piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Polska » Magazyn » Artykuł

Dlaczego szkoły nie lubią rodziców

Dlaczego szkoły nie lubią rodziców

Joanna Czauderna-Szreter broni swojego prawa do tego, by współdecydować o szkole (© Grzegorz Pachla/POLSKA)

Polska Małgorzata Gradkowska

2008-09-19 10:58:56, aktualizacja: 2008-09-19 11:01:10

W gdańskiej podstawówce wrze: rodzicom, którzy chcieli współdecydować o szkole, odebrano do tego prawo. Czy możliwa jest szkolna demokracja, komu na niej zależy, a komu jest nie na rękę i kto powinien o nią zadbać - próbuje ustalić Małgorzata Gradkowska.

Akcja dzieje się w Szkole Podstawowej nr 17 w Gdańsku od dwóch lat z przerwami, chociaż chwilami przenosi się do urzędów.

- To w Gdańsku pierwszy przypadek, żeby rodzic skarżył się na to, że nie dostał się do szkolnej Rady Rodziców - mówi Regina Białousow, dyrektor wydziału edukacji gdańskiego urzędu miejskiego. - Nie chodzi o to, że się do Rady nie dostałam, tylko że zabroniono mi kandydować - prostuje Joanna Czauderna-Szreter, bohaterka "pierwszego przypadku". - Pozbawiono mnie tego prawa bez żadnych racjonalnych przyczyn i na to się nie zgadzam. Demokracja to jest wszystko wokół nas, nie tylko walka o najważniejsze.


Wolny wybór

Dwa lata temu na zebraniu klasowym na początku roku szkolnego wybierano przedstawicieli do Rady Rodziców. Większość, jak zwykle, nie miała ochoty ani czasu, by się angażować.- A ja nie miałam nic przeciwko temu, żeby podziałać na rzecz szkoły i zrobić coś nie tylko dla swoich dzieci - opowiada Joanna Czauderna-Szreter. - Pomyślałam: "Niech wiedzą, że mamie zależy na tym, co się wokół nich dzieje, że każde działanie coś zmienia i coś daje. Ot, taka mała lekcja wychowania społecznego..."

We wrześniu 2006 roku Joanna Czauderna-Szreter została przedstawicielką klasy w Radzie Rodziców, a na pierwszym zebraniu nawet jej przewodniczącą. - Zebrało się siedem osób, którym się sporo chciało, kilka z doświadczeniem z poprzednich lat - mówi. - Uzgodniliśmy, czym chcemy się zajmować w tym roku, co załatwić. Podeszliśmy do sprawy bardzo poważnie, poczytaliśmy, co powinna robić Rada Rodziców, jakie ma uprawnienia.

A literatura przedmiotu jest naprawdę imponująca - gdy wrzuci się hasło "Rada Rodziców", tylko w jednej internetowej przeglądarce wyskakuje 846 tysięcy wyników. Są wśród nich m.in. tytuły książek, omówienia różnych dokumentów, ale przede wszystkim strony internetowe szkół, w których takie rady działają, z opisem wielu ciekawych przedsięwzięć i pomysłów. Od ubiegłego roku istnienie Rad Rodziców w szkołach jest obowiązkowe, wymagane ustawą o systemie oświaty.

- Kłopot w tym, że ustawa sobie, a szkoły, z reguły niechętne do dzielenia się przywilejem decydowania, sobie - narzeka Maria Szpilkowska, przedstawicielka Fundacji Rodzice Szkole. - Większość myśli, że problemem jest to, że rodzicom się po prostu nie chce, a nikomu nie przychodzi do głowy, że to szkole może się nie chcieć.

strona: 1 z 3 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (3)

Sonda

Czy w polskich szkołach powinno odbywać się nauczanie religii?

Reklama

Polska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy