"The Square". Dotkliwie doświadczać życia

    "The Square". Dotkliwie doświadczać życia

    Urszula Wolak

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Laureat Złotej Palmy Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes nie musi martwić się o frekwencję w kinie. Czym zachwycił grono jury Ruben Östlund - tegoroczny zwycięzca; szwedzki reżyser filmu „The Square”, którego „Turysta” triumfował już w sekcji Un Certain Regard nad Lazurowym Wybrzeżem?
    „The Square”

    „The Square” ©materiały promocyjne

    Po odpowiedź na to pytanie należy udać się do kina i nie zwracać uwagi na efekciarską łatkę, którą polscy dystrybutorzy przykleili do „The Square”, nazywając dzieło najzabawniejszym filmem w historii festiwalu. Film Östlunda - owszem, opowiada o współczesnym świecie, konstruując szereg komicznych sytuacji - ale śmiejemy się gorzko, sprowokowani do głębszej refleksji nad kondycją człowieka żyjącego w XXI wieku tak, że mina bardzo szybko nam rzednie.

    Ironiczny Östlund mógłby użyć raczej stwierdzenia o wegetującym człowieku, który w „The Square” egzystuje za szybą rzeczywistości. Główny bohater Christian - dyrektor muzeum - posiada bogatą kolekcję intelektualnych i estetycznych wrażeń czerpanych w ascetycznych wnętrzach galerii sztuki; obraca się w sterylnych apartamentach odgrodzonych od reszty świata, wyjaławiających z uczuć i czyniących z niego mężczyznę pozbawionego empatii.

    Porusza się luksusowym samochodem - synonimem bezpieczeństwa, wysokiego statusu, władzy i wreszcie panowania nad własnym losem. Wyjście poza ten pięknie skrojony schemat jest dla bohatera uwierające i wiąże się, jak podpowiada Östlund, z naruszeniem jego strefy komfortu. „The Square” udowadnia tym samym, że najbardziej dotkliwe może być dla nas doświadczenie prostego życia i konfrontacja z drugim człowiekiem, z którym najtrudniej jest dziś nawiązać dialog. Pod płaszczem satyry na współczesną sztukę (snobistyczną, hermetyczną, narcystyczną) kryje się więc smutna historia o komunikacyjnym paraliżu, o klęsce języka i upadku ludzkich uczuć.

    „The Square” to więc opowieść o imitacji postaw, maskaradzie zachowań, o prowadzonej przez człowieka wyrachowanej grze, której mechanizmy poznajemy w momencie, gdy okazuje się, że jesteśmy więźniami politycznej poprawności i bezdusznego stylu życia. To on kastruje naszą wrażliwość na potrzeby i krzywdę Innego - uchodźców, dzieci, kobiet, ubogich, osób marginalizowanych społecznie.

    Pozbawieni głębszej refleksji nad otaczającym światem, żyjący w ciągłym biegu, mamy jednak szansę się zatrzymać. Ale wtedy... naprawdę nie będzie nam do śmiechu.

    WIDEO: Złota Palma w Cannes dla „The Square” w reżyserii Rubena Östlunda

    Associated Press

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Nie przegap

      Wideo