło oskarżenia przeciwko Antoniemu Macierewiczowi oraz ministrowi obrony i do tej pory odszkodowania wypłacone im z kasy państwa wyniosły już ponad ćwierć miliona złotych. Wiele spraw jest w toku, a Trybunał Konstytucyjny uznał, że osobom opisanym w raporcie nie dano możliwości złożenia wyjaśnień i obrony. Jedynym znanym mi przypadkiem wniesienia aktu oskarżenia i skazania w sprawie dotyczącej WSI jest przypadek korupcji związanej z działalnością komisji weryfikacyjnej Macierewicza.

Ludzie WSI to gromada skautów w białych getrach, a np. sprawa handlu bronią to tylko potwarz.

Proszę nie mówić o skautach, bo to Antoni Macierewicz otoczył się harcerzami w nowych służbach. W każdej instytucji zdarzają się nieprawidłowości. Żadne służby, polskie czy zagraniczne, nie są od nich wolne. I mimo że praca oficera służb specjalnych czasami wymaga chodzenia po bandzie, na granicy prawa, to moi ludzie wiedzieli, że jeśli prawo złamią, będą musieli za to odpowiedzieć. Jeśli chodzi natomiast o handel bronią, to każde państwo w mniejszym czy większym stopniu sprzedaje bądź kupuje broń i w tym celu angażuje swoje służby. I nie jest to łamaniem prawa, choć na pewno nie jest ładne i miłe.
strona: 1 z 4 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (9)

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy