Polska » Forum » Fakty » Polityka » Dyskusja

Co ? (41)

V (46.169.135.xxx) 03.02.12, 13:27

Co wy dzisiaj z tymi fotami ?. JEST POOOOOORA OBIAAAAAAAAAAADOWA !!!!

Rozwiń Co ? V (46.169.135.xxx) 03.02.12, 13:27
Rozwiń nawrócony Jan Stańczyk (87.105.131.xxx) 03.02.12, 13:28
Rozwiń To sztan z piekła rodem!!!!! lewenstein (83.30.243.xxx) 03.02.12, 13:39
Rozwiń Rydzyk modli się... aga (77.252.23.xxx) 03.02.12, 14:01
Rozwiń POLSKA jajature (89.75.58.xxx) 03.02.12, 14:03
Rozwiń nawrócony kuba18 (178.235.7.xxx) 03.02.12, 14:04
Rozwiń jestem za upadłością tej gazety do rozpalania ognisk czas czas czas (46.112.34.xxx) 03.02.12, 14:07
Rozwiń made in PO todd (83.24.137.xxx) 03.02.12, 14:09
Rozwiń michnik rencista (93.219.248.xxx) 03.02.12, 14:09
Rozwiń obserwator ignacy (83.24.109.xxx) 03.02.12, 14:16
Rozwiń GADAJ rozmowa  (46.112.34.xxx) 03.02.12, 14:26
Rozwiń To oczywiście o Rydzyku mowa,prawda? YJK (208.97.125.xxx) 03.02.12, 14:31
Rozwiń Bóg zapłać moherku, dobra szkoła "rydzolowa", piękny język! Leszek K (208.97.125.xxx) 03.02.12, 14:34
Rozwiń PANIE MICHNIK ROZMOWA ???  (46.112.34.xxx) 03.02.12, 14:34
Rozwiń CO moderatorek  (46.112.34.xxx) 03.02.12, 14:40
Rozwiń co modlitwa moze? pinokio (37.8.198.xxx) 03.02.12, 14:51
Rozwiń rozmowa jaduin (46.112.34.xxx) 03.02.12, 14:53
Rozwiń made in PO todd (83.24.137.xxx) 03.02.12, 14:57
Rozwiń papier PAPIER TOALETOWY Z OBRAZKAMI ??? (46.112.34.xxx) 03.02.12, 15:02
Rozwiń TERKA TERKA (80.108.35.xxx) 03.02.12, 15:03
Rozwiń Może i jest w tym trochę prawdy... W5 (208.97.125.xxx) 03.02.12, 15:10
Rozwiń Adam Michnik to miał dobrze w czasach komuny ! ja ja (159.205.110.xxx) 03.02.12, 15:14
Rozwiń Toż to prawie jak Nazi Dziennik YJK (208.97.125.xxx) 03.02.12, 15:23
Rozwiń Wszyscy moi znajomi powtarzają, że należę do osób pogodnych i niekonfliktowych kinsky (93.214.230.xxx) 03.02.12, 15:26
Rozwiń To też jest język nienawiści? easyrider (178.73.63.xxx) 03.02.12, 15:35
Rozwiń made in PO todd (83.24.137.xxx) 03.02.12, 15:47
Rozwiń NIESTETY, w tej chwili oprócz TV TRWAM Radio Maryja jest JEDYNYM wiarygodnym źródłem informacji MAKS (178.37.69.xxx) 03.02.12, 16:16
Rozwiń Nadredaktor Michnik żenada (178.36.166.xxx) 03.02.12, 16:36
Rozwiń Nie jestem irga (188.127.29.xxx) 03.02.12, 16:40
Rozwiń Widac Rydzyk wymodlil Jutro (162.108.22.xxx) 03.02.12, 18:17
1 2 »

regulamin

Raport
ryszard pokazuje,ze nawet 'najbardziej kompetentna' ekipa(PiS,LPR i Samoobrona) nie umiala poradzic sobie z balaganem w panstwie,a w wojsku pod wodza Naczelnego dowodcy na wypadek wojny i jego min.obrony degradacja poglebila sie niemilosiernie. »

obrazy z dorosłymi ,
[y;] ale redaktor nie napisał ,ze z duchownymi i to jest protest przeciwko pedofili w kościele »

A co teraz zrobi Tusk?
Schetyno Wmówili wam że to PiS chce zrobić państwo policyjne. Straszyli was Kaczorami, Zbiorą i ABW - wszystko po to, żeby dorwać się do władzy i samemu zrobić to czym was straszyli. PO, to okradanie państwa i Polaków ! Tusk i PO, to nieustanne dążenie do ... rozwiń całośćograniczenia wolności obywateli, inwigilacja, kłamstwo oraz nakładanie na Polaków coraz to nowych podatków, innych danin i ich podwyższanie. Teraz chcą kontrolować Polaków ,media i internet, chcą pełnej cenzury aby nikt im nie mieszał w ich prywacie i korycie, które sami sobie przyznali. Panuje w Polsce całkowity brak odpowiedzialności decydentów za rządzenie krajem, i całkowita bezkarność za ich poczynania w parlamencie, za złodziejstwo, korupcje, przewały w armii, autostradach, budownictwie, sprzedaży majątku narodowego i gruntów, w instytucjach pomocy społecznej i innych złodziejskich praktykach. Przecież Tusk i ludzie z PO, mieli być najlepsi, mieli się na wszystkim znać, okazuje się jednak, że ministrowie w rządzie Tuska są niekompetentni z partyjnego nadania, bez dostatecznej i podstawowej wiedzy na temat resortu którym kierują. Pamiętacie ofensywy ustawowe zapowiadane przez Tuska w ciągu ostatnich ponad czterech lat ? Co rok zapowiadał ofensywy: wiosenną, letnią,jesienną, zimową, nawet hucznie i w blasku fleszy przenosił swoją kancelarię do sejmu, by osobiście niby nadzorować owe ofensywy - niestety zawsze kończyło się na zapowiedziach. Tusk, to notoryczny kłamca , jego zapowiedzi i obietnice nie są warte funta kłaków ! Tusk i PO, od pięciu lat opowiada Polakom bajki. Zamiast obiecywanych pakietów ustaw usprawniających gospodarkę i reformujących finanse państwa, od kilku lat mamy medialną szopkę ( np. Inwestor z Kataru który pojawił się przed wyborami i znikł po wyborach ) , propagandę i zapowiedzi zapowiadające kolejne zapowiedzi oraz ofensywy legislacyjne, których nie ma. Ustawy uchwalone przez PO, są to w większości buble krytykowane przez wybitnych ekonomistów , konstytucjonalistów i ekspertów. Tusk jest żałosny, dziwię się tylko dlaczego PO-lacy jeszcze mu ufają ? Nie dajcie się nadal ogłupiać. PO straszy PISem, ale wystarczy przemyśleć te 2 lata rządów PIS - czy było coś nie tak ? Na pewno nie, tylko przestępcy i skorumpowani POlitycy więcej się bali, a nie zwykły obywatel. Niestety PO rozszerzyła propagandowo ten strach na wszystkich Polaków i nadal , to robi i to dość skutecznie.Jednak ten, kto potrafi myśleć wie,że nie było i nie ma się czego bać. PiS nawet Kaczyńskim będzie lepszy od PO z Tuskiem. Kaczyński już rządził i to dobrze,nie przeszkadzał przedsiębiorcom , nie uchwalał bubli ustawowych, tylko media i POwska propaganda zrobili z niego nieomal zbrodniarza. Kaczyński ma swoje miusy, ale jego działania nie są kierowane przeciw zwykłym obywatelom, tylko jest to walka polityczna i chęć rozliczenia tego co szkodzi, szkodziło i nadal pozostaje bezkarne. Jedną z metod utrzymania przez Tuska i PO władzy jest podsycanie w Polakach strachu przed powrotem do władzy PISu. Tusk i PO, wciskają Polakom bzdury, że niby państwo PiSu, to było państwo policyjne. Prawda jest taka, że oprócz pijaru i propagandy Tusk i PO, nic nie potrafią, wręcz szkodzą ! Ciężko nas los doświadczył chwilowo rozum nam odbierając. I nie chodzi tu o głupotę rodaków głosujących na PO i p. Tuska, ale o akceptację jego kłamstw. »

Generalnie jestem zdania, że ...
pracowniczka Baby w wszelkich instytucjach wprowadzają więcej chaosu i intryg niż korzysci. »

Realia boksu zawodowego. Prawidła szołbiznesu, określającego się mianem dyscypliny sportowej!
adiafora Realia boksu zawodowego. Prawidła szołbiznesu, określającego się mianem dyscypliny sportowej! Tomasz Adamek „mistrzem świata” huraaa!! Każdy, kto chodź trochę interesuje się boksem zawodowym wie, że jest to delikatnie ujmując bardzo specyficzna dziedzina sportu. Jest to w pierwszej mierze szołbiznes o pewnych znamionach (na pozór tylko) sportowych. Tak na prawdę z sportem ma niewiele wspólnego. Priorytetem w tym biznesie jest generowanie zysków z działalności gospodarczej po zgrabną nazwą boksu zawodowego. Karty w tym świadku rozdają mocno „zakotwiczeni” na tym rynku promotorzy, to oni wybierają z rzeszy niekoniecznie utalentowanych bokserów, tego który posłuży im jako narzędzie do generowania zysków. Kreują, lansują produkt jakim jest dla nich – wyznaczony przez nich do tej roli bokser. Znaczące nakłady w wypromowaniu danego produktu zwracają im się z wielką nawiązką w momencie doprowadzenia do wielkich walk(np. w Wrocławiu, Adamek –Kliczko), które przynoszą krociowe zyski. Sposób na to jest powielany od lat i nie jest to żadną tajemniczą, – dobiera się zawodników dla przyszłej „gwiazdy” boksu zawodowego nie stanowiących zagrożenia w ringu(często tzw. leszczy). Nawiązuje się współprace z telewizjami które dokładają swoja cegiełkę w budowę wizerunku medialnego wyznaczonego boksera. Telewizje są istotnym „graczem”, z racji potencjału finasowego i wpływu na milionowe rzesze widzów do których mogą dotrzeć. Dzięki temu telewizje staja się coraz bardziej istotnym czynnikiem decydującym o powodzeniu przedsięwzięcia. Dlatego tylko grupy promotorskie, które mają układy ze znanymi i liczącymi się stacjami telewizyjnymi na rynku europejskim czy amerykańskim mogą generować wielkie zyski. Umiejętności czysto sportowe w danej dziedzinie często schodzą tak bardzo na drugi plan, że gwiazdy wykreowane na wybitych nietuzinkowych bokserów tak naprawdę są niczym nie wyróżniającymi się przeciętniakami. Najbardziej liczące federacje(podobnie jest z marginalnymi federacjami) główny skupiają się na rentowności swojej działalności. Prawda jest taka, że federacje nie tworzą aktualnie systemów walk, które by największy nacisk kładły na ducha sportowej rywalizacji. Osiągniecie wysokich notowań rankingów bokserskich jak i zdobycie tytułów (pretendenta czy mistrza świata w danej federacji w poszczególnych kategoriach wagowych) są często banalnie proste do zrealizowania przez bokserów, wystarczy że mają za sobą znaczące wsparcie w formie liczącej się tzw. grupy promotorskiej w świecie, i sam ten fakt wystarczy aby mieli pewność że w 99% będą mistrzami świata w danych kategoriach wagowych. W końcowej fazie promocji mają zapewnione znaczące dochody w czasie tzw. „wielkich gal bokserskich”. Federacje nierzadko do walk o mistrzostwo świata na prośbę mistrzów (federacje za to dostają odpowiednie dole) dopuszczają bokserów z nikąd, ponieważ liczy się przede wszystkim dla federacji ile dostaną pieniędzy za daną gale bokserką a nie aspekt rywalizacji sportowej. Tylko IBF potrafi jeszcze „zadziwić” świat boksu zawodowego próbami stworzenia namiastki rywalizacji sportowej – organizując pseudo turnieje aby wyłonić pretendentów do walk o mistrzostwo świata. Reasumując, tytuł mistrza świata w boksie zawodowym ma nie wiele wspólnego z nazwą, to są często osoby, które nie maja umiejętności na miarę tego tytułu, tylko pięściarze którzy mieli szczęście trafić do grup promotorskich powiązanych z rożnymi liczącymi się „graczami „ w tym dziwnym światku. Inne federacje z reguły nawet turniejów nie przeprowadzają. Pojecie obowiązkowego pretendenta powoli jest coraz mniej respektowanie i przeważnie traktowane po macoszemu przez firmy promotorskie, tak naprawdę to one ustalają z kim ich gwiazdor (wylansowany produkt) będzie walczył w obronie tytułu mistrza świata, w ustaleniach kierują się wyłącznie przysłowiową „ciapą” - ( „spółka Kliczkowie – K1” wzięli Adamka bo gwarantował spory zarobek dzięki – HBO, PPV w Polsce, Wrocław się dorzucił itd., oraz nie był żadnym zagrożeniem dla obozu Kliczków). Adamek, posiadał znaczącą zaletę dla Kliczki, a mianowicie nie miał żadnych szans z nim wygrać, rozpracowany taktycznie był tylko „mięsem armatnim”. Kathy Duva i Ziggy Rozalski tak jak poprzednio wylansowali nazwisko Gołota, tak teraz nazwisko Adamek, – aby później zarabiać na tym krocie. Liczy się tylko „aby kasa się zgadzała”. Dlatego dla Gołoty wybierano najbardziej dochodowe gale w których prawdopodobnie wszystko z góry było „ustalone” i zazwyczaj to on był stroną przegraną sportowo, ale nie liczyły się tytuły i osiągnięcia sportowe tylko finanse. Czy walka była o pas o mistrza świata czy o pasek od spodni to już nie miało znaczenia, tym bardziej nie miało znaczenia czy walka będzie wygrana czy przegrana! Już wówczas „spółka” Kathy Duva i Ziggy Rozalsk była wpływową siłą w świecie boksu zawodowego, dlatego można pokusić się o stwierdzenie, że Gołota choć przegrywał zawsze o tytuły, ale kasa już wtedy zaczęła się zgadzać. Dla zamydlenia oczu i dla „zminimalizowania kosztów działalności”, aby zmniejszyć „nakłady” na inwestycje w nazwisko Adamek (w promowany produkt ) prawdopodobnie pokusili się o tytuły w niższych kategoriach wagowych (zdecydowanie mniej dochodowych), aby dodać trochę laurek do promowanego Adamka(produktu). Ale dodawanie laurek do nazwiska się skończyło kiedy kasa zaczęła już się naprawdę konkretnie zgadzać(gala Wrocław 2011r). Adamek na stadionie we Wrocławiu zapomniał jak się walczy, i zrobił to samo co jego poprzednicy, przyjechał po wypłatę, i dostał okrutne lanie. Góral dziarsko przyjmował bomby Kliczki chwiejąc się na nogach aby gazety mogły pisać, że ma wielkie serce, a co najważniejsze, aby RTL wyemitował jak najwięcej reklam w przerwach miedzy rundami. Akurat w tym przypadku co by nie zrobił, to i tak nie miał żadnych szans na wygraną w potyczce z Kliczką. Bo, jeżeli nie ulegniemy zabiegom marketingowym, lansujących Adamka na gwiazdę, dostrzeżemy iż jest przeciętnym bokserem. Środowisko boksu zawodowego rządzi się swoimi prawami, ma swoja specyfikę, występują tam takie realia a nie inne i każdy kto się tym interesuje o tym wie. Jeżeli chodzi o gale bokserskie to zawsze jest to szopka medialna, główni bohaterowie z reguły obrzucają się błotem, przekrzykują się, kto komu dokopie i różne takie dyrdymały, zgodnym chórem krzyczą, że są najlepsi na świecie i będą niepokonani i zapiszą się na kartach historii i tym podobne banialuki. Są klaunami na scenie teatru jakim jest dzisiaj boks zawodowy, dostają „scenariusze i graj swoje role”. Później z tych zapowiedzi, przechwał pewnie sami się śmieją do łez. Dostrzeżono, że w Polsce znaczna część społeczeństwa kocha rywalizacje sportową, po wypromowano boksu zawodowego zauważono, że można naszymi kibicami sportowymi manipulować – wmawiając im rożne dyrdymały, zauważano, że można w Polsce dobrze zarobić na boksie zawodowym, niektórzy poczuli swoimi nochalami niezłą kasę jaką mogą wydrenować z naszego społeczeństwa (PPV się sprawdziło). Adamek stal się „kurą znoszącą złote jajka”. Góral dotychczas był wstrzemięźliwy w swoich „zapędach” i publicznych deklaracjach co do czekających go walk. W Wrocławiu poczuł już „taką kasę”, że podziało to na jego wybujałą wyobraźnie i przed walką zaczął opowiadać, – jak to on sobie poradzi z Kliczką, mówił aby się nie obawiać o niego, bo mistrzem świata będzie na pewno (pytanie tylko czego?, chyba w wciskaniu kitu i kręceniu kasy). W jego ślady poszedł ostatnio Kszysztof Włodarczyk, po perypetiach z zachwianym swoim poczuciem wartości i problemach finansowych , „odżył ostatnio i wstąpił w niego nowy duch walki, poczuł że jest wstanie góry przenosić”. Chodź nie widzę aby coś miało się zmienić w jego przypadku. W ostatniej walce został wygwizdany przez publiczność i obronił tytuł tylko dlatego, że walka była w Polsce i sędziowie widzieli „chyba inna walkę”. Aktualny jego promotor chce jak najwięcej zarobić ale trudno znaleźć liczącego się pięściarza, który byłby słabszy od Włodarczyka. Dlatego tak żenujące i żałosne są ostatnio zapowiedzi diablo, że chce zostać wielkim mistrzem hehehe. Jak ktoś śledzi boks zawodowy to wie jaki to jest czasami komiczny i żenujący świat, ze sportem ma nie wiele wspólnego!!!!! Jeżeli chodzi o krytykę aktualnego trenera Adamka, to każdy ekspert boksu wie, że nie jest to dobry trener, ma swoje osiągnięcia ale tylko są nimi z pozoru. Został zatrudniony bo jest relatywnie tani i należy do grona znajomych guru(Ziggy Rozalskiego). Rozalski w nakładach na rozwój sportowy Adamka jest bardzo „ostrożny”. Bardzo niechętnie przeznacza na to duże pieniądze. Były trener Adamka (Andrzej Gmitruk) kiedy postawili się bo uznał, że dostaje marne pieniądze, – dostał „kopa” i wrócił do Polski pod pozorem złego stanu zdrowotnego. Roger Bloodworth jak do tej pory niczego wielkiego Adamka nie nauczył, można się pokusić o stwierdzenie że go wręcz „zepsuł”. Strącił szybkość, został „sztucznie napompowany”. Nie „mówiąc” już o umiejętnościach bokserskich, bo na ostatniej walce zachowywał się jak by o wszystkim zapomniał. To w takim razie co Adamek robi na obozach przygotowawczych do walk, prawdopodobnie obmyśla razem z trenerem jakby to zrobić aby się nie narobić i zarobić. Ważne jest tylko aby zgodnie z maksymą obozu Adamka – kasa się zgadzała hehe . Ludzie z obozu górala powinni mieć wydzierganą na koszulkach myśl przewodnią: „Bóg honor i ojczyzna”. Co ciekawe Roger Bloodworth najwyraźniej wybrał złą profesje bo okazało się, że ma duży talent do wypowiadania dowcipów, sypie nimi na poczekaniu jak z rękawa, w udzielanych wywiadach po walce, zabłysł nietuzinkowym dowcipem mówiąc, że Adamek walczył jak lew w Wrocławiu. Trzeba mieć nie lada poczucie humoru aby pokusić się o takie stwierdzenie. Ja i przypuszczam zdecydowana większość ludzi oglądając walkę Adamka z Kliczką miała przeświadczenie zgoła odmienne, bardziej uważam pasuje tu inne porównanie a mianowicie – Adamek w czasie walki, podczas jednej z rund w przypływie przebłysku, zachowywał się jak pijany przechodzień, który bujając na wszystkie strony, u kresu sił, w akcie rozpaczy, rzuca się na nadjeżdżający z naprzeciwka tir ( i tak zresztą wyglądał po walce. jakby zderzył się czołowo z tirem). Roger Bloodworth powinien rzucić w cholerę posadę trenerską, bo wszystko przemawia za tym, że nie ma w tej dziedzinie zbytnich predyspozycji (smykałki) i zająć się realizacją najwyraźniej swojego powalania jakim jest pisanie anegdot w rubrykach humoru, w jakiś poczytnych się gazetach, bo poczucie humoru to on niewątpliwie ma he. adiafora.pl »

Lato
Hubert Kto jeszcze pamieta piosenke: Lato lato juz po lecie. »

Brawo panie Duda
Renata NOBEL SIE W GROBIE PRZEWRACA SŁYSZĄC TEGO KRETYNA. »

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.