Tata i córka na jednej płycie. Jak powstawał album "Backward...

    Tata i córka na jednej płycie. Jak powstawał album "Backward Forward"?

    @MuzoTok

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Tata i córka na jednej płycie. Jak powstawał album "Backward Forward"?
    1/4
    przejdź do galerii

    ©Agata Jankowska

    Krzysztof "Puma" Piasecki nagrał właśnie płytę "Backward Forward". O niej i nie tylko pisze specjalnie dla PolskaTheTimes Darek Kowalski z HRPP Records.
    "Krzysztof "Puma" Piasecki - mistrz tempa i rytmu, posiadacz gitary, która w jego rękach śpiewa, skarży się, krzyczy, drze się czasem, bywa, że płacze. O takiej gitarze mówi się, że jest elokwentna". Tak o wirtuozie opowiedział Marek Gaszyński. Również wirtuoz ... tyle że dziennikarstwa muzycznego. Miałem okazję współpracować zarówno z Markiem, jak i z Krzysztofem. Za każdym razem było to duże wyzwanie, ale i adekwatna do wysiłku satysfakcja.
    Chciałbym opowiedzieć o płycie "Pumy" pt."Backward Forward", której jestem wydawcą. Poprosiłem Krzysztofa, aby przybliżył Państwu ten album, opowiedział o kulisach jego powstania. Artyści nie zawsze chcą zdradzać swoje tajemnice. Tym razem się udało: "Po płycie "Illusion", która jest kompletnie z innego świata, wróciłem do moich korzeni, czyli do ostrej rockowej gitary z jazzującą frazą, rozszerzoną harmonią i bluesową nutą". Tymi słowami rozpoczął swoją opowieść. Kontynuując wspominał: "Nagrywając "Backward Forward" pozwoliłem sobie na mały eksperyment. Ponieważ żyjemy w XXI wieku a technologia zero-jedynkowa zdominowała nasze życie, nagrałem tę produkcję w większości domowym sposobem. Zastosowałem bardzo dobre próbki loopów perkusyjnych, które pisałem razem z Andrzejem Ruskiem i Arkiem Kondrowskim. Wysyłaliśmy sobie tracki i korygowaliśmy je telefonicznie. Jest to kolejne doświadczenie i zarazem fajna zabawa". Podsumowując dodał: "Płyta jest bardzo dojrzała. Wszystkie utwory są mojego autorstwa. Myślę, że solówki są wyważone i spójne. Zachowałem charakterystyczne brzmienie i dźwięk. Osobiście uważam ją za najlepszą w mojej dyskografii". Opowiadając o płycie, Krzysztof Piasecki nie zapomniał o współtworzących ją artystach: "Z basistą Andrzejem Ruskiem znamy się od wielu lat. To bardzo wszechstronny, elastyczny muzyk. Przede wszystkim ma coś takiego, co najbardziej sobie cenię - SWING!!! Jest prawdziwym artystą i do tego świetnym realizatorem dźwięku. Charli Green - piękna bebopowa fraza, kolorowy ton na trąbce. Prawdziwy korzeń jazzu. Wspaniały muzyk i przyjaciel. Tadeusz Leśniak - keybords. Ze smakiem uzupełnia harmonię na płycie. I na koniec moja córka - Kasia "Puma" Piasecka. Dołożyła wokal. Bardzo mi zależało na podbiciu melodii, szczególnie tematu, śpiewem. Barwa Kasi fajnie się wkomponowała w całość płyty, która jest dzięki niej bardziej melodyjna i kolorowa".

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Nie przegap

      Wideo