Menu Region

"Cień" Wałęsy. Mieczysław Wachowski stoi murem za byłym...

"Cień" Wałęsy. Mieczysław Wachowski stoi murem za byłym prezydentem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dorota Kowalska

20Komentarzy Prześlij Drukuj
Mieczysław Wachowski został oczyszczony z wszystkich zarzutów, jakie stawiał mu prokurator, wygrał walkę z rakiem, potem został szefem Instytutu Lecha Mieczysław Wachowski został oczyszczony z wszystkich zarzutów, jakie stawiał mu prokurator, wygrał walkę z rakiem, potem został szefem Instytutu Lecha

Mieczysław Wachowski został oczyszczony z wszystkich zarzutów, jakie stawiał mu prokurator, wygrał walkę z rakiem, potem został szefem Instytutu Lecha Wałęsy (© Fot. Tomasz Bolt)

Kiedy Mieczysław Wachowski przechodził ciężkie chwile, zawsze mógł liczyć na pomoc Wałęsy. Teraz ma okazję spłacić swój dług wdzięczności. Stoi murem za człowiekiem, który wyniósł go na szczyty.
W Polsce polityczna burza po ujawnieniu teczki TW „Bolka”, tymczasem samego bohatera zamieszania w kraju nie ma. Lech Wałęsa podróżuje: był w Chile, Wenezueli, w Stanach Zjednoczonych tańczył poloneza na balu w Miami. Na zarzuty o współpracę z SB odpowiada w internecie, rozmawia też dziennikarzami, bo spora ich grupa, po wybuchu teczkowej afery poleciała za ocean przepytać na tę okoliczność byłego prezydenta.

ZOBACZ TEŻ | CO ZAWIERAJĄ TECZKI "TW BOLEK". PUBLIKUJEMY KOMPLET DOKUMENTÓW [FOTOKOPIE]


Lechowi Wałęsie towarzyszy nie kto inny, a Mieczysław Wachowski - jego wieloletni współpracownik i wydaje się, że po prostu przyjaciel. Stoi przy Wałęsie, z małymi przerwami, od ponad 20 lat. Postarzał się, schudł po ciężkiej chorobie, ale na każdym zdjęciu z podróży tuż obok byłego prezydenta. Ale też Wachowski już lata temu dorobił się pseudonimu „Cień”, że niby chodzi krok w krok za Wałęsą. I rzeczywiście, panowie przez długi czas byli niemal nierozłączni.

Obaj związani są z Wybrzeżem. Wachowski skończył Technikum Mechaniczno-Elektroniczne w Bydgoszczy, potem poszedł na studia do Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni, ale dyplomu magistra nie zdobył. Ponoć jest podchorążym marynarki wojennej, ale najbliżsi twierdzą, że w wojsku nie był. Na początku lat 70. Wachowski pracował, jako zaopatrzeniowiec, potem jako mechanik w Anglii. Po powrocie do Polski został taksówkarzem. W roku 1979 na oazie przyjął śluby trzeźwości, podjął też współpracę z powstającą na Wybrzeżu opozycją. Był lubiany: towarzyski, pracowity, wszystko potrafił zrobić koło domu, taka złota rączka, a przy tym otwarty i pomocny innym.

We wrześniu 1980 roku, kiedy pierwszy kierowca Wałęsy okazał się agentem SB, Wachowski został osobistym kierowcą przyszłego prezydenta. Poręczyli za niego: rodzina Milewskich, która utrzymywała kontakty z gdańską opozycją i Arkadiusz Rybicki, opozycjonista, potem polityk Platformy. Ale starzy działacze „Solidarności” spoglądali na Wachowskiego podejrzliwie, niektórzy sugerowali nawet, że ma kontakty ze służbą bezpieczeństwa.
To przez Wachowskiego z Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy odeszli bracia Kaczyńscy i nie tylko oni
„Różne podejrzenia były wobec niego formułowane, ale wziąwszy pod uwagę wzrost wpływów, to w tym okresie wobec każdego człowieka, który przyszedł, został kierowcą, a następnie doszedł do takich wpływów, byłyby formułowane takie czy inne oskarżenia. W tamtych warunkach możliwości sprawdzenia były śmiechu warte. Aparat państwowy wykazywał cechy daleko idącej dezorganizacji, co nie zmienia faktu, że był nadal komunistyczny. Sądzę w ogóle, że nie każdy tajny współpracownik mógł być znany, np. miejscowym władzom, bo taka jest reguła, wielokrotnie później potwierdzana. Ja oczywiście słyszałem o tych podejrzeniach, ale nie zwracałem na nie większej uwagi. Każdy człowiek byłby w takiej sytuacji mniej lub bardziej podejrzany, nawet gdyby był czysty jak łza” - mówił Lech Kaczyński Pawłowi Rabiejowi, Indze Rosińskiej w książce „Kim Pan jest Panie Wachowski?”

Z czasem Wachowski przestał być zwykłym kierowcą, a został niemal przyjacielem domu Wałęsów, na pewno kimś, kto każdej rodzinie bardzo się przydaje: jeśli trzeba było coś przywieźć - przywoził, jeśli trzeba było coś naprawić - naprawił. Zawsze blisko, zawsze pod ręką.

„Ogólne wrażenie: człowiek o olbrzymim poczuciu humoru sytuacyjnego i dużej inteligencji. Widać było, że stanowią z Lechem dobry duet. Mietek miał do Wałęsy stosunek ciepły, ale nie bezkrytyczny, wyczuwało się elementy ironii, żartu. Mało kto wtedy ośmielał się tak mówić o Wałęsie. W latach 80-81 nikt nie był tak blisko przewodniczącego. Blisko był Mażul - ochroniarz Wałęsy, ale jeśli chodzi o bliskość połączoną z wpływem, to nie aż tak blisko, jak Mietek. Zacząłem na niego zwracać uwagę ze względu na fakt, że stał się człowiekiem bliskim Wałęsy. W „Solidarności” pojawiałem się od czasu do czasu i widziałem, że jego wpływ na przewodniczącego rośnie - można rzec, że był to proces ciągły” - opowiadał Aleksander Hall Pawłowi Rabiejowi, Indze Rosińskiej. A Bogdan Lis, opozycjonista, dopowiadał: „Wachowski w żadnej działalności nie brał udziału. Był świetnym kompanem, osobą nawet lubianą, cechowało go na pewno poczucie humoru - lubił żartować, zwłaszcza z ówczesnych prominentów „Solidarności”. Jeżdżąc z Wałęsą robił różne dowcipy. Były to lata, kiedy „Solidarność” czuła się dość pewnie, ale nie próżnowała też bezpieka. Wachowski uważał, że Wałęsa ma obsesję bycia śledzonym. Jeździli razem w długie trasy i Wachowski opowiadał mi, jak patrząc w lusterko przekonywał Wałęsę, że są śledzeni, a następnie przyciskał gaz. Twierdził, że był kiedyś kierowcą rajdowym. Nie jestem przekonany, czy to prawda. Wjeżdżał w las, a po piętnastu minutach wyjeżdżali stamtąd, już nie śledzeni. Nie wiem, czy to robił, ale na pewno w ten sposób opowiadał. Mało kto traktował go poważnie i zapewne dlatego nie trafił w stanie wojennym do struktur podziemnych. Nikt by mu nie zaproponował działalności, czuło się, że coś w nim jest nie tak, jakiś wewnętrzny chaos, błazenada. Nie miał szans na odegranie jakiejkolwiek roli.”

13 grudnia Wachowski został internowany, ale szybko wyszedł na wolność i pomagał rodzinie szefa. W każdym razie Danuta Wałęsowa, która po tym, jak internowano Wałęsę, została sama ze sporą gromadką dzieciaków, mogła na Wachowskiego liczyć.
1 3 »
20

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Wachowski Mieciu

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wacek65 (gość)  •

Mietek nikłam ze szkoły morskiej wyleciałeś na zbity pysk a wojsko to ci SB zaliczyło przypomnij sobie jak na roku w szkole balowałeś po knajpach i dziewczyny obracanej wyrzucili cie za niewiedze z zaliczeń więcej byleś na wagarach niż w ławce WSM a SB tez miało pożytek z ciebie jak jeździłeś po gdańsku i taksówkarze już mówili ze jesteś kapuś z SB a teraz Bolek cie utrzymuje po fachu Kapusie

odpowiedzi (0)

skomentuj

stoi za człowiekiem, którego nadzorował

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jako oficer prowadzący SB (gość)  •

a nie który wyniósł go na szczyty

odpowiedzi (0)

skomentuj

No, nie, ale jednak. Funkcjonariusz SB, wiernym jednemu Wałęsie od 35 lat, może się gdzieś podobać

+7 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jednocześnie, funkcjonariusz właśnie samym sobą zaświadcza zagadnienie: (gość)  •

„Bolek” to nie jest fantazja, lecz realna rzeczywistość, więc ta ówczesna i obecna!
Jednak powstają i pytania: który wówczas kogo szantażował i pilnował? Który kogo obecnie pilnuje i szantażuje?
Wychodzi i tak, że Wałęsa pilnuje materialnej egzystencji funkcjonariusza, inaczej ten nie byłby tymż wiernym.
Jednak dlaczego Wałęsa pilnuje tej egzystencji, i kiedy sam po świecie rajcuje, zamiast z żoną, zamiast z dziećmi!
Sam oficer przecież nie musi pilnować swojego image, bo jest publicznie znanym i od lat.
Jednak nie pilnowanie tajemnic i image swojego pana może wpędzić funkcjonariusza w mniejszy luksus finansowy.
Czyli dewiza oficera jest raczej następującą: brak dotacji od przyjaciela, wtedy mniej młodych opiekunek, albo żadnych.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Co ludzie chca od Wachowskiego?

+7 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marek z Krakowa (gość)  •

Z tego obszernego artykułu widać jak na dłoni jak piękną i czysta postacią jest Wachowski. Inteligentny pracowity, oddany rodzinie Wałęsów i jemu samemu. Na krok nie ustępuje Lecha służąc doradą i pomocą. Złota postać polskiej polityki

odpowiedzi (0)

skomentuj

Mietek

+3 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Leszek (gość)  •

z opowiadań ludzi, którzy mieszkają z Wachowskim w jednej wsi k/Bydgoszczy wynika że to b.dobry sąsiad, człowiek, który nikomu nie wadzi a wręcz jak trzeba pomaga. Dobrze mieć takiego zaufanego przyjaciela.

skomentuj

Agent nie możne być zamkniętym w sobie ponurakiem

+10 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

stroniącym od ludzi, bo to nie ma sensu. (gość)  •

Powinien być właśnie życzliwy i łatwo nawiązywać kontakty.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wachoiwski

+9 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

franek (gość)  •

Zasadniczo Wachoiwski nadal wypelnia swoje zadanie,jako sprawdzony funkcjonariusz SB.Szkoda tylko,ze juz na zawsze zoistanbie podoficerem....

odpowiedzi (0)

skomentuj

Mnietek i Bolek

+12 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jasiu (gość)  •

Tajny współpracownik musi mieć poparcie od oficera prowadzącego.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Stary SBowiec

+11 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Mangrove (gość)  •

kapus zawsze stoi za kapusiem, w koncu za to otrzymywal kase.

skomentuj

a

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

a (gość)  •

zle powiedziales... nie, ze "otrzymuja kaste"... tylko ze wygrywaja w Lotto :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

każdy ma prawo być Bolkiem

+3 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jola (gość)  •

Ale wyjść ze skóry Bolka, zwrócić się przeciwko systemowi, który robił z nas Bolków, potrafią tylko wybitne jednostki. W Polsce jest podobno 95% katolików, a nie wiedzą, że św. Paweł też był Bolkiem. On nawet razem z motłochem zabijał chrześcijan. I co, nie przeszkadza wam, że sam Bóg wybrał "Bolka" w I wieku, żeby mógł zbawić pogan?

odpowiedzi (0)

skomentuj

kapciowy TW Bolka

+10 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

to temat na TOP? (gość)  •

szmatławiec normalnie.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 »