sobota 13 marca 2010 r. imieniny obchodzą: Bożena, Krystyna, Ernest

Polska » Magazyn » Artykuł

Kaczyński: U nas się nie mówi językiem Zbigniewa Chlebowskiego

Kaczyński: U nas się nie mówi językiem Zbigniewa Chlebowskiego

(© Piotr Bernaś/POLSKA)

Polska

2009-10-30 09:00:31, aktualizacja: 2009-11-01 19:48:36

W łamaniu prawa przez Platformę Obywatelską odnajduję dawne cechy systemu stworzonego kiedyś przez Wałęsę - mówi Jarosław Kaczyński, lider Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z Michałem Karnowskim i Piotrem Zarembą

Donald Tusk realizuje wizję państwa PiS. Właśnie zapowiedział
delegalizację znacznej części biznesu hazardowego. Musicie mu przyklasnąć.

Tego samego dnia była ważna konferencja Mariusza Kamińskiego, a nawet "Rzeczpospolita" - gazeta, która pierwsza podjęła temat afery hazardowej - dała na okładce zdjęcie Tuska, a nie Kamińskiego. To jest istota sprawy. Media nie są lustrem rzeczywistości, bardziej nadajnikiem. Nadawcy mocno wspierają Platformę. Jest w trudnej sytuacji, więc wrzuca nowy temat.

Nie poprzecie pomysłu Tuska?

To chwyt PR-owski, choć może mieć dobre konsekwencje. Wracałem ostatnio samochodem ze Szczecina do Warszawy i widziałem dziesiątki punktów z automatami. I mnóstwo dzieciarni, która z nich korzysta. Oczywiście projekt poprzemy, choć musimy się przyjrzeć szczegółom. Tusk zapowiada zmiany w opodatkowaniu. Jest koniec października, system podatkowy można zmieniać do końca listopada. Nie wiem, czy do projektu nie zostaną wrzucone pomysły, na których Rychowie i Zbychowie, którzy przecież mają też kasyna, jeszcze zarobią, zamiast stracić. A opozycja i prezydent będą popędzani, bo jak się sprzeciwią, to znaczy, że wspierają hazard.

Dlaczego sami nie przeprowadziliście takich zmian, kiedy rządziliście?

Bo tych automatów było o wiele mniej, nie były aż takim społecznym problemem jak dziś. Jako premier patrzyłem na nie przede wszystkim w perspektywie pozyskania pieniędzy na Euro, na sport. Jarosław Kaczyński: Za naszych czasów też działał lobbing. Ale do Chlebowskiego i Drzewie ckiego nikt nie musiał docierać. Hazardowi lobbyści najwyraźniej egzekwowali od nich swoje należności

Zyta Gilowska mówiła jednak: jak chciałam ruszyć problem opodatkowania hazardu, spadła na mnie lobbingowa lawina.
Nikt nie przeczy, że za naszych czasów także działał lobbing. Ale my przecież podwyższyliśmy opłaty o kilkadziesiąt procent. A ponadto nam przerwano rządzenie w trakcie. Reforma finansów publicznych była już w parlamencie, ustawa o dopłatach od automatów o niskich wygranych, tzw. jednorękich bandytów, na samym końcu prac rządu. Pamiętajcie, że mechanizm uzgodnień jest mechanizmem urzędniczym, więc lobbyści mają możliwość docierania do urzędników. Według mojej wiedzy raz próbowali też dotrzeć do posłów PiS, ale bez skutku.

Politycy PO mogą się tłumaczyć podobnie: docierano do posłów, do urzędników, ale w sumie hazardowe lobby niczego nie uzyskało.

Nagrane rozmowy posła Chlebowskiego z tymi ludźmi pokazują, że nie sposób tu mówić o zwykłym lobbingu. Tam widać powiązania, skądinąd słyszymy już o wpłatach na kampanie polityków PO. Gołym okiem widać, że mamy do czynienia z lobbystami egzekwującymi swoje należności. Tu nikt do nikogo nie musiał docierać. Ja słyszałem już o takich sytuacjach na początku AWS. Nie będę wymieniał nazwisk, nie wszyscy z uczestników wydarzeń żyją, ale chodzi generalnie o ludzi, którzy byli eksponentami bardzo podejrzanych środowisk, a nie osobami, do których ktoś dotarł. To Donald Tusk jest tak naprawdę głównym bohaterem afery hazardowej jako domniemany autor przecieku. Media powinny go o to pytać. Powinien go też przesłuchać prokurator

Ale w przypadku Platformy takich historii nie znamy.
Ja wiem jedno: w klubie PiS przedstawicieli lobby hazardowego nie ma. A w klubie PO, jak na to wszystko wskazuje, byli. No i ten język.

Gdybyśmy posłuchali języka wielu posłów PiS...

Proszę o cytaty. Obawiam się, że ich nie będzie. Nie mam najmniejszych przesłanek, żeby sądzić, że ktoś z PiS-u, mówimy o posłach i senatorach, pełni funkcje analogiczne do sławnych dziś panów. Gdyby się takie przesłanki pojawiły, decyzje byłyby natychmiastowe.
strona: 1 z 5 »



Wszystkie komentarze »

Komentarze (38)

Sonda

Czy Twoim zdaniem polska biegaczka Kornelia Marek stosowała niedozwolone środki dopingujące?

Reklama

Polska»

Reklama

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy