Powódź tysiąclecia we Wrocławiu: Tak 20 lat temu walczyliśmy...

    Powódź tysiąclecia we Wrocławiu: Tak 20 lat temu walczyliśmy z wielką wodą [ZDJĘCIA]

    Z archiwum Gazety Wrocławskiej

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Powódź tysiąclecia we Wrocławiu
    1/36
    przejdź do galerii

    Powódź tysiąclecia we Wrocławiu ©fot. W. Wilczyński, T. Jachyra, M. Czułczyński, A. Łuc

    20 lat temu - 12 lipca 1997 roku - wielka woda dotarła do Wrocławia. Fala powodziowa zalała Księże Małe, Strachocin, Opatowice, Kozanów, al. Brücknera czy okolice Dworca Głównego. Wrocławianie w tym niezwykle trudnym okresie solidarnie walczyli o swoje miasto. Stali ramię w ramię z łopatami, workami piasku lub butelką wody. To dzięki Wam wrocławianie udało się ograniczyć szkody wyrządzone przez kataklizm.
    Zobacz też materiał z 2014 r.: J. Kaczyński: Za sytuację powodziową odpowiada rząd i osobiście Donald Tusk

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zdrojewski reagował jak trzeba

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      I jak mógł wiedzieć kilka miesięcy wcześniej o powodzi, jak jeszcze prognoz dot. opadów nie było. Był pierwszym który informował o idącym zagrożeniu. Są teksty to potwierdzające np. w Słowo Polskie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mimo przepisu, który tego zabrania...

      ciekawe czy DEWELOPERZYdalej budują przy wałach? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      kto daje odstępstwo - wojewoda, marszałek, łysy nieudacznik? I dlaczego?

      Zdjęcie autora komentarza
      Po pierwsze

      Zazul

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

      Po pierwsze, Zdroju o tym wiedział na kilka miesięcy z wyprzedzeniem - nie zrobił nic. W stanie klęski nie ma przetargów, wiedzieliście?
      Po drugie, byłem walczyłem i do dziś mam przed oczami...rozwiń całość

      Po pierwsze, Zdroju o tym wiedział na kilka miesięcy z wyprzedzeniem - nie zrobił nic. W stanie klęski nie ma przetargów, wiedzieliście?
      Po drugie, byłem walczyłem i do dziś mam przed oczami właściciela Poloneza trucka, na częstochowskich numerach, który wtedy tu przypadkiem był i woził worki z piaskiem za darmochę, na swoim paliwie i w swoim czasie w nieswoim interesie. Pewnie tego nie czyta, ale dzięki. Tacy jak Pan ciągną tę Polskę do przodu. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Nie przegap

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama