Menu Region

O. Maciej Zięba: Przebaczać trzeba, bo to jest proces, który...

O. Maciej Zięba: Przebaczać trzeba, bo to jest proces, który stawia tamę złu [WYWIAD]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dorota Kowalska

10Komentarzy Prześlij Drukuj
Ojciec Maciej Zięba: Święta Wielkiej Nocy to bardzo ważne święta i może rzeczywiście złagodzą trochę temperaturę sporu. Przyjdzie refleksja, nabierzemy Ojciec Maciej Zięba: Święta Wielkiej Nocy to bardzo ważne święta i może rzeczywiście złagodzą trochę temperaturę sporu. Przyjdzie refleksja, nabierzemy

Ojciec Maciej Zięba: Święta Wielkiej Nocy to bardzo ważne święta i może rzeczywiście złagodzą trochę temperaturę sporu. Przyjdzie refleksja, nabierzemy dystansu (© Fot. Bartek Syta)

O trudnej sztuce przebaczania, coraz większych podziałach obecnych w naszym życiu polityczno-społecznym, brzydkiej grze naszych polityków i o tym do czego ona może doprowadzić - mówi ojciec Maciej Zięba, dominikanin.
Są winy, których innym Ojciec nie wybaczył?
Mnóstwo win przebaczyłem i bez trudu przebaczam. Także dość poważne - jak np. zaufanej osobie, która donosiła na mnie na SB. Ale istnieją też takie krzywdy, które jest mi trudno przebaczyć. To te, które zostały zadane w sposób wyrachowany, cyniczny albo też od osób, które wpuściło się głęboko do serca. Ale staram się, pracuję, by to zmienić. Nie zgadzam się na moje braki w umiejętności przebaczania.

WYWIAD | KS. ZBIGNIEW KRAWCZYK: STAŃMY SIĘ LEPSI I CZYŃMY DOBRO


Bo trudno jest wybaczyć niektóre winy, prawda?
To zależy od każdego z nas, od szerokości i pojemności serca, z jednej strony, ale też od głębi doznanych krzywd i ich długotrwałości. Wszystko więc zależy od tego kto jest sprawcą winy i kto odnosi rany. Nie ma prostej reguły. Ale mamy wzór Pana Jezusa, który choć za chwile ma być ukrzyżowany, mają mu przebić ręce i nogi, szarpią go żołdacy, opluwają, wyśmiewają, to jeszcze mówi: „Ojcze, przebacz im, bo nie widzą, co czynią.” I my, chrześcijanie, tego mamy się uczyć, dążyć do tak głębokiej miłości.

Jakich win Ojciec nie potrafi wybaczyć, albo trudno to Ojcu zrobić?
To są sprawy bardzo osobiste, intymne. Rzeczą naturalną jest, że mocniej bolą rany zadane przez ludzi bardzo bliskich. Głębiej wchodzą w człowieka. Ale o takich rzeczach rozmawia się ze spowiednikiem, nie z dziennikarzami.

Jak trzeba pracować nad tym przebaczeniem, co zrobić, żeby dojść do momentu, kiedy powiemy: „Przebaczam”?
Po pierwsze - musi być decyzja: „Chcę. Nie umiem, ale chciałbym przebaczyć.” To bardzo ważne, bo daje fundament, tworzy przestrzeń, by taka praca duchowa mogła być wykonywana, aby nie była tylko pustą deklaracją. Dalej, trzeba się modlić o poszerzenie swojego serca oraz modlić się za osobę, która nas skrzywdziła. A także trzeba uczyć się dobrze jej życzyć, ale w głębokim sensie tzn. nie tego by wygrała w Lotto, czy awansowała w pracy, lecz nawrócenia, zbawienia oraz by kiedyś doszło do naszego pojednania
Wiele procesów, które dzieją się na naszych oczach, jest szkodliwych. Ci, którzy pogłębiają podziały, igrają z Rzeczpospolitą
Nie wszyscy są wierzący. Myśli Ojciec, że tym niewierzącym trudniej jest wybaczać?
Trudno mi się wczuwać w rolę niewierzących. Różnym osobom różnie przychodzi wybaczanie. Są osoby, które potrafią wybaczyć w sposób naturalny, mają szerokie serce. Niektórzy mają bardziej te serca ściśnięte. Nie można generalizować w takich sprawach. Natomiast wiem, że osoby wierzące mają imperatyw przebaczania, kieruje nimi coś więcej niż zasada sprawiedliwości. Przecież codziennie prosimy: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. To dużo wyżej postawiona poprzeczka. Piotr pyta: „Aż siedem razy mam przebaczać?”, pan Jezus odpowiada: „Siedemdziesiąt siedem razy” - czyli zawsze. Jako chrześcijanie mamy wiec wyraźmy nakaz samego Chrystusa. Dlatego pogodzenie się z tym, że komuś nie przebaczę jest zgodą na złamanie fundamentów naszego chrześcijaństwa.

Z taką zadrą w sercu, z takim żalem do kogoś noszonym w sobie chyba trudniej się żyje, prawda?
To osobna sprawa, ale też bardzo ważna. Przebaczać trzeba, bo to jest proces, o którym mówi Chrystus i który stawia tamę złu. Jeśli wzbiera w nas agresja, frustracja, wtedy w efekcie „gwałt się gwałtem odciska” - zwycięża zasada „oko za oko”. A przebaczenie to jest proces głębszy, przekraczający logikę odwetu i logikę zła. „Zło dobrem zwyciężaj” powtarzamy za św. Pawłem. Ale istnieje też rewers tej sytuacji. Jeżeli człowiek nie potrafi komuś przebaczyć wpada w „pułapkę niewybaczonej krzywdy”. Mówią o niej także psychologowie. Człowiek może się zapętlić w swoim poczuciu krzywdy, myśli tylko o niej, ma pretensje do otoczenia, że go nie rozumie i staje się jakby raz jeszcze ofiarą całej tej sytuacji. Dlatego dla osoby skrzywdzonej ważne jest, aby wydobyć się z tego kokonu krzywdy, której doświadczyła i otworzyć się na świat. Inaczej to zło nadal będzie w nas „pracowało”, rozbijało nasze relacje ze światem zewnętrznym i na całe życie pozostaniemy ofiarą krzywdy, której doznaliśmy.

WYWIAD | KS. JAN BYRT: Z NASZĄ DUCHOWOŚCIĄ NIE JEST NAJLEPIEJ


Niektórym osobom najtrudniej przebaczyć sobie samemu, przebaczyć sobie swoje własne winy.
To bardzo słuszna uwaga. To wszystko jest ściśle ze sobą powiązane. Pan Jezus pytany o najważniejsze przykazanie, mówi o przykazaniu miłości Boga i dodaje od razu, pokazując, że tego się nie da rozdzielić, że należy też kochać bliźniego swego jak siebie samego. To bardzo ważne, bo jeśli się siebie nie akceptuje, nie kocha, co nie oznacza ani afirmacji w sobie wszystkiego, ani zgody na stagnację, to wtedy się źle kocha Pana Boga oraz bliźnich. Jeśli nie potrafimy sobie przebaczyć, to najczęściej swoimi ranami ranimy potem innych ludzi.
1 3 4 »
10

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Teatr żałośnie kończy!

+4 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

św.NH (gość)  •

Dla diabłów polskich nie ma tamy!
Sami z sobą i przeciwko sobie zakodowani!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Post komuna

+5 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rex (gość)  •

Nas okradła i jeszcze nam przebaczyła

odpowiedzi (0)

skomentuj

[[[]]]+/ https://www.facebook.com/Kz-Nszz-Solidarnosc-Oragnistow-4-490920631095168/?fref=ts /

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

[[[]]]+/ A.S.C. [[[]]]+/ (gość)  •

[[[]]]+/

https://www.facebook.com/Kz-Nszz-Solidarnosc-Oragnistow-4-490920631095168/?fref=ts

/ + [[[]]]

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wiara?????

+4 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ateista (gość)  •

Wiara to jest gorsze od choroby psychicznej! Ludowi nawciskano glupot i ciemny Lud to Kupil !!!! Czy jakiekolwiek przepowiednie sie Spelnily ????? Nie !!! czy jakis cud sie zdazyl???? Nie !!!! Jak w Auschwitz mordowano tysiace niewinnych Ludzi dziennie !!!!!! Wiec sie Pytam !!!!! Gdzie byl wasz Bog???? Jak ojca Kolbego zaglodowano na smierc !!!!! Gdzie byl cud i jego Bog ????? i tak mozna mnozyc przykladow bez liku !!! I to samo jest z islamem i innymi wiarami !!!! Cimny Lud to Kupi !!!! Modl sie i Pracuj !! a Garb ci sam Wyrosnie !!!!!

skomentuj

w Auschwitz

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mordowali ateisci (gość)  •

bo Hitler Marks i Engels byli ich Bogami . Widac zes lewak, bo od pracy i garba stronisz, wiec jestes leniem i liczysz na drapane, a to prowadzi w prostej drodze do mordow i grabiezy, bo z czegos trzeba zyc, wiele innych ideologii rowniez. Bog dal wolna wole ludziom, nie zniewolil ich, dlatego robia co chca ty tez. Jedni zyja w/g jego zasad i wierza w niego przez co pokoj niosa, drudzy w niego nie wierza i niby wolni robia co chca, wiec niosa zlo i nieszczescie. Jesli w Boga sie nie wierzy, wierzy sie w byle co i 90% Niemcow uwierzylo lajdakowi Hitlerowi, inni Stalinowi i wszelkiej masci oprawcom. Gdzie Boga nie ma tam panosza sie balwany (bozki, abys nie myslal ze chce ci ublizyc). Islam to nie religia czy wiara, tylko uzurpacja panowania nad swiatem. Mahomet nie byl synem bozym jak nasz Jezus Chrystus, lecz falszywym prorokiem, majacym kilka zon. A to ze mamy jednego takiego samego Boga jak oni i inni , to wspolczesna herezja, szerzaca sie w kosciele katolickim. Cuda zas na codzien sie zdazaja, gdybys sie interesowal to bys wiedzia, cudem bylo rowniez to , ze sw. Maksymilian Kolbe oddal zycie za drugiego czlowieka i dal dowod na istnienie Boga w tych okrutnych czasach.Niech ci Bog blogoslawi i madroscia oswieci.

odpowiedzi (0)

skomentuj

katolicy

+3 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

do ciemniaka (gość)  •

katolicy mają również niechlubną kartę w historii

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wy macie same chlubne karty

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

masoni, postepaki i oswiecence (gość)  •

o rewolucji fracuskiej , Wandei czy rzezi wolynskiej slyszales ? Nikt was w okrucienstwach nie jest w stanie przebic. Wielu sie podszywalo za katolikow majacych diabla za skora tak jak dzisiaj za Polakow. Wsrod 12-tu byl jeden Judasz, niewiele ponad 8%, zawsze tylu ich bylo, jest i bedzie. Tak wyglada swiat bez Boga i nie mysl ze bez niego bedzie lepszy, bo zawsze ktos go bedzie chcial zastapic utopisto, ty tez . Popatrz ilu tych ze swiecznika mieni sie katolikami, a z katolicyzmem maja tyle wspolnego co ty z Bogiem. Chyba cie trawi choroba psychiczna , lecz sie poki nie jest za pozno,utopia to powazny jej objaw.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Przebaczam Ci Ojcze Ziemba

+6 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ala (gość)  •

ale nie ma przebaczenia bez pokuty. Musisz teraz odpokutowac i przeprosic

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wystarczy nie czynić innym zła i nie trzeba będzie nikogo przepraszać.

+9 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

etyka (gość)  •

No chyba, że chce się najpierw wyrządzić zło po to aby później ostentacyjnie przepraszać.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Mąciciel

+4 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Władysław (gość)  •

A co robi Matka Bolka w klapie marynarki Wałęsy? Dlaczego dominikanie zeszli na psy? Kozacki, Dostatni, Zięba - dlaczego przestali wierzyć?

odpowiedzi (0)

skomentuj