piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Magazyn Rodzinny » Artykuł

Z mamą już nie śpimy

Z mamą już nie śpimy

(© POLSKA)

Polska Irmina Petrakowska-Kłos

2009-02-21 12:47:25, aktualizacja: 2009-02-21 12:48:01

Idziemy do łóżka, a ono już tam jest. Nasze ukochane maleństwo. I w żaden sposób nie chce się dać przekonać, że jest za duże, żeby spać z rodzicami, a nie w swoim pokoju. Jak powiedzieć dziecku, że mamusia i tatuś wolą w łóżku zostać sami. Tekst: Irmina Petrakowska-Kłos

Drodzy rodzice, przyznajcie się: czy wasze dziecko śpi w swoim łóżeczku? Jeśli tak, gratuluję, zwłaszcza tym, którzy nauczyli pociechę samodzielnego zasypiania. Ja muszę się przyznać do porażki. Zaczęło się od karmienia piersią. Dziecko zjadało troszeczkę, zasypiało i po godzinie znów było głodne. Zapakowałam je więc do małżeńskiego łoża, żebym nie musiała ciągle wstawać. Mąż chętnie uciekł na kanapę,
bo jako pracujący musiał być wyspany.

Minęło pół roku, dziecko rozszerzało dietę i okazało się, że ma atopowe zapalenie skóry. Niespokojny sen, drapanie się, rozkopywanie kołdry. Znów nie było dobrego momentu na nocne rozstanie. Czytanie książeczek i przytulanie jest oczywiście wygodniejsze w łóżku niż przez drewniane szczebelki… I tak przez moje wygodnictwo spanie z mamą stało się nawykiem.

Kiedy bliscy zaczęli mnie naciskać, przeszłam wielką próbę inspirowana metodami Superniani i poradnikami. Sukces jest łatwy w telewizji, w rzeczywistości miałam dość po 40 minutach wrzasków mojego synka.

W teorii metoda opracowana przez Centrum Badań Snu Dziecka w Bostonie, a opisana w książce Annette Kast-Zahn, Hartmut Morgenroth "Każde dziecko może nauczyć się spać", wygląda następująco. Trzeba ustalić terminy zasypiania dziecka i przynajmniej pół godziny wcześniej zakończyć noszenie na rękach, karmienie. Po wieczornym rytuale, np. czytania, drapania po pleckach itp., należy dziecko położyć do jego łóżeczka, dać buziaka na dobranoc i wyjść z pokoju.

Dziecko zaczyna płakać, ale rodzic powinien odczekać 3 minuty i jeśli nadal słyszy płacz, zajrzeć do dziecka. Może z nim pozostać minutę lub dwie, przemawiać spokojnie. Jeśli dziecko wstało, ponownie je położyć. Nie należy jednak zostawać w pokoju. Nim ponownie zajrzy się do dziecka, trzeba odczekać już 5 minut. Należy tam wchodzić tylko wtedy, gdy ono płacze. Każdego kolejnego dnia okres czekania przed zaglądaniem do pokoju trzeba wydłużać - aż do 10 minut.

Wierzę, że jest to skuteczny sposób, ale nie dla mnie. Przez dwa kolejne wieczory zadania podjął się mój mąż, jako ten bardziej konsekwentny i stanowczy. W jednym pokoju płakało dziecko, w drugim ja. Do trzeciego dnia, który ponoć jest przełomowy, nie dotrwaliśmy. Oboje czuliśmy się jak oprawcy. Nie byliśmy też przekonani, że to dla dobra dziecka. Założyliśmy, że w końcu samo dojrzeje do spania w pojedynkę. Spytani o radę znajomi, którzy też spali z dzieckiem, przyznali, że rozwiązaniem okazało się młodsze rodzeństwo. Hm, ale moim zdaniem istnieje ryzyko, że w łóżku będzie jeszcze większy ścisk albo że tylko zmieni się współlokator.

Czwarte urodziny

Mój syn skończył właśnie cztery lata. Jego potrzeba przeniesienia się do własnego łóżka nie nadeszła. Znów zaczynam akcję, tym razem z jego świadomym udziałem. Planujemy zakup nowego "dorosłego" łóżka i urządzenie synowi pokoju zgodnie z jego wskazówkami. Brnę w temat: "Ale już jesteś duży i samodzielny". Trafiam jednak na silny kontrargument: "Przecież bez ciebie, mamo, będzie mi smutno".
strona: 1 z 2 »

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy