Menu Region

George Friedman: Europa nie jest w kryzysie. Ona jest...

George Friedman: Europa nie jest w kryzysie. Ona jest kryzysem [WYWIAD]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agaton Koziński

14Komentarzy Prześlij Drukuj
George Friedman - analityk zajmujący się sprawami geopolityki i geostrategii. Przez lata kierował znanym ośrodkiem analitycznym Stratfor. Niedawno z George Friedman - analityk zajmujący się sprawami geopolityki i geostrategii. Przez lata kierował znanym ośrodkiem analitycznym Stratfor. Niedawno z

George Friedman - analityk zajmujący się sprawami geopolityki i geostrategii. Przez lata kierował znanym ośrodkiem analitycznym Stratfor. Niedawno z niego odszedł i uruchomił nowy ośrodek Geopolitical Futures (geopoliticalfutures.com), którego jest prezesem. Autor wielu książek. Na język polski przetłumaczono „Następne 100 lat” (© Ralph Barrera, Austin American-Statesman/AP)

Europa przez lata żyła w nierealistycznej iluzji, że zdoła uniknąć konfliktów. Zamachy sprawiły, że ta iluzja właśnie pękła - mówi George Friedman.
Europą Zachodnią regularnie wstrząsają zamachy terrorystyczne, ostatni właśnie miał miejsce w Brukseli. W jaki sposób Zachód - przez dekady oaza spokoju - nagle stał się tak zapalnym punktem świata?
Bez przesady, nie ma podstaw do tego, by mówić o Europie jako zapalnym punkcie. Mówimy o obszarze, który zamieszkuje 500 mln osób. Jeśli na tak rozległym terenie co jakiś czas ma miejsce jakiś zamach, wcale nie oznacza, że Europa staje się polem bitwy. Fakt, że doszło do wybuchów w Brukseli, mówi natomiast coś innego.

Że europejska policja jest mało skuteczna?
Że Europa żyła w nierealistycznej fantazji. 11 września 2001 r. rozpoczęła się globalna wojna z islamskim terroryzmem, ale Europa przez lata żyła w przekonaniu, że uda jej się przejść obok niej. Teraz to przekonanie pękło.

WYWIAD | PROF. MICHEL WIEVIORKA: POTRZEBNE SĄ SZYBKIE ZMIANY, BY ZATRZYMAĆ SCHYŁEK EUROPY


Przede wszystkim pękło poczucie bezpieczeństwa - kolejnych ataków można się spodziewać w każdej chwili.
Ale to nie oznacza, że dziś wasz kontynent stał się bardziej niebezpiecznym miejscem niż inne regiony świata. Zmieniło się coś innego. Europejczycy muszą się pogodzić z faktem, że nie są też regionem mniej niebezpiecznym. Od II wojny światowej byli przekonani, że znajdują się poza terenem walki. Wprawdzie doświadczyli zimnej wojny, ale bardzo długo udawało im się uniknąć prawdziwych tragedii. W ten sposób narodziła się europejska iluzja, którą dopiero teraz rozwiewają terroryści. Przy okazji narodził się poważny kryzys europejskiej psychiki.

Na granicy Europy narasta konflikt między Rosją i Turcją. Już pojawiają się spekulacje, że może on stać się zarzewiem III wojny światowej. To możliwe?
Nie - ale też nie oznacza to, że Europejczycy mogą spać spokojnie. W ich otoczeniu pojawia się coraz więcej zagrożeń o charakterze obronnym. By im sprostać, Europa musi sama odbudować swój potencjał militarny. To także jedna z lekcji płynących z kryzysu migracyjnego.
Ameryka pozostanie gwarantem bezpieczeństwa Polski, bez względu na to, czy prezydent USA spotka się z polskim, czy nie
W tej kwestii nie tyle wojsko ma znaczenie, co sprawne służby graniczne.
Wojsko też mogłoby odegrać swoją rolę. Łatwiej można by było opanować ten kryzys, gdyby kraje europejskie posiadały jednostki wojskowe, które można by było wysłać do Grecji i w ten sposób zahamować napływ migrantów. Ale Europa nie ma własnego wojska, bowiem jakiś czas temu uznała, że wokół niej są tylko sympatyczni ludzie, którzy nie będą ich nigdy niczym kłopotać. Właśnie w tym jest źródło wszystkich problemów Europy. Ona nie ma kryzysu czymś wywołanego. To Europa jest kryzysem. I tak jak nie uzna, że nie ma innej możliwości niż odbudować swoje armie, tak długo ich nie przezwycięży.

Armię mają za to i Rosja, i Turcja. Kreml regularnie wykorzystuje przewagę, jaką daje mu siła wojskowa i próbuje układać po swojemu świat, czy to na Ukrainie, czy w Syrii. Jaki jest właściwie cel Władimira Putina? Co on chce osiągnąć?
Putin jest prezydentem Rosji i jego głównym zadaniem jest chronić rosyjskie interesy. Nie było w jego interesie, aby w Kijowie powstał prozachodni rząd, tak samo jak nie było w jego interesie, by w Syrii władzę stracił prezydent Asad. A ponieważ posiadał polityczne i militarne instrumenty, które mu pozwalały mieć wpływ na rzeczywistość, to z nich skorzystał.

Łamiąc prawo międzynarodowe przy zajęciu Kremla i łamiąc dobre praktyki wysyłając bez konsultacji żołnierzy do Syrii.
Europejczycy mnóstwo czasu poświęcają na obwinianie Putina za jego działania, tymczasem on zrobił dokładnie to, co na jego miejscu zrobiłby każdy inny rosyjski prezydent. Przecież w żywotnym interesie Rosji jest nie dopuścić do powstania prozachodniego rządu na Ukrainie, czy uratowanie takiego sojusznika jak Asad. Z kolei Europa nie jest w stanie podjąć jednej wspólnej decyzji. Każde europejskie państwo prowadzi w tej sprawie własną politykę. Próbują zjeść ciastko i mieć ciastko - chcą na własną rękę utrzymywać stosunki z Putinem, a jednocześnie nie ponosić konsekwencji, jakie to ze sobą niesie, te ostatnie chętnie przenoszą na poziom europejski.

WYWIAD | CSABA KISS: ORBAN SPRAWIŁ, ŻE WĘGRZY ZACZĘLI BYĆ DUMNI Z BYCIA WĘGRAMI


Kilka lat temu wydał Pan książkę „Następne 100 lat”, w której przedstawił scenariusz napięcia w relacjach Europy z Rosją w drugiej połowie drugiej dekady tego wieku - i porażki Rosji. Jesteśmy właśnie w środku takiego spięcia. Skończy się ono zgodnie z Pana przewidywaniami?
Wszystko na to wskazuje. Na razie Rosjanie zachowują się tak, jakby byli dużo silniejsi niż są. Ale dziś zmagają się z tymi samymi problemami, które odczuwał Związek Radziecki. Z jednej strony cały czas podnoszą wydatki na armię, ale z drugiej muszą sobie radzić w sytuacji, gdy ciągle spadają ceny ropy naftowej. Dokładnie to samo miało miejsce w latach 80. Związek Radziecki starał się dorównać Ameryce pod względem wyposażenia armii, gdy załamały się ceny ropy naftowej, co było jedną z głównych przyczyn rozpadu ZSRR. Teraz obserwujemy podobny proces. Oczywiście, nie da on efektu w ciągu kilku najbliższych dni, ale końcowy rezultat będzie podobny.
1 3 »
14

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

niezły kryzys

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zyz (gość)  •

trzeba z tego z tego kryzysu spadać i po drodze machać głupim imigrantom

odpowiedzi (0)

skomentuj

To ile jeszcze DZ do radia maryja?

+1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Europa nie jest w kryzysie-jest DZ (gość)  •

Drukujecie....
Czy komentować?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Europa...

+10 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

franek (gość)  •

Powstanie PO i rzady volksdeutschow Tuska potwierdzaja to,ze terrorysci i lewacy w naszym kraju przejeli wladze na osiem lat....Dzisiaj powrot do normalnosci w naszym kraju....

odpowiedzi (0)

skomentuj

Niska jakość wywiadu

+11 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gosc (gość)  •

Rozeznanie geopolityczne Friedmana wysokiej jakości. Wywiad byłby lepszy gdyby nie mizerne pytania/stwierdzenia słabiutkiego w tym wywiadzie dziennikarza.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Putin wbrew prawu zajumał kreml?

+1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hehehe! (gość)  •

chiba krym?

skomentuj

Rosja także ma zapis o dwóch kadencjach...

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zak1953 (gość)  •

piastowania władzy. Putin inaczej zinterpretował ten zapis. Dwie kadencje, przerwa i znowu można starać się o dwie kolejne kadencje. A wszystko przez brak słowa "maksymalnie". Wg polskich, amerykańskich czy europejskich zasad, Putin nie mógłby być ponownie prezydentem.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Interesujacy wywiad

+30 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Alex DeLarge (gość)  •

Bardzo interesujacy wywiad. Dzieki za ten material. Wyglada na to, ze Polska wreszcie zaczyna isc w dobrym kierunku. Pozostaje tylko miec nadzieje, ze kapusie z PO i KOD-ziarze przestana wreszcie macic.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kapitalistyczna polityka

+11 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

szeregowy (gość)  •

Wypalić do gołej ziemi kapitalizm, poprawną politycznie demokrację, wszystkie organizacje zaistniałe dla zaistnienia ( w tym feminizm ) a pod pozorem szczytnych celów wprowadzające chaos by załatwiać sobie wladzę i przywileje, polityków ! Reszta ludzi wszędzie jest mniej wiecej taka sama. Chcą normalnie żyć ! A ta garstka s***wieli wszędzie mąci, wszczyna wojenki, antagonizuje społeczeństwa. Oni mają zabawę w rządy i robienie kasy, inni krew , pot i łzy !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Warto przeczytać.

+31 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Spojrzenie Friedmana, człowieka z zewnątrz na UE, tylko potwierdza (gość)  •

że polska polityka zagraniczna musi zostać odbudowana na równoprawnych zasadach.
O żadnych "pielgrzymkach" na kolanach zdrajców do Berlina i Brukseli nie możne być mowy.
Odszczepieńcom Polski z PO-KOD, trzeba to jasno dać do zrozumienia.

odpowiedzi (0)

skomentuj

A Unia Wyszehradzka?

+19 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

podpis.elektryczny (gość)  •

To, co pan Friedman mówi o USA i UE to prawda. W każdym razie dużo prawdy..
Zastanawia mnie natomiast fakt, skąd u nas tyle niechęci do Unii państw Europy środkowo-wschodnio-południowej? Unia Wyszehradzka. Nie wspominając o Białorusi. Oczy naszych polityków i "polityków" skierowane są na Ukrainę, gdy tymczasem to Białoruś "czuje mięte przez rumianek" do Polski. Mamy wspólny cel. Nie chcę nazywać Rosji wrogiem, ale z Rosją nie można rozmawiać z pozycji kucznej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kolejny mądry po fakcie

+11 / -16

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bełkot (gość)  •

Pieprzy pan specjalista od 7 boleści.
Trzeba by go zapytać co głosił 2,3,7 lat temu.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 »