Menu Region

Kariera u Kiszczaka, czyli jak wyglądała codzienność w SB

Kariera u Kiszczaka, czyli jak wyglądała codzienność w SB

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dorota Kowalska

8Komentarzy Prześlij Drukuj
Kariera u Kiszczaka, czyli jak wyglądała codzienność w SB Kariera u Kiszczaka, czyli jak wyglądała codzienność w SB

(© Fot. Mateusz Wróblewski)

Zaglądamy do instrukcji operacyjnych i raportów z działań esbecji, odsłaniamy kulisy „pracy” funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Jak działali ludzie z Rakowieckiej,których jeszcze nie tak dawno bała się cała Polska?
Służba bezpieczeństwa powołana do zapewniania porządku publicznego, bezpieczeństwa wewnątrz kraju, zdobywania informacji i kreowania pozytywnych dla interesu państwa zdarzeń na zewnątrz w końcowej fazie swojego istnienia, w sierpniu 1989, zatrudniała 24,3 tys. funkcjonariuszy. Rzesza ludzi. Esbecy kontrolowali 90 tys. tajnych współpracowników. Łatwo obliczyć, że na jednego funkcjonariusza przypadało statystycznie 1564 obywateli, a TW, tajni współpracownicy stanowili 0,2 procent ogółu obywateli.


CAŁA TECZKA PERSONALNA TW "BOLEK": [KOMPLETNA TECZKA BOLKA] [WSZYSTKIE DOKUMENTY] [AKTA]


„Esbecję tworzyli kompetentni fachowcy, choć trafiali się tacy, co niewiele pracując, chcieli uzyskać jak najwięcej. Komunizm w ogóle takich ludzi promował. Tyle że w SB wewnętrzne systemy kontroli miały takie zjawiska eliminować. Ale nie były całkiem skuteczne. Jednak na tle komunistycznych instytucji bezpieka była jedną z tych, które działały najsprawniej. Do SB trafiały trzy kategorie ludzi. Pierwsza to tzw. dzieci resortu: członkowie rodzin bezpieczniaków i milicjantów. W SB istniały całe dynastie. Była to liczna grupa, bardzo silnie się popierająca. Druga kategoria to ludzie, którzy przyszli na studia z prowincji i ukończyli kierunki niedające konkretnego zawodu czy szans zdobycia pracy, np. historię czy nauki polityczne. Czekała ich perspektywa powrotu. Niektórzy z nich ulegli, nawet wbrew sobie, pokusie, by zostać w dużym mieście i zrobić karierę w bezpiece. Byli w SB najsłabszym elementem, bo tkwiło w nich poczucie, że zrobili coś brzydkiego. Resort miał później z nimi różne problemy, np. niektórzy po kilku latach opuszczali służbę. Kolejna grupa to cwaniacy marzący o roli twardych facetów, playboyów, złotych młodzieńców. Liczyli na lekkie, barwne życie. Że nie będą musieli przykładać się do pracy. Wbrew pozorom bezpieka na coś takiego im pozwalała. Z jednej strony była żelazna dyscyplina, ale z drugiej przyzwolenie na niekonwencjonalne zachowania, duża swoboda i kowbojskie szpanerstwo. Można było chodzić ze spluwą, szybko jeździć dobrym autem, nawet po dużym alkoholu. Z przymrużeniem oka traktowano prywatne pijaństwa czy bójki i awantury w knajpach, bo przecież „chłopcy musieli gdzieś odreagować stres”. Funkcjonariusze SB tworzyli zamkniętą resortową enklawę o bardzo silnej wewnętrznej solidarności. Wytworzyli własną obrzędowość, wspólne świętowanie awansów. Ale mieli też poczucie, że są elitą reżimu, której więcej wolno. Bawili się w swoich knajpach, odpoczywali w swoich ośrodkach wczasowych. Dobrze czuli się w resortowym towarzystwie” - opowiadał Ryszard Terlecki, profesore zwyczajny w Instytucie Historii PAN w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. I tłumaczył, że w SB rządzili pragmatycy broniący władzy PZPR i wpływów resortu. W obronie tej władzy gotowi byli nawet zabijać. Dostawali więcej niż inne służby, ale mieli także innego, dodatkowe, nie zawsze legalne źródła dochodów choćby z przestępczości czy z haraczy od waluciarzy.

Ale o tego przełożeni mieli nie widzieć, przynajmniej teoretycznie. Funkcjonariusz SB doskonale wiedział, jak działać, żeby zasłużyć na uznanie szefów i miano „dobrego esbeka”. Tylko najlepsi mieli szansę na awans i utrzymanie przyzwoitego statusu społecznego.

AKTA TW "BOLEK". CENCKIEWICZ: WAŁĘSA ZERWAŁ WSPÓŁPRACĘ, BO DOSTAWAŁ ZA MAŁO PIENIĘDZY ZA DONOSY


W „ Instrukcjach pracy operacyjnej aparatu bezpieczeństwa (1945-1989)”, pozycji opracowanej przez Tadeusz Ruzikowski, historyka Instytutu Pamięci Narodowej mamy czarno na białym, krok po kroku omówione zasady ich działania. To taki drogowskaz dla dobrego esbeka. Chociaż autor we wstępie zaznacza: „Instrukcja wyznaczała ramy postępowania pracowników SB w pracy operacyjnej. Od wspomnianych norm niekiedy jednak odstępowano. Powodem tego mogła być zarówno nieznajomość instrukcji wśród pracowników SB, jak i zwykłe wygodnictwo lub po prostu lenistwo. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że pracę resortu spraw wewnętrznych regulowały setki szczegółowych aktów normatywnych różnej rangi. Formalnie pracownicy SB powinni byli znać ich treść w wymaganym dla danego pracownika zakresie, niezbędnym do wykonywania codziennych obowiązków.”
1 3 4 »
8

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Tematy zastępcze - odwrócenie uwagi - budżet - bezrobocie - brak perspektyw dla Polaków to obowiazek

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kolega (gość)  •

Tematy zastępcze - odwrócenie uwagi - budżet - bezrobocie - brak perspektyw dla Polaków to obowiazek PIS!Grzebanie w kwitach dziś tylko dzieli i niszczy.Niech władza PIS - 1/ tworzy miejsca pracy 2/ buduje mieszkania. 3/porzadkuje gospodarke 4 / poprawia emerytury. Skończcie ze "szczuciem Polaków przeciw Polakom". To nie pomoże PIS - wręcz odwrotnie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bredzi co mu ślina ma język przyniesie.

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

a konkrety gdzie? (gość)  •

No cóż niektórzy już tak mają.
A ja pierdziałem, gdy grali międzynarodówkę. Czy dostanę orła białego?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wykasowane wpisy przez Dorota Kowalska

+3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cenzura czyli moderator (gość)  •

Do Polaków. Nie dajcie się zmanipulować. Kiszczak trzymał w garści wszystkie służby. +3 / -1 Autor komentarza nie dodał zdjęcia
SB to tyko cześć aparatu represji. (gość) • 26.02.16, 21:24:05

Były jeszcze wojskówka i MO. Dużo tego.
Kto i dlaczego pilnuje, by wojskówki nie ruszać ?

skomentuj

pis

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bb (gość)  •

Wszystkiego sluzby trzymajsie PIS (w gasci).

odpowiedzi (0)

skomentuj

W 1968 i 1970 był zatrzymywany za udział w protestach studenckich.

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

to też robota sb? (gość)  •

W 1976 ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1980 uzyskał stopień doktora

odpowiedzi (0)

skomentuj

naiwni

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

realista (gość)  •

Kochani pogrobowcy sierpnia, gdyby ubecja chciała to by wasi rodzica do dziś siedzieli, a tak proszę i demokracja, i wolny rynek. I nawet taka miernota jak duda prezydentem został.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dobry artykuł...

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

olinaa (gość)  •

Dobry artykuł. Zbyt mało pisze się o tych czasach. Co stało się z ludźmi z SB po 1989r. ? Łatwo im przyszło zrezygnować ze swoich przywilejów? Także z tych dotyczących " szafowania ludzkim życiem", upajania się władzą. Bo przecież wiadomo, że SB zniszczyła niejedną karierę, małżeństwo,człowieka.
Osobiście w ostatnich 25 latach spotykałam w pracy ludzi , o których myślałam " człowiek PRL-u"...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Do Polaków. Nie dajcie się zmanipulować. Kiszczak trzymał w garści wszystkie służby.

+4 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

SB to tyko cześć aparatu represji. (gość)  •

Były jeszcze wojskówka i MO. Dużo tego.
Kto i dlaczego pilnuje, by wojskówki nie ruszać ?

odpowiedzi (0)

skomentuj