Próba medialna musicalu "Wiedźmin" w Teatrze Muzycznym w...

    Próba medialna musicalu "Wiedźmin" w Teatrze Muzycznym w Gdyni [WIDEO, ZDJĘCIA]

    Lechosław Dzierżak

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    W Teatrze Muzycznym szykuje się wielka premiera. Hitem tego sezonu teatralnego ma być opowieść o białowłosym Geralcie z Rivii, posiadającym wielkie mocy polskim bohaterze fantasy opisanym w powieściach Andrzeja Sapkowskiego. Prapremiera sztuki Wiedźmin odbędzie się w piątek w Teatrze Muzycznym w Gdyni.
    Próba medialna "Wiedźmina" odbyła się w we wtorek 12 września
    1/22

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Lechosław Dzierżak

    - Będzie to prapremiera światowa sztuki opowiadającej o Wiedźminie. Nowy scenariusz, nowa muzyka, nowa scenografia, nowy cały format. Widzowie zobaczą spektakl, który w dużym stopniu jest oparty o show. Będzie dużo akrobacji, wspaniała orkiestrowa muzyka, monumentalna scenografia, efekty specjalne. Myślę, że tak szerokiej projekcji jeszcze w tym teatrze nie było, takiej która obejmuje tak duże przestrzenie. Przy tym wszystkim podwieszenia, loty, zapadnie, na scenie wydarzy się dużo zaskakujących rzeczy - mówi Wojciech Kościelniak, reżyser spektaklu.
    - Kierowaliśmy się mam nadzieję sensownym połączeniem tego co w książce z właściwościami musicalu. Niektóre wątki musieliśmy opowiadać trochę inaczej, skrótowo. W teatrze buduje się postaci nieco inaczej niż w literaturze. Jesteśmy jednak przekonani, że to nadal jest wiedźmin i widzowie zobaczą Wiedźmina, a nie jakiś wymysł, który nim nie jest. To co w książce można opowiedzieć na 60 stronach, to co się czyta godzinę, dwie, czy trzy często musieliśmy opowiedzieć w ciągu minuty. To są naturalne drogi na skróty, które nie zmieniają sensu, natomiast wiele perypetii i zdarzeń, które w książce są pełne z naturalnych powodów musiały ulec zmianie - dodaje.



    Spektakl powstanie na bazie opowiadań Andrzeja Sapkowskiego. Jego głównym bohaterem jest białowłosy Geralt z Rivii, wiedźmin o wielkiej mocy. Podobnie jak pozostali wiedźmini, potrafi on korzystać z magii i przygotowany jest do walki ze smokami czy potworami. Geralt nie jest jednak zwykłym najemnikiem, trudniącym się płatnym sprzątaniem złych stworów. Często działa pod wpływem emocji, sprzyja słabszym, poświęca się dla innych.

    - Po części w sztuce znajdziemy to samo co w książkach. Fabuła oparta jest na opowiadaniach „Kwestia ceny”, „Ostatnie życzenie”, „Miecz przeznaczenia” i „Coś więcej”, wątek relacji Ciri i Wiedźmina - mówi reżyser.

    Wśród kluczowych postaci opowieści o wiedźminie jest jego ukochana, czarodziejka Yennefer i księżniczka Ciri, przeznaczona Geraltowi poprzez tzw. Prawo Niespodzianki. Towarzyszem i przyjacielem Geralta jest bard Jaskier.


    - W teatrze nie trzeba koniecznie mieć pięciu Ciri w różnym wieku. Nie potrzebowaliśmy osobno 6-latki, osobno 11 latki, osobno osoby dorosłej. Jeśli jest informacja i widz wie, że jest to dziecko 6-letnie, to wierzę, że można w to uwierzyć i nie trzeba dokładnie tego pokazywać. Więcej kłopotu by było z tym, że widzielibyśmy trzy inne dziewczyny, które nigdy takie same nie będą, niż to żeby w to uwierzyć, że w takim wieku właśnie są - dodaje Kościelniak.

    Sztuka przedstawia historię wiedźmina od kiedy ten poznał Ciri i wszystkie zawiązane z tym problemy. Nie zabraknie jednak informacji o tym kim jest sam wiedźmin. - W książce jest to opowiedziane na bardzo wielu stronach. To wiele opowiadań i kilkaset stron. Wszystkiego nie możemy opowiadać, natomiast informacje o tym kim jest wiedźmin i skąd się wziął oczywiście w sztuce są.

    Fani sagi na pewno znajdą w sztuce coś nowego i będą mogli odnaleźć nowe wątki, nowe cechy postaci - opowiada Wojciech Kościelniak. - To jest musical, samo to stanowi nową wartość. Staraliśmy się być możliwie najwierniejsi Andrzejowi Sapkowskiemu i Wiedźminowi książkowemu. Choć tu podkreślę, że jesteśmy możliwie najwierniejsi, a nie wierni stuprocentowo, bo to było niemożliwe. Gdybyśmy chcieli być bardzo wierni zrobilibyśmy tylko jedno opowiadanie i ono by trwało z cztery godziny. Tak aby opowiedzieć wszystko co się w książce dzieje i zawrzeć wszystkie dialogi. To opowiadanie nie zbudowało by jednak całej historii wiedźmina i pokazało go tylko z jednej strony. Pełen obraz wiedźmina mamy przynajmniej po przeczytaniu kilku opowiadań, które budują z niego całościową postać - dodaje.

    Aby znaleźć odpowiednich aktorów, w Teatrze Muzycznym musiało się odbyć kilka castingów. Terminy zgłoszeń się przedłużały i organizowano dodatkowe spotkania dla zainteresowanych aktorów. Kandydaci go głównej roli Geralta z Rivii czy do roli Ciri mieli do spełnienia wysokie wymagania. Musieli pasować do tych ról, choć niekoniecznie mówić idealnie w języku polskim. Czy się udało?

    - Mam nadzieję, że tak. Choć to nie mi oceniać, tylko widzom. Wydobycie z aktorów Wiedźmina i Ciri to nieustanny proces.
    Pracuje nam się bardzo dobrze, ale to jest praca na dużych emocjach i częstych sporach. Efekt jest pewną niewiadomą. Te chemia która powstaje pomiędzy widzem a aktorem. Moim zadaniem jest prowadzić ich jak najlepiej i starać się towarzyszyć przy budowaniu tych postaci - ocenia Wojciech Kościelniak. - Szukaliśmy aktora, który będą jak najbardziej wiarygodny, w sensie siły, wzrostu niskiego głosu, umiejętności śpiewania, pewnej charyzmy. Drugorzędną sprawą było czy będzie perfekcyjnie mówił po polsku. To jest Geralt z Rivii. Wielokrotnie wspomniane jest u Andrzeja Sabkowskiego, że oni mówią językiem wspólnym. Spotykają się tam różne ludy z różnymi naleciałościami, mają różne akcenty. Przypomina to Europę, gdzie wszyscy mówią po angielsku, który można traktować jako język wspólny. Podejrzewam jednak, że Anglicy słyszą te akcenty, kto kaleczy, a kto mówi poprawienie. Dopuszczaliśmy, że może to być obcokrajowiec, ale okazało się to niepotrzebne. Wśród odtwórców głównej roli mamy dwóch polaków - dodaje.

    W rolę Geralta z Rivii wcielą się Krzysztof Kowalski lub Modest Ruciński, w rolę Ciri Maria Błaszkiewicz, Pola Król lub Julia Totoszko, w rolę Yennefer Katarzyna Wojasińska, a w rolę Jaskra - Jakub Badurka lub Paweł Czajka.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sapkowskiego a nie Sabkowskiego

      janusz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Ludzie jak nie wiecie jak napisać nazwisko to nie piszcie w ogóle. Czy tam pracują studenciaki czy nie ma u Was funkcji korektora tekstu? Masakra. Gazeta która powinna dbać o prawidłową informację...rozwiń całość

      Ludzie jak nie wiecie jak napisać nazwisko to nie piszcie w ogóle. Czy tam pracują studenciaki czy nie ma u Was funkcji korektora tekstu? Masakra. Gazeta która powinna dbać o prawidłową informację taką bzdurę wypisuje .zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Średnie to

      Widz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Za taka kasę moznaby zrobić kilka świetnych przedstawień a to jak widać będzie o niczym .

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Nie przegap

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama